Tutaj jesteś: Miłość, Przyjaźń i Rodzina > Miłość i Randki > Rozstania > Jak odzyskać chłopaka?

Jak odzyskać chłopaka?

Stopień trudności: umiarkowane
, specjalista Tipy.pl
 3.8/5 (65 ocen)
Oceń 
Udostępnij
Twój związek minął. Rozeszliście się jednak teraz pragniesz znów z nim być. Poniżej znajdziesz kilka sposobów na to, jak odzyskać chłopaka z powrotem.
1

Zastanów się dlaczego zerwaliście ze sobą.


Chcesz go z powrotem, ponieważ czujesz, że nie możesz go mieć? A może po prostu chcesz mieć jakiegokolwiek chłopaka? Czy któreś z was zachowywało się podczas związku obraźliwie, starało się kontrolować drugą osobę, było zaborcze? Czy któreś z was zdradziło? Jeśli którakolwiek z tych rzeczy wystąpiła, musisz poważnie się zastanowić czy naprawdę chcesz takiego związku.

2

Stań się osobą w której on się zakochał.


Zakochał się w tobie ponieważ dobrze się z tobą czuł. Jego potrzeby emocjonalne były zaspokojone. Jak się zmieniłaś? Popraw swoje złe nawyki oraz napraw błędy - jeśli takie są. Staraj się zachowywać przy nim w sposób pozytywny. Śmiej się i uśmiechaj. Bądź pewna siebie i otaczaj się ludźmi.

3

Pierwsza rzecz, którą powiesz swojemu byłemu chłopakowi jest niezwykle ważna.


Jeśli powiesz złe słowa, stracisz szansę na jego odzyskanie. Nie płacz i nie błagaj go o to, aby wrócił. To nie zadziała a nawet będzie miało przeciwny skutek do zamierzonego. W ten sposób możesz go jedynie zirytować i oddalić jeszcze bardziej od siebie. Musisz zrozumieć, że nawet jeśli to on z tobą zerwał są duże szanse, że on nadal do ciebie coś czuje.

Jak się całować z chłopakiem?
Co zrobić by on zatęsknił?
Jak zerwać z chłopakiem którego kocham?
Jak znaleźć dziewczynę?
4

Użyj przeszłości na swoją korzyść.


Jeśli on kiedyś skomplementował jakiś twój strój, załóż go ponownie. Możesz również przywołać jakieś miłe wspólne wspomnienia. Jeśli masz szansę na spotkanie z nim, zrób to w miejscu, w którym spędzaliście razem dużo czasu.

5

Przypomnij sobie jakich słów używał.


Jeśli twój były chłopak kiedykolwiek używał jakiś niecodziennych czy osobliwych słów, możesz je delikatnie wpleść w rozmowę. To mu podświadomie powie, że jesteście do siebie podobni.

6

Umów się z nim


Mimochodem spytaj, czy chciałby zrobić coś niezobowiązującego jak np. wyjść z tobą i przyjaciółmi na drinka, zagrać w tenisa itp. To może wyglądać jak zwykłe wyjście lecz w rzeczywistości może przeistoczyć się w pierwszą randkę. Jeśli spotkanie takie dojdzie do skutku, staraj się, aby on się dobrze bawił i nie dręcz go poważnymi rozmowami (przynajmniej na pierwszym spotkaniu). Będziesz mieć mnóstwo czasu na takie rozmowy w przyszłości. Rozmowy o związku są bardzo uciążliwe dla mężczyzn więc, jeśli sam nie zacznie rozmowy o tym, to ty również zachowaj milczenie.

7

Daj mu znać, że o nim myślisz.


Pamiętasz, jak pewnego razu poszliście razem do restauracji na kolacje i świetnie się bawiliście? Wyślij mu krótkiego e-maila lub sms, "właśnie jem obiad w restauracji xx i sobie o tobie pomyślałam. A przy okazji - co słychać?". W ten sposób chłopak się nie wystraszy i najprawdopodobniej odpisze.

8

Poproś go o rozmowę.


Wyraź swój żal z powodu, że sprawy między wami się nie ułożyły i spytaj, czy możecie teraz o tym porozmawiać. Zapytaj, co poszło źle w waszym związku i czy możecie to naprawić.

9

Zadbaj o swój wygląd.


Im lepiej będziesz wyglądać, tym szanse, że były chłopak do ciebie wróci są większe.

10

Ignoruj go


Jeśli dopiero co zerwaliście ze sobą (krócej niż kilka tygodni) staraj się go kompletnie ignorować. On zadzwoni do ciebie jeśli cię lubi. Jeśli nie, to już nic tego nie zmieni. (to działa wówczas, gdy masz do czynienia z chłopakiem, który myśli, że jeśli za nim nie latasz, to ci na nim nie zależy. Czasami ignorowanie go może spowodować, że on pomyśli, że bez niego jest ci wspaniale i zaczyna robić wszystko na odwrót a to znaczy, że będzie chciał do ciebie wrócić.)

11

Pamiętaj, że sytuacja nie jest beznadziejna.


Każdego dnia wraca do siebie tysiące par.

12

Pogódź się z rozstaniem.


Najważniejszą rzeczą jaką musisz zrobić jest pogodzenie się z obecną sytuacją ponieważ tak długo, jak będziesz walczyć przeciwko podjętej przez niego decyzji nie będziesz potrafiła zacząć pracować nad jego odzyskaniem.

 3.8/5 (65 ocen)
Oceń 
Udostępnij
  • Komentarze Tipy.pl (72)

Nie będzie widoczny na stronie
 
Tysia - 2016-05-31
Moje życie dwa lata temu wyglądało cudownie. Chłopak, który mi bardzo się podobał w końcu się do mnie odezwał. Nie mogłam w to uwierzyć. Byłam przeszczęśliwa i zakochana. Pierwszy raz w życiu. Wcześniej nie miałam pojęcia jak wygląda prawdziwa miłość. Chłopak bardzo przystojny, kochany i delikatny. Marzenie każdej kobiety. I tak, wszystko zepsułam. Miałam dość trudne dzieciństwo. Stworzyłam swój świat. Miałam kontakt z osobami poznanymi przez internet. Podobało mi się to, ponieważ nie mieli pojęcia jak wygląda moje prawdziwe życie. Ojciec alkoholik, problemy finansowe i do tego doszła utrata domu. Również bałam się jego rodziców. On o niczym nie wiedział. Próbowałam mu kiedyś o tym powiedzieć, ale byłam zbyt słaba. Wkurzało mnie to, że on ciągle dociekał prawdy. Pewnego dnia chciał mnie odwiedzić. Wiecie taka niespodzianka. Strasznie się bałam i wstydziłam. Napisałam, że ma wracać do domu. Po pewnym czasie napisał do mnie kolega, którego poznałam przez internet. Dobrze się dogadywaliśmy. Plus był taki, że nie pytał o moje problemy. Było mi łatwiej. Z dnia na dzień wszystko zaczęło się psuć. Myślałam, że jak go zostawię, to w końcu nadal będę szczęśliwa, chociaż go kochałam. Zostawiłam go pod pretekstem, że mam innego. Uwierzył mi. Nie był na mnie zły. Płakał i prosił abym zmieniła decyzję, ale byłam zbyt słaba. On się załamał. Po pewnym czasie znowu napisał, ale uważałam, że tak będzie lepiej i nie zmieniłam zdania. Wiecie co jest najlepsze? Że po rozstaniu też byłam sama. Tamten chłopak znalazł inną. Z jednej strony to dobrze. Nie byłam gotowa na miłość. Strasznie zraniłam tego chłopaka. Nigdy o nim nie zapomniałam. Problemy po rozstaniu zaczęły się zwiększać. Nie pisałam do niego, bo nie chciałam go zranić jeszcze bardziej. Ostatnio coraz częściej go widzę i wszystko wraca. Nie potrafię się powstrzymać, żeby nie spojrzeć w jego stronę. Bardzo bym chciała powiedzieć mu całą prawdę. Strasznie mi na tym zależy. Napisałam do niego już dwie wiadomości i zero odpowiedzi. Nawet nie wiem czy to przeczytał. Minęło już dużo czasu i nawet nie liczę na powrót do siebie. Po prostu chcę aby poznał prawdę. Ostatnio znalazłam pierścionek od niego, który sam zrobił. Często mam go przy sobie. Uważacie, że powinnam nadal walczyć o to aby wszystko mu wyjaśnić? Nie potrafię tego tak zostawić, ale z drugiej strony nie chcę go bardziej ranić.
Jula - 2016-03-04
Bylam z chłopakiem 20 miesięcy.Było różnie między nami, raz mnie zdradził na samym początku, później bylam okropna, biłam go, bylam zazdrosna, kontrolowalam go, później miałam problemy zdrowotne spedzilam tam trochę czasu, później moja mama myślała, ze maci mi w głowie, później zmarła mi babcia, zamieszkalismy razem, po 7 miesiącach się wyprowadził, włączyła mi się histeria, mówiłam, ze sie zabije, ze nie chce żyć, ja dalej go kocham.
jula - 2016-01-05
Byłam z chłopakiem 5 miesięcy zucil mnie w moje urodziny(26.12) )bardzo go kocham i chce do niego wrócić co mam zrobić?
Chuda1 - 2015-11-02
U mnie tak jest że chłopak zemną zerwał z takiego powodu że zaczelam ko wkurzać w sposób że obwiniałam go że piszę z innymi dziewczynami no to nie jest tak dla mnie za fajnie jak chłopak piszę z tą dziewczyną Byłam zazdrosna . Bylam z przyjaciólką od pierwszej gimnazjum się przyjażniliśmy ale ja taka byłam zazdrosna i sie znią pokłóciłam bo właśnie ona ma chłopaka ale ja mam taka pewność że oni razem bd . Z chłopakiem rozstawalismy się i wracaliśmy do sb potem ja zaczełam działać prosiłam go on napisał że kocha tą dziewczynę a ta dziewczyna mówiła mi że on chciał mnie tylko wkurzyć potem chłopak nwm czy bym zazdrościła ale cały czas na moich oczach podrywał tą dziewczynę nadal podrywa . Błagałam go wcześniej klika dni temu ale on mi napisał bym dała mu spokój i mnie zablokował na fb to założyłam nowego fb i pisałam do niego potem odpuściłam teraz od trzech dni nie piszę do niego widuję go cały czas w szkolę no i nwm nie zwracam aż takkiej uwagi ale mi inni mówią że on cały czas na mnie patrzy jak idę też zaczełam zauważać ale no przecież on powiedział że Nigdy zemną nie bdz i po co miał by podrywać inną dziewczynę . Co mam zrobić by teraz on zazdroscił ?
staramilosc - 2015-09-28
Ja byłam z chłopakiem 8 lat, świata poza sobą nie widzieliśmy. Po dwóch latach związku, ja chciałam spróbowac czegoś innego i odeszłam. On stawał na głowie, żebym wróciła. Schodziłam się z nim i rozchodziłam co chwile przez jakieś 3 miesiące i w tym czasie spotykałam się z dwoma innymi chłopkami. Jednak to jego kochałam, wróciłam i następne 6 lat było idealne. Planowaliśmy ślub, dzieci. Wybrana data, ksiądz, miejsce wesela i dodatkowe atrakcje. Dodatkowo ukochany dostał się do szkoły policyjnej. A na koniec go odrzucili bo w badaniu wykryli, że ma HIV. Załamka, płacz... chciał mnie zostawic, żebym ułożyła sobie życie z kimś innym. Nie zostawiłam go, za bardzo go kochałam i nie interesowało mnie czy będzie chory czy nie. Ogarnęłam się, on był bardziej załamany i pojechaliśmy robic prywatnie badania. Okazało się, że obaj jesteśmy zdrowi. Zmobilizowałam go i pojechaliśmy zgłosic sprawę temu lekarzowi. Ukochany dostał się do policji, bo pomylili próbki krwi. A nasza miłośc wydawała się jeszcze silniejsza... po roku już szczęśliwy policjant, stwierdził że ze ślubem i dziecmi może troche poczekamy aż ja zaczne więcej zarabiac i na siłę chciał zmieniac mój ubiór. po pewnym czasie już tylko słyszałam, że już nie jestem taka zadbana jak kiedyś, kobieta powinna tylko się stroic itp. A powiem, że jestem zadbana, zawsze dobrze ubrana i chodzę na siłownie więc ciało myślę, że jest ładne. Jednak jemu to było za mało. Rozeszliśmy się, okazało się później, że spodobała mu się jakaś policjantka. Ona go nie chciała... teraz mija dwa lata jak ze sobą nie jesteśmy. On spotyka się teraz z dziewczyną, która jest bogata jest jakieś 10 kg grubsza ode mnie i do tego ubiera się w dresy... Ja na szczęście, też ułożyłam sobie życie. Mam cudownego faceta, który zachwala mnie każdego dnia, właśnie dowiedziałam się, że będziemy mieli dziecko. I kocham bardzo mojego nowego mężczyznę. Jednak mojego byłego dalej kocham.. i wiem że do końca życia będę to do niego czuła i nie do końca pogodzę się z tym jak to wszystko się skończyło. Może on za parę lat też pożałuje, bo kiedyś świata poza mną nie widział. I jednak da się kochac dwie osoby. I każda miłośc jest inna.
NadiaAa - 2015-09-23
Mnie chopak zostawil 2 tyg temu...latalam za nim..plakalam,blagalam ale to na nic.Niewiem co mam zrobic zeby do mnie wrocil,bo bardzo mi na nim zalezy.odpiszcie prosze..
Marcia - 2014-04-23
Opowiem wam historię...
Naprawdę wielka miłość z obu stron, planowanie wspólnej przyszłości, nawet pytanie czy od września zamieszkamy razem (z jego strony) troszkę żartobliwie ale nawet wiedział jak mi się oświadczyć i co mniej więcej powie. Szanował, troszczył się, opiekował a przede wszystkim, kochał. Robiłam to samo, mój cały świat to był on.
Ale spieprzyłam... okłamałam go. Chciałam dobrze ale to nie ma znaczenia.. w sprawie z moim byłym... natrętnie wypisywał do mnie ja kazałam mu się odczepić ale nie dotarło, zadzwoniłam do niego i nie powiedziałam wówczas obecnemu facetowi ale zapytał z ciekawości czyj to nr a ja kombinowałam że nie pamietam zamiast powiedzieć w prost. W końcu powiedziałam wkurzył się.. obiecałam nic nie ukrywać. Ale skłamałam, spotkałam go na ulicy i powyzywałam że przez niego kłócę się z chłopakiem bo wypisuje do mnie bezczelnie. Nie powiedziałam znowu chłopakowi.. ale się dowierdział wyjaśniłam mu to ale nie uwierzył.. bo skłamałam. Pytal a ja zaprzeczyłam. Za bardzo bałam się powtórki z wcześniej a nie chciałam go stracić. Źle zrobiłam. Zostawił mnie, ale wrócił próbowałam mu pomóc z zaufaniem próbował zdusić to w sobie ale się nie udało, po miesiacu od tej sprawy zostawił mnie. 3dni temu.
A ja.. nie chciałam by odchodził i mu to powiedziałam, jest moim całym światem, moim życiem. Staneło na tym że będziemy się kontaktować śmiać się, rozmawiać ze sobą, nawet jak będzie chciał seksu zgodzę się... on ma juz wywalone a ja zrobie wszystko by widzieć jego uśmiech. Czy jak będziemy dalej swoją codziennościa udowodnie mu jak go kocham jak mi zależy nie będę sie krępowała nawet jak wcześniej... to to coś ta czy nie mam mieć nadziei?
(Ja 18, on 25)
paula - 2013-12-30
Byłam z chłopakiem dwa miesiące i tuż przed świętami mnie zostawił a ja kompletnie nie wiem jak mam sobie z Tym poradzić bardzo tęsknię za nim. Pomóżcie mi go odzyskać:-(
Magguśka - 2013-10-07
Ale to ja powiedziałam mu ze z nami koniec . On jest chłopakiem innym niz każdy inny chłopak.
Anna - 2013-07-31
Byłam z facetem dokładnie 5 miesięcy. Choć mam już sporo lat to mój pierwszy związek. Wydawało mi się że wszystko jest dobrze. Czasem wystawiał mnie dla swojej licznej rodziny a ja sie o to złosciłam. Jednak układało nam się, bez żadnych kłótni. Choć krótki to bardzo poważny związek. Spotykaliśmy się bardzo często. Wyjechaliśmy na wakacje, chodziliśmy na ważne uroczystości, poznaliśmy swoich bliskich, mówili o miłości i wspólnym remoncie domu. Wyznał mi wieczną miłość i martwił się że nie przyrzeknę mu tego przed Bogiem. Wbrew zdaniu jego matki z którą mieszka zostałam u niego na noc. A następnego dnia ze mną nagle zerwał. Powtarzał że już mnie nie kocha. Minęły dwa tygodnie i dopiero teraz szczerze ze mną porozmawiał. Przeszkadzało mu to że się złościłam o to że nie jest tylko mój. Że byłam obrażona na imprezach kiedy nie było go na chwile przy mnie. Nie rozumiałam tego bo nigdy nie narzekał, nic nie mówił. Podobno chciał utrzymać ten związek ale było już tego za wiele. Coś w nim pękło. Wysyłałam mu smsy dzwoniłam panikowałam płakałam. Umówiliśmy się ale zamiast ze mną spotkał się z kuzynostwem i pojechali nad wodę. Naprawdę go kocham i nie miałam pojęcia że robię źle poświęcając mu 100% swojego czasu. Zrozumiałam dopiero teraz co robiłam nie tak. Zmieniłam się dojrzałam do związku, nie potrzebuję go by czuć się wartościowa. Jednak kocham go i chciałabym spędzić z nim resztę zycia. On twierdzi że boi sie dać mi szansę bo ma złe przeczucia po swojej byłej i boi się rozczarowania mną. Nie odzywa się od dwóch dni w ogóle. Co zrobić żeby udowodnić mu moją dojrzałość, poprawę zachowania? To były głupie błędy nowicjuszki w związkach. Jak postąpić żeby się przekonał że zasługuje na drugą szanse?
fajna.., - 2013-03-29
zerwał ze mną chłopak przez sms w szkole udawałam ze się nie znamy gadałam z innymi chłopakami gdy on patrzył w końcu prosił mnie żebym do niego wróciła powiedziałam ze się zastanowie a zależało mi na nim jak cholera. Po dwóch dniach po jego próbach jesteśmy razem jest dla mnie miły bo boi się ze mnie straci. Mam nad nim władze. Już razem nie jesteśmy.Dziewczyny nie ma sensu starać się o chłopaka oni są tacy ze chcieli by miedź tylko władze nad nami ale są zbyt głupi. Powodzenia. Aktualnie już nie jesteśmy chyba razem. poszukuje innego już pewnie znajdę znów.:-P
michał - 2013-03-20
nie był bym tego taki pewny jak przesadzisz to zadziała to w 2 stronę przynajmniej tak jest w mojej sytuacji zostawiła mnie mówiąc ze nikogo nie ma pozniej ze ma kogos to ja tez zadziałałem i znalazłem sobie super kobietkę to niech teraz widzi co straciła 2 takiego jak ja już nigdy i nigdzie nie znajdzie :)
antek - 2013-03-11
punkty 6 7 8 do bani
monii - 2013-02-10
ciekawy poradnik;) 10/10 ;)
tomi - 2012-11-05

agi napisał

,witam jestem mama wychowuje dziecko obecnie jest miesiac jak partner odszedł odemnie powiedział prosto umnie na spotkaniu ze mnie juz nie kocha i nie chce ze mna byc w listopadzie bendzie 3 lata i plus jest dziecko nie moge sie z tym pogodzic nie wiem czy wróci czy zostawi załozyłam alimenty dla bezpieczeństwa dziecka to mi wypisywał ze kocha spowrotem ze chce wrucic i wogule zaczyna cos odnowa ale nie wiem co ja mam zrobic prosze o jakas pomoc


Niech sie stara nie badz miękka pokaż mu że ci na nim nie zalezy ze dajesz sobie rade sama i tak naprawde nie jest ci do niczego npotrzebny jesli ubieralas sie normalnie to teraz zacznij bardziej elegancko gustownie i seksownie niech widzi co stracil ogarnij sie ogolnie nie rozpaczaj przy kolejnych rozmowach z nim pokaz mu swoja pewnosc siebie optymizm daj mu do zrozumienia tym zachowaniem ze tak naprawde tym odejsciem sprawil ze to nie on sie od czegos uwolnil tylko tobie zrobil przysluge a bedzie lezal u twych stop jak juz osiagniesz cel to nie zwalniaj badz ta osoba ktora dzieki temu sie stalas pozdrawiam

agi - 2012-10-31
witam jestem mama wychowuje dziecko obecnie jest miesiac jak partner odszedł odemnie powiedział prosto umnie na spotkaniu ze mnie juz nie kocha i nie chce ze mna byc w listopadzie bendzie 3 lata i plus jest dziecko nie moge sie z tym pogodzic nie wiem czy wróci czy zostawi załozyłam alimenty dla bezpieczeństwa dziecka to mi wypisywał ze kocha spowrotem ze chce wrucic i wogule zaczyna cos odnowa ale nie wiem co ja mam zrobic prosze o jakas pomoc
ten który wie :( - 2012-10-15

anna010 napisał

,Opowiem Wam historię...Byłam zaręczona,zamieszkałam ze swoim narzeczonym,w sumie trwało to 5 lat.Mieliśmy też kryzysy...i wtedy w sieci poznałam Marcina.Był takim niby kolegą,potem przyjacielem,dogadywaliśmy się świetnie.W międzyczasie pogodziłam się z Tomkiem,narzeczonym,wmawiałam sobie że go kocham,że mnie potrzebuje.Potrzebował,ale jako siostry mamy i kochanki,nie jako dziewczyny.A Marcin?Najpierw go okłamywałam,nie przyznałam sie że kogoś mam,spotykaliśmy się czasem,później powiedziałam prawdę,płakał,ale nadal kochał,błagał,prosił,robił co mógł,nie wiedząc ani jak się nazywam,ani gdzie mieszkam.Moje kłamstwa przerosły nawet mnie...żyłam z tym swoim Tomkiem,wielka beznadzieja,obojętnośc,mieszkaliśmy razem,ale nie sypialiśmy ze sobą,Marcinowi za to pisałam jaka to nie jestem szczęśliwa i jakie cudowne mam życie,zeby tylko dał mi spokój,żeby mnie nie szukał...;( Zamilkł.Zabolało.Wysłał zdjęcie ślicznej dziewczyny,którą poznał przez internet,nie chciał mnie już znac,ale i tak twierdził że mnie kocha i nie zapomni.Powiedział,że to ja wszystko zniszczyłam,zmarnowałam.Miał rację.Tylko,że zawsze był obok i wiedziałam że będzie.Mogłam na niego liczyc.Gdy go straciłam,Boże,dopiero wtedy(!)zrozumiałam jak bardzo go kocham,zadzwoniłam,nie chciał rozmawiac.Milczy,ale jeśli piszę smsa-odpisuje.Może z grzeczności?Nie wiem jak mam postępowac,co jeszcze mogę zrobic.Czy to z jego strony gierki i teraz mi chce dac nauczkę?Naprawdę ma kogoś innego?Nie wiem.Czekam.Modlę się.Zamierzam pójśc do wróżki.Jeśli jest coś co mogę jeszcze dla nas zrobic-zrobię to.Kocham z pełną świadomością.Nie czytałam wcześniej znaków...Wierzę,że będziemy jeszcze razem,będe czekac,zawsze.On czekał 4 lata.Ja będę do końca życia.


Na kłamstwie daleko nie zajedziesz oszukalaś ich a nad sobą się użalasz kim Ty jesteś żeby się tak bawić uczuciami innych uwierz mi że na pewno najbardziej pokrzywdzona w tym wszystkim to nie jestes "obojetnosc wielka beznadzieja" i nie przez brak kontaktu fizycznego ha to tylko przez twoje oszustwa i nieszczerosc do tego doszlo wiecej mysl sugeruj sie sercem dzialaj szybko i bezboleśnie badz szczera /moglas komus zlamac serce do nie używalności/ załatw to a na pewno Ci ulży

skrzacik0007 - 2012-10-11
Zawsze rozstanie jest ciężkie, tez przez to przechodziłem i powroty też były i nauczyły mnie jednego... nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki... lepiej się pomęczyć jakiś czas ale mieć spokój i możliwe że wtedy znajdzie się ten ktoś jedyny
sylwia - 2012-09-13
Aida , posluchaj jesli naprawde myslisz o swoim bylym to powinnas z nim jakos sie skontaktowac bo to nie ma sensu , ze Ty bedziesz w zwiazku tylko dlatego ze on Cie kocha. Pomysl o sobie . O swoich uczuciach , o tym jak teesknisz za swoja dawna miloscia , mysle ze na poczatek powinnas zadzwonic i zapytac co u niego slychac , iwg tak jak jest tu napisane ja tez mam problem ze swoim chlopakiem , musze z nim wyjasnic pare spraw bo jak zwykle cala klotnia wyszla z jednego wielkiego nieporozumienia i nie zrozumienia obu stron . Dlatego im szybciej tym lepiej . Rozmowa jest to podstawa w zwiazku a seks? Seks jest wyznaniem milosci a nie zaspokojeniem fizycznym . Drogie czytaczki , jesli sie klocicie ze swoimi partnerami i strzelacie tak zwane " fochy " to nie robcie tego . Zycie jest za krotkie zeby ciagle sie klocic i wymyslac powodu do klotni tylko dlatego ze nam sie nudzi w zwiazku. Pisze to z wlasnego punktu widzenia opierajac sie na moim zwiazku , i to jest apel dla wszystkich czytaczek !dziewczyny kochajcie swoich partnerow i nie robcie awanrury z byle powodu , kochajcie sie i badzcie ze soba szczesliwi . Caluje goraco , kobieta ktora nie wie czego chce.
moniaaa - 2012-09-07
do aida-jestem w podobnej sytuacji tzn.2lata temu rozpadl sie moj 7 letni zwiazek!Probowalam sobie ulozyc zycie z kims innym ,ale nie wyszlo !najgorsze jest to ze w ostatnim czasie sobie uswiadomilam ,ze dalej go kocham(moja 1-wsza milosc)!teraz niewiem czy probowac go odzyskac czy lepiej dac sobie spokoj........
Domcia - 2012-08-10
Zerwał ze mną chłopak, ja myśle o nim cały czas i chciałabym do niego wrócic ale zbyt nie wiem jak. od naszego rozstania minął miesiąc. Nwm. jak za to sie zabrać błagam pomóżciee.. z góry dzięki :]
Patrycja - 2012-08-01
do aida: olej byłego. zupełnie na ciebie nie zasługuje. Widzisz że los ci daje pod nos wspaniałego faceta to się go trzymaj a nie leć jak ćma do ognia czyli do kogoś kto raczej jest twoim wrogiem a nie przyjacielem.
anna010 - 2012-08-01

AIDA,odezwij się proszę na mojego e-maila. Napisałam tutaj kiedys dłuższą wypowiedź,ale ogólnie zainteresowanie jest małe,zamiast pomóc i doradzic dziewczyny wolą skupic się na sobie. A twoja historia mnie zaciekawiła,przypomina moją,z tym że moja doczekała się happy endu

aida - 2012-07-30
byłam z chłopakiem 5 lat bardzo się kochaliśmy, czsy technikum to najlepszy czas w moim życiu bestroska i zabawa. jednak gdy rozpoczęło się prawdziwe życie studia zaoczne i konieczność zarabiania żeby się utrzymać zaczęły się problemy z naszym związku. On znalazł dobrze płatną pracę znalzałam mu oferte wymarzonego samochodu który kupił i ma do dziś, jednak cały czas nie wierzył w szczęście był zamknięty w sobie nie chciał rozmawiać zwierzać się jak dawniej i planować przyszłośći. a ja nie mogłam znaleść pracy byłam zdołowana po kolejnych nie udanych rozmowach a później jeszcze słyszałam nie masz znajomości jesteś nikim tak już jest. oddalaliśmy się od siebie jedyne co zaczęło nas łączyć to seks robiłam wszystko by chodz na moment był zadowolony. w koncu znalazłam prace z której byłam zadowolona chodz irytowały mnie seksistowskie teksty szefa, czsem chciłam żeby przyjechał po mnie do pracy ale nie. gdy okozało się że szef planuje mnie zwolnić i okazuje sie że znów dostaje kopa od życia znow usłyszałam ze widocznie tam nie pasuje ze zeby pracować trzeba mnieć znajomości studia itp z jego ust. zwolnienie z pracy było dla mnie koszmarem bo nie mogłam liczyć na pomoc finansową z niczyjej strony. wtedy pomógł mi znajomy z pracy`pocieszał próbował wytłumaczyć ze to nic ze wszystko jakoś sie ułoży. z czasem okazało się ze jest mi bliżej do niego niż do chłopaka którego tak bardzol kochałam a który teraz interesował sie tylko tym ile zarobi ile ma oszczędności, tym że nie mam idealnej sylwetki jak jego siostra tym ze ciągle narzekam. z czesem zerwałam z nim i związałam się z kolegą z pracy jest cudowny, swietnie spędzamy razem czas ale coraz częściej tęsknie do starej miłości jest mi źle ciągle płacze. on niego usłyszałam skasuj mój numer jesteś dla mnie przeklęta. co robiś prosze o pomoc to był mój pierwszy zwiążek.
lol - 2012-07-25
hej bylam z nim 3 miesiacy, a znamy sie juz 8,5 roku. zadko sie widywalismy bo chodzimy do innych szkol. na wakacjach ja na poczatku wyjechalam i przez lipiec wg sie nie widzielismy 22 lipca (dzien po moich urodzinach) on ze mna zerwal. stwierdzil ze to nie ma sensu... ja pobieglam a moja przyjaciolka sie go apytala dlaczego. on odpowiedzial "czy to ma sens? jakona ciagle wyjezdza i nie ma dla mnie czasu?" fuck juz minol prawoe tydzien a ja siedze i codziennie rycze bo ja go naprawde kocham . poprosilam przyjaciolke zeby z nim pogadala. on powiedzial ze nadal mu na mnie zalezy ale nie wie sam czy moglby do mnie wrocic...
prosze o porade
brunetka8844 - 2012-07-23
byłam z chłopakiem 3 lata nawet sie zaręczylismy ponad pół roku temu mieszkaliśmy ze sobą sytuacja jest taka ze zerwał ze mnom i sie wyprowadził ale po długich rozmowach wruciliśmy do siebie spotykam sie z nim tylko w weekendy mówi że niby jestesmy razem ale z jego ust padło że już nigdy nie zamieszkamy ze sobą co ja mam myśślec czy on przyzwyczaja mnie powoli do rozstania żebym odzwyczaiła się od niego?
Nusia - 2012-06-22
Ja mialam clopaka. Bardzo go kochalam. NIestety zerwal ze mna poniewaz ktos nagadal mu bzdur ze go zdradzam. Bylam z nim0,5 roku. Bardzo go kochalam. Nie wiem jak on mnie. W koncu wszystko sie uspokoilo , ale do niego nie wrocilam, choc blagal. Teraz nie wiem co mam zrobic, a w dodatku podobniez ma dziewczyne. Jedyny plus to to ze piszemy. Pomoz mi.
azb666 - 2012-05-09
Hej. Pisze o radę w sprawie chłopaka. Bylismy razem 2 lata i 11 miesiecy i on to zakonczył 7 dni temu. Jednak ja chce go odzyskac bo go kocham i wiem ze on mnie tez.
Pokłocilismy sie o bzdure (mamy 19lat) i siostra do mnie zadzwonila w waznej sprawie a on nie chcail bym odebrala, a ja odebralam. nie wiem co robic - prosze o radę ? pomozcie mi go odzyskac ;(
kok - 2012-05-08
Proszę o radę w sprawie chłopaka. Zerwał ze mną 1maja byliśmy razem 13miecięcy prawie codziennie się widujemy i rozmawiamy przez telefon chciała bym do niego wrócić tylko nie wiem jak i jeszcze on już kręci z inną. Proszę o rady
Ceba - 2012-05-07
Cześć. Też miałam podobną sytuacje. Byłam z chłopakiem przez pół roku. Byliśmy szczęśliwi, ale niestety zbyt nieodpowiedzialni, żeby utrzymać to co się między nami działo. Nasz związek miał wielu wrogów. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie dziewczyna przedstawiając się jako partnerka mojego obecnego lubego. Niestety okazało się, ze to była prawda. Zdradzał mnie. I wtedy urwałam z nim kontakty. Niedawno po dwóch latach milczenia nagle spotkaliśmy się na ulicy. Poszliśmy do kawiarni. Opowiadał że ma nową dziewczynę od ponad 8-śmiu miesięcy, że bardzo ją kocha i że nie widzi świata poza nią. A ja? Mnie nie dawno rozpadł się ponad półtoraroczny związek. I wtedy zapragnęłam z nów z nim byś. Dotarło do mnie, że zagłuszałam uczucie do niego innym związkiem. Jak mam go odzyskać?! O ile mogę go odzyskać. Uważam, że te metody powyżej nei do końca sprostają zadaniu. . .
jagłupia - 2012-05-06
ja niestety mam troszke inna sytuacje, to ja skrzywdziłam chłopaka, który jest cudowny..w sumie nie byliśmy oficjanie para,ale spotykaliśmy sie, pisaliśmy.. ja bałam się tego związku, bo chlopak ten mial w srodowisku opinie podrywacza,ale mimo to caly swoj czas spedzalam z nim... jednak gdy doszlo do tego ze trzeba bylo zdecydowac-wystraszylam sie i nawiałam..teraz tego strasznie zaluje,niestety prawda jest ze doceniamy to co bylo gdy to utracimy.. nawet nie wiecie jak pluje sobie w brode ze to wszystko tak poprostu zaprzepascilam.. utrzymujemy nadal kontakt ze soba, spotykamy sie ale zawsze w gronie znajomych, nie rozmawiamy juz sam na sam... staram sie utrzymac te znajomosc bo wiem ze jest to cudowny chlopak...nie wiem co moge jeszcze zrobic by uratowac to wszystko, chcialabym dostac jeszcze jedna szanse ale czuje ze jest to nie mozliwe.."(
Joasia - 2012-05-05
Ruda miałam dokładnie to samo tydzien temu. Pokłóciliśmy się o bzdure i koniec, zerwał ze mną nawet kontakt.
Ruda - 2012-05-03
Również wiem co czujecie . Ja ze swoim też byłam blisko 11 miesięcy , niestety od 1 maja to się skończyło . Po prostu pokłóciliśmy się o bzdure , myślałam że uda się to wszystko naprawić , tylko z dnia na dzień przestał się odzywać . Gdy nagle się spotkaliśmy myślałam że będzie już tylko lepiej , niestety on zerwał ze mną bo stwierdził że nie potrafimy sobie radzić ze swoimi problemami , i boi się co by było dalej . . . Jestem załamana . Zrobiłabym wszystko byleby tylko wrócił . . .
Lalka - 2012-05-03
mam podobnie tylko nie jestem w 100 % pewna czy chce zeby jednak wrocil oszukiwal mnie mowil ze kocha a tak naprawde chyba sie tylko bawil pewnie teraz ma inna ...zaczelo sie od tego ze nie poszlam z nim na wesele nie moglam poprostu i wiedzial o tym 2 tyg przed no ale niby wybaczyl ... jakies 3 tyg pozniej przestal pisac dzwonic napisalam mu pare nie milych epitetow bo kiedys juz tak zrobil a on tylko podsumowal ze nie spelniam jego wymagan ;/ potem gadalismy nie jeden raz ze soba ;/ niby owiedzial ze mnie kocha ale mnie zdradzl itd i ze nie chce mnie ranic i tak sie ciagnelo przez nastepne 2 m-ce gadalismy ale nic to nie dalo potem on zrzucil cala wine na mnie ze to ja go oszukalam zerwal ze mna kontakt powiedzial zebym nie stwarzala scen bo on chce o tym zapomniec i od tamtej pory nic sie nie odzywa ;/ jak mogl to wszytsko zapomniec sotykalismy sie 9 m-cy ;/ jak mogl mnie tak latwo wymazac z pamieci ?;/ a ja go kocham niestety :((((( mam nadzieje ze kiedys cokolwiek dla niego znaczylam teraz sie zastanawiam czy chce zeby wrocil z nim bylo zle ale bez niego jednak chyba gorzej ;/
fretkafretka123 - 2012-04-29
Cześć, mam podobną sytuację, jednak z nim nie chodziłam .spotykaliśmy się od nie całych 2 miesięcy .
byliśmy ze sobą bardzo blisko,przed wczoraj wyszedl na ognisko na którym calował się z moją koleżanką z klasy , rozumiem to że byli wszyscy pijani . ale strasznie się zmienił, nie wiem co źle zrobiłam, mówił mi czułe słówka, wmawiał że kocha, ja naiwna mu uwierzyłam chociaż po stratach innych chłopaków mówiłam sobie że nikogo nie będe już szukać ...
stało się ...
wczraj spotkaliśmy się dwa razy , strasznie płakalam, przytulił mnie ...
powiedział mi że chciał abym została jego dziewczyną, ale to wszystko już przeszłość ...
gdy się żegnaliśmy przytuliłam go i zaczełam płakać mu w ramie, czulam się taka bezbronna . :(
Po chwili poszedl do kolegów, z wyraźną złością, .
zadzwonili do mnie i zaczeli wyzywać od szmat,suk, dziwek...
Napil się przeze mnie . nie rozumiem czy to jakiś znak ? może coś do mnie jeszcze czuje ?
tak sobie wmawiam , chociaż wiem że zapewne tak nie jest ...
najgorsze w tym wszystkim jest to że się wiecej nie spotkamy bo koledzy mu nie pozwalają ;(
skrzywdzona - 2012-04-24
wiem co czujecie:( sama to teraz przeżywam.. byłam z Nim blisko 11 mc-y. Nie wiedziałam nawet jak bardzo mi zależy, bo to zawsze On walczył i ratował sytuację. jednym z powodów rozstania okazali się Jego zaborczy rodzice. powiedziałam parę słów za dużo. ale nadal Go kocham, i liczę gdzieś podświadomie że damy sobie jeszcze jedną szansę.
Aga - 2012-04-23
Ja ze swoim narzeczonym byłam 3 lata a parę dni temu sie dowiedziałam ze poznał nową dziewczynę która na 2 dzieci i chce z nią być... to jest ciężkie nie umiem z tym sobie poradzić
mydlana - 2012-04-19
chodzilam z nim 11miesiecy nastepnego dni bylo dobrze dopoki nie powiedzial ze jedzie z kolegami chociaz mial spedzic czas ze mna:(
poklocilismy sie potem powiedzial ze juz mnie nie kocha tak z dnia na dzien nie jest mi z tym latwo jestem w stanie zrobic wszystko zeby do mnie wrocil:(
anna010 - 2012-03-16
Opowiem Wam historię...Byłam zaręczona,zamieszkałam ze swoim narzeczonym,w sumie trwało to 5 lat.Mieliśmy też kryzysy...i wtedy w sieci poznałam Marcina.Był takim niby kolegą,potem przyjacielem,dogadywaliśmy się świetnie.W międzyczasie pogodziłam się z Tomkiem,narzeczonym,wmawiałam sobie że go kocham,że mnie potrzebuje.Potrzebował,ale jako siostry mamy i kochanki,nie jako dziewczyny.A Marcin?Najpierw go okłamywałam,nie przyznałam sie że kogoś mam,spotykaliśmy się czasem,później powiedziałam prawdę,płakał,ale nadal kochał,błagał,prosił,robił co mógł,nie wiedząc ani jak się nazywam,ani gdzie mieszkam.Moje kłamstwa przerosły nawet mnie...żyłam z tym swoim Tomkiem,wielka beznadzieja,obojętnośc,mieszkaliśmy razem,ale nie sypialiśmy ze sobą,Marcinowi za to pisałam jaka to nie jestem szczęśliwa i jakie cudowne mam życie,zeby tylko dał mi spokój,żeby mnie nie szukał...;( Zamilkł.Zabolało.Wysłał zdjęcie ślicznej dziewczyny,którą poznał przez internet,nie chciał mnie już znac,ale i tak twierdził że mnie kocha i nie zapomni.Powiedział,że to ja wszystko zniszczyłam,zmarnowałam.Miał rację.Tylko,że zawsze był obok i wiedziałam że będzie.Mogłam na niego liczyc.Gdy go straciłam,Boże,dopiero wtedy(!)zrozumiałam jak bardzo go kocham,zadzwoniłam,nie chciał rozmawiac.Milczy,ale jeśli piszę smsa-odpisuje.Może z grzeczności?Nie wiem jak mam postępowac,co jeszcze mogę zrobic.Czy to z jego strony gierki i teraz mi chce dac nauczkę?Naprawdę ma kogoś innego?Nie wiem.Czekam.Modlę się.Zamierzam pójśc do wróżki.Jeśli jest coś co mogę jeszcze dla nas zrobic-zrobię to.Kocham z pełną świadomością.Nie czytałam wcześniej znaków...Wierzę,że będziemy jeszcze razem,będe czekac,zawsze.On czekał 4 lata.Ja będę do końca życia.
znajoma - 2012-02-19
Byliśmy naprawde krutko ale jestem pewna na 100% ze to on jest tą osobom z kturą chce być do końca moich dni.Lecz moja koleżanka postanowiła mi pszeszkodzić i nagadała mu głupot na muj temat a to tylko po to żeby mi go zabrać.A ja naprwde go Kocham i jestem wstanie zrobić wszystko żeby do mnie wrucił tylko nie wiem co mam zrobić.
Angel - 2012-02-14
Chodziłam z nim przez 2 miesiące i potem on ze mną zerwał. Było mi bardzo ciężko ponieważ go bardzo kochałam. Potem (niby) zakochałam się w innym facecie i z nim zaczęłam chodzić. To on był bardzo zazdrosny.Wtedy zerwałam z tamtym i odkryłam ze ja go naprawdę kocham. Ale teraz nie wiem jak o ponownie zdobyć;(
ania586 - 2012-01-28
chodzilam z chopakiem 1 mies. ale to wystarczylo zebym go pokochala. Zerwalam z nim poniewaz nie zaufalam mu a w pewnym sesie musialam to zrobic .. wciaz go kocham ale on ma dziewczyne choc sadzie ze nie jest dla niego bardzo wazna . jak moge go odzyskac .... kocham go!!
Careniasta - 2011-12-31
Pomózcie mi chodzilam z takim jednym przez 2 miesiace i od dluzszego czasu on gadal o swojej bylej ze mial fajny stanik itp. Po krotkim czasie on nie chcial siadac koło mnie , trzymac za rece . A na koniec mowi tak do kolegów musze czekac az ona ze mna zerwie i musze napisac na nk ze szukam dziewczyny :( a teraz ma znow nowa znaczy mial teraz ma nastepna .Co mam zrobic zeby chociarz sie do mnie odzywał ? :( ja go dalej KC !
doswiadczona - 2011-11-11
Nigdy nie uganialam sie za chlopakiem. Pamietam jak w szkole mowilam ze zycie jest piekne kiedy on poprosil mnie o chodzenie a potem ze zycie nie ma sensu kiedy ze mna zerwal. Plakalam ale nie przy nim. Nigdy nie pokazalam mu jak bardzo mnie to bolalo. Przestalam sie do niego odzywac, nawet kiedy mijalam go na ulicy udawalam ze go nie widze. Po roku kiedy sie spotkalismy na imprezie poprosil o spotkanie a potem znowu o chodzenie. Zgodzilam sie ale to juz nie bylo to samo (z mojej strony). Potem ja zerwalam. Po jakims czasie znowu porosil abysmy byli razem a ja mu na to, ze nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki. Z doswiadczenia wiem ze im bardziej zabiegasz o wzgledy chlopaka tym bardziej oddalasz go od siebie. Jesli chlopak wie ze zrobisz dla niego wszystko nigdy nie bedzie cie szanowac, odejdzie do takiej ktora bardziej niz jego szanuje sama siebie.
nati - 2011-10-28
dzis w szkkole sie troszeczke osmieszyłam bo mój były który ze mna zerwał zobaczył karteczke kocham cie kuba noi ja sie przyznałam ze to ja i się boie jego reakcji . co mam zrobic zeby on do mnie wrucił ?
koszka - 2011-10-11
pomozcie mi jak odzyskac chlopaka.pocalowalam sie z innym i zaluje.ale kocham swojego lecz on sie o tym dowiedzial jak go odzyskac
inka - 2011-09-22
zerwałam z chłopakiem a teraz zrobiła bym wszystko by go odzyskać ale nic nie działa pomocy
hot - 2011-09-03
ogarnijcie się dzieci! jeśli macie byc szczęśliwe to niech oni za wami latają a nie na odwrót!!!!!!
tajemnicza - 2011-06-20
ja myślę że dużo dwunastolatek się zakochuję bo ja byłam w takiej samej sytuacji tylko że ja chodziłam od 4 kl z chłopakiem i nagle po roku i 9 miesiącach zarwałam z nim bo zaczą mnie bardzo wkurzać i już nie mogłam wytrzymać a jak dałam mu wiadomość że z nim zrywam to on na mnie nasłał kolege żeby mi nawrzucał prawdziwa jego osobowość dopiero się ukuzazała po czasie. Więc ja bym ci chciała przez te słowa powiedzieć że za chłopakami nie warto biegać itp. i nie warto z nimi chodzić wystarczy jak się zaczniecie przyjażnić, kumplować to was bardzo by do siebie zbliżyło. Wiem co mówie bo sama mam przyjaciela JUż OD zarówki i wolę bardziej z nim się przyjaźnić jak z mojimi koleżankami. więć naprawde wszystkie stawiajcie na przyjażń;*
nieszczesliwiezakochana - 2011-02-19
Podbijał do mnie pewien chłopak. Wysyłał mi sygnały, że chciałby się ze mną umówić ale ja głupia to odrzucałam. A on teraz chodzi z inną i mi nagle zaczęło na nim zależeć. Mam jakąś szansę żeby go odzyskać?
nessa - 2010-12-19
Zerwałam z chłopakiem rok temu miał on dziewczyne z ktorą chodził prawierok lecz ostatnio ze sobą zerwali co zrobić aby go odzyskać ??
Idiotka ; [ - 2010-12-10
Myślę , że dobry pomysł . Poza tym jest jeszcze jeden problem , bo mam 12 lat . Dużo dzieci się zakochuje , a jak już się wpadnie , to nie ma powrotu . :// . Proszę o pomoc , jak Dwunastoletni chłopcy mogą się zachować w takiej sytuacji . ? Na pewno inaczej niż dorosli . Pomóżcie !!!
Ewqq - 2010-12-09
Myślę , że dobry pomysł . Poza tym jest jeszcze jeden problem , bo mam 12 lat . Dużo dzieci się zakochuje , a jak już się wpadnie , to nie ma powrotu . :// . Proszę o pomoc , jak Dwunastoletni chłopcy mogą się zachować w takiej sytuacji . ? Na pewno inaczej niż dorosli . Pomóżcie !!!
Florka - 2010-11-16

Do zraniona: więc masz nauczkę na przyszłość a mianowicie nie kłam. Kłamstwo ma krótkie nogi i albo wyjdzie samo, albo odwróci się przeciwko tobie - tak jak w tym przypadku. Po co mówiłaś przyjaciołom że spałaś z jakimś chłopakiem? Nawet jeśliby tak było to o takich rzeczach się nie mówi. To co teraz powinnaś zrobić to.. nic nie robić. Nie tłumacz się, nie wyjaśniaj - tylko winni się tłumaczą. Olej to wszystko i byłego również. Co to z niego za chłopak (nie ważne że były) skoro wierzy obcym ludziom a nie tobie. A poza tym, nawet jeślibyś spała z kimś to nie robi to z ciebie dziwki. I nie ma on prawa cię osądzać.

zraniona - 2010-11-16
u mnie jest bardzo głupia sytuacja! moja była przyjaciółka i przyjaciel powiedzieli mojemu byłemu nie prawde ! kiedyś ich oszukałam o moim poprzednim chłopaku i oni powiedzieli to mu nazwał mnie dziwką że niby się z nim przespałam! chce z nim to wyjaśnić ale nie chce ze mną rozmawiać :( cierpie przez to że on nie zna prawdy :(( co ja mam zrobić żeby go odzyskać i powiedzieć mu prawde!!
Florka - 2010-11-16

do nessa: A dlaczego z nim zerwałaś? Co się stało, że postanowiliście już nie być ze sobą? Zwykle jest tak, że po jakimś czasie pamięta się tylko dobre rzeczy a zapomina się o wszystkich złych. Przemyśl sobie wszystko i zastanów się co was poróżniło. Czy uważasz że te rzeczy się nie powtórzą? Że któreś z was się zmieniło? Myślę, że nawet jeśli bylibyście znów ze sobą to stare problemy by znów dały o sobie znać. Lepiej poszukaj kogoś innego. Nie spiesz się, prędzej czy później znajdziesz kogoś przy kim całkowicie stracisz głowę.

nessa - 2010-11-15
Nie wiem co mam zrobic zerwałam z chłopakiem rok temu ale dalej coś do niego czuję i w dodatku on ma dziewczynę co robić?? Z która jest już gdzieś 9 miesięcy.
majka.ksd - 2010-09-14
Ja byłam z D przez 7 lat od 2 lat mieszamy razem i teraz właśnie jesteśmy na drodze rozstania. Bywały złe chwile jak to w związku, ale było dużo cudownych. Nie chce go stracić. Kocham D nad życie i będę walczyć o ten związek. Był moim oparciem, przyjacielem i wszystkim co mam. Jest o kogo walczyć, nie zrezygnuje z marzeń...
lusia - 2010-08-05
Przez kilka lat spotykałam się z chłopakiem. A że oboje jesteśmy temperamentni to dochodziło do rozstań. Poczatkowo były to krótkie przerwy, do miesiąca później rozłaka trwała nawet kilka miesięcy najdłużej osiem.Ale zawsze do siebie wracaliśmy.. Tym razem jak odszedł to nie ma go dwa lata, ale kontakt ze sobą mamy hmm raz lepszy raz gorszy. Dlatego że ja cały czas dążę do zgody. A on jakby się uparł że NIE. Już tyle razy mówił nie i wracał że już nie wiem czy NIE to znaczy naprawdę nie czy nie jestem pewny ale bym chciał. Czuję się totalnie skołowana. Boję się że tak długa przerwa naprawdę uśmiercić nasza relację
onaaaa - 2010-07-16
poznałam sie z chłopakiem dokładnie 20 sierpnia zeszłego roku. na nic sie na początku nie zapowiadało choć dużo pisaliśmy przez jakis czas. piewsze spotkanie bylo niepozorne, drugie także ale przy trzecim czuliśmy sie doskonale w swoim towarzystwie i pierwszy raz sie calowaliśmy. nastepnego dnia tez sie spotkaliśmy, tez było bardzo miło, kolejnego dnia rowniez. poruszył wtedy nasz temat ale powiedziałam mu , ze porozmawiamy o tym pozniej. dzien pozniej, znów sie spotkaliśmy, było bardzo miło ale zadne z nas nie potrafiło zacząć tego tematu. 2 dni pozniej juz 'oficjalnie' bylismy razem . wszystko potoczyło sie w niecały miesiąc, przez ktory bardzo sie zrzylismy ze sobą . pierwsze kłótnie zaczęły sie około grudnia. momentami bywało naprawde ciężko. w styczniu nastąpił mały przełom i przez chwile było juz naprawde dobrze, ale pozniej zaczęły sie pierwsze proby rozstania. za zadnym razem mu na to nie pozwoliłam. zawsze walczyłam . wiem , ze te wszystke kłótnie były spowodowane przezemnie, bo okłamałam go wiele razy. niby nigdy o nic powaznego ale stracił do mnie zaufanie. naprawde. wiem , ze mnie kocha. wiem, ze w głębi duszy mu na mnie zalezy ale oboje mamy juz dość. a ja nadal nie potrafię odejść! on był wobec mnie zawsze w 10000000000% lojalny, nawet nie rozmawiał z innymi! a mi niestety zdazały się potknięcia. nie mówie tu o zadnej zdradzie, co to to nie! ale jednak on jest osobą bardzo zazdrosną, lubi by wszystko bylo tak jak sobie zaplanuje a ja niestety nie sprostałam jego wymaganiom. teraz bardzo sei staram . on to widzi. ale czasem palne jakas głupote z nerwów i jest afera ;/ ciągniemy to juz na siłę. ale mi naprawde na nim bardzo zalezy ... problem tkwi w tym , ze tego zaufania juz nie ma takiego jak było. co mam zrobić by je odbudować skoro nawet szczera rozmowa nie pomaga ?
elinka888 - 2010-06-21
moze moja historia rozni sie od waszych chodzi mi o malzenstwo...trwalo 16 lat lepsze i gorsze momenty jak w zyciu i nigdy nie spodziewalabym sie ze sie kiedys skonczy...na poczatku bardzo sie kochalismy a potem coz codziennosc maz wyjechal do pracy za granice ja zostalam z dziecmi pozniej do niego dolaczylam niestety z powodu choroby matki musialam wracac zostawic dobra prace wszystko i w tym momencie moj maz rzucil mi przez telefon ze chce rozwodu /glownym motorem byla jego matka/i tak coz jestem juz 2 miesiace po w miedzyczasie nasze stosunki ulozyly sie ze wzgledu na dzieci ok. ale ja tak baaardzo bym chciala zeby do mnie jeszcze wrocil .....choc skrzywdzil mnie bardzo co robic?????
miesiek ;( - 2010-06-15
bylam z chlopAKiem przez pol roku i tak sie stalo ze musielismy sie rozstac balam sie walaczyc o niego kochalamn go ale balam sie odpoweidzialnosci jaka jest zwiazek na odleglosc... nie chcialam czekac bo 5 lat to bylo dla mnie za duzo... nie jestesmy para od 3.5 roku od 3 lat jestem z innym po rozstaniu z tym pierwszym nie myslam o nim dopoki po roku nie wypuscili go na przepustke.. wszystko wreocilo z jeszcze wieksza sila z tym ze znow bylam glupia i nie potrafilam wyznac co tak naprawede czujemiedzy nami pomimo braku kontaktu przez ten czly rok cos dalej miedzy nami bylo od naszego rozstania minely 3.5 roku a ja wciaz pamitam wszystko co z nim zwiazane jak by to bylo wczoraj choc sprawil mi tyle bolu pamietam tylko te dobre rzeczy jakis czas temu bylam w miescie gdzie on siedzi nie wiedzialmze moze byc wiekszy bol niz swiadomosc ze ktos kogo sie kocha jest tak blisko a nie mozemy go nawet zobaczyc nie licze ze jeszcze z nim bede chcem poprostyu go zobaczoc po cichu licze ze moze jeszcze kiedys.....wychodz on za 1;9 miesiecy czekam juz 3,5 nie moge sobie wybaczyc ze od poczatku z nim nie bylam nie wiem kiedy ten czas minal boje sie odnowic z nim jakies kontakty nie umiem pisac ani przez tel. rozmawiac wiem ze gdy sie zobaczymy bedzie inaczej bo wiem ze nie umiem zyc z nim ale bez niego jest jeszcze gorzej i ccialabym tylko zobaczyc te jego sliczne niebieskie oczka;* pg kocham cie i wiem ze nigdy tego nie przeczytasz mam nadzieje ze jeszcze kiedys bedziemy mogli byc razem.. kocham i nigdy nie przestanew jestes pierwsza osooba na ktorej mi zalezalo i choc bym chciala to nie umiem zapomniec jestes dla mnie wszytskim wiem ze sie mecze bo nie robie nic zebysmy teraz mogli bycr azem to nie dlatego ze nie chcem boje sie ze cie skrzywdze... i nigdy cie nie zdradzilam.. choc weim ze myslisz inaczej za bardzo kochalam zeby to zrobic.. przepraszam ze zostawilam cie samego z tymi kolpotami... pamietaj ze mialam za malo lat zeby poradzic sobie z tym... chcem sie do ciebie przytrulic i poczuc bicie twojego serduszka ktore wiem ze bic bedzie tylko dla mnie bo jestem jedyna z ktora byles z milosci... wiem ze kochales ale nie umiales mnie nie krzywdzic nauczyles mnie kochac i chyba przez to sam przestales.. tyle razy mnie zostawiales ja pozwalam wracac plakam i to pisze jestes malutka a tak wazna czescia zycia mojego nie wybacze sobie nigdy ze nie zabranialam ci debilst z kolegam ktore doprowadzily do ego ze lezysz nikt nie chce mi powiedziec za co dokladnie tam jestes i za ile wracasz mniej wiecej wiem ze cos okolo 2 lat moze mniej moze wiecej ja bede czekac na swoj wlasny chory sposob ktory nie dosc ze nie pozwala mi byc szczesliwa to zabiera ci ta milosc ale wiem ze jeszcze kiedys nasze drogi sie spotkaj i ze wtedy cie po raz kolejny nie stace wole zmarnowac 3 z obecnym chlopakiem dla jednego dnia z tobaa bo wole byc szczesliwa przez chwile nic nie wybaczyc sobie ze nie odzyskalam mojego skarbu kocham cie chociarz te slowo nie jest w stanie wyrazic tego co czuje moglabym ci to pokazac i to zrobie ;* jeszcze troszke moge poczekac nie zapomnij o mnie nigdy... najpiekniejsza jest pierwsza milosc.... ty nia byles mam nadziej ze ja bede twoja ostatnia ;p kocham tesknie i placze kazdeg dnia bo jest tyle rzeczy ktore chcem ci powiedziec serduszko mi peka bo wiem ze na ta chwile jest to nie mozliwe prosze cie o jedno pamietaj o mnie prosze kochaj chociarz\ w polowie tak mocno jak kochales i przysnij mi sie kiedys kocham cie chcem cie w koncu zobaczyc jescze tylko 2 lat!! wytrzymam musze ale pamitaj z ejuz zadnej cie nie oddam za baredzo jestes dla mnie wazny kocham mysle tesknie nie zapomne nidgy dla ciebie skabek :*:*:*:* DANIEL kocham misioooooooooooooooooooooo^^ pamietaj ze kochac chcialam, tylko zawsze wszytsko pieprze ;( kocham zle mi bez ciebie ;* P**I KOCHAM !!!!!!!!!!!!
Słońce - 2010-06-12
od miesiąca zaczełam pisać z pewnym ch,łopakiem to było zauroczenie bardziej chciałam się nim pobawić niż zakochać..pytal czy pójde z nim do łóżka czy kocham pisałm że tak(ale tego nie czułam) i dowiedział się o tym mój chłopak(byliśmy ze sobą 4 wspaniałe lata) tylko że pod koniec zaczął mnie odzuwać na drugi plan..teraz uświadomiłam sobie że bez niego nie wyobrażam sobie zycia..co zrobić żeby mi zaufał żeby uwierzył ż enie kocham tamtego że ja nigdy nic zinnym??
zakochana - 2010-06-04
Witam:)Błagam o Radę!!!!!!!!!Spotykalam się z jednym chłopakiem przeszło rok a chodziliśmy pół roku po czym z nim zerwałam, miesiąc po tym zaprosił mnie i jego nasz wspólny znajomy na swoją 18,mój były nie przyjechał, ale ja byłam i na 18 u kolegi poznałam jego kolegę,który mi się bardzo spodobał (ale pomyślałam za wysokie progi na moje nogi)i ten kolega mojego kolegi odezwał się do mnie w poniedziałek po sobotniej 18 i zaczeliśmy pisać po czym zaprosił mnie na dyskotekę i od tamtej pory spotykaliśmy się co tydzień jak było tylko możliwe to w sobotę,potem doszły jeszcze piątki i niedziele. Zawsze uważałam,że mogę tylko być szczęśliwa z chłopakiem starszym odemnie a od dnia kiedy zapoznałam się z Dawidem moje życie zmieniło się o 360stopni,świata po za nim nie widziałam i nie widzę.Chociaż znamy się juz 4miesiące a byliśmy ze spobą 2miesiące i 10 dni jestem zrozpaczona bo nadal go kocham i świata po za nim nie widzę a on za mną zerwał z dnia na dzień,niewiem do końca jaki był tego powód, może mu bliskości brakowało,2tygodnie się nie widzieliśmy bo jego siostra miała komunię i wszystko przygotowywał.Powoiedział mi, że już tydzień temu chciał ze mną zerwać ale tego nie zrobił bo nie mógł tego zrobić,a przez cały czas mi mówił jak mnie kocha i żyć bezemnie nie może i żebym o tym nie zapomniała a tu z dnia na dzień ze mną zerwał i zaproponował mi przyjażń i napisał mi że możemy do siebie pisać ale tylko w razie potrzeby,że on mi zawsze pomoże i że bardzo chce żeby tych sms-ów było jak najmniej i tylko w razie potrzeby.Jego powód rozstania to to,że po dwóch tygodniach od naszego spotkania na dyskotece zaprosiłam go do domu i u mnie się spotykaliśmy bo jednak nam tu było lepiej, a pod czas zerwania stwierdził,że to się za szybko potoczyło że tak szybko go zaprosiłam do domu że moja mama i siostra się do niego przyzwyczaiły a jego rodzice i rodzeństwo do mnie.Że jego uczucie osłabło do mnie juz w 80%,ja tego nie zauważyłam przez ostatni czas, BŁAGAM KOGOŚ O POMOC!!!!JA GO NADAL BARDZO KOCHAM I CHCĘ BYĆ Z NIM!!!JAK ZNÓW W NIM OBUDZIĆ MIŁOŚĆ I TO UCZUCIE CO NAS ŁĄCZYŁO??PISAĆ renatka17_1992@o2.pl
Lena - 2010-05-19
Witam te wszystkie porady sa malo skuteczne jedno co nam pomaga przy odzyskaniu partnera jest milosc bo jesli jeszcze jest w nas zar jest szansa na ogien:)Moja historia sie jeszcze nie skonczyla chce aby moj partner do mnie wrocili ...bylismy ze soba 7 lat potem nasze drogi sie rozeszly kilka bylo rostan az skonczylo sie to okropna awantura Ja wyjechalam za granice a On no coz nie interesowalam sie Po 3 latach wrocilam do rodzinnego domu On sie o tym dowiedzial zadzwonil przyjechal spotkalismy sie a ja jak go zobaczylam to zakochalam sie w nim na nowo choc nigdy nie przestalam :) mimo ze nas ciagnie do siebie to nie jestesmy razem od roku mamy dobry katakt wiem ze jest jeszcze zar duzo zaru ale to wszystko nie jest takie latwe mam nadzieje ze uda sie nam do siebie wr4ocic bo nie widze sie bez niego w dalszym zyciu..
Jey-D - 2010-05-01
Bawan, może po prostu ona opacznie odbierała Twoje zachowanie? Tak też się czasem zdarza... Z reguły kobiety i mężczyźni odmiennie postrzegają rzeczywistość... Swoją drogą, głupotą dla mnie jest to, że ludzie, którzy się kochają, rozstają się tylko dlatego, że nie chce im się powalczyć...
caroline - 2010-04-25
ja opowiem krótką historię,byłam u koleżanki na imprezie sylwestrowej poznałam tam chłopaka spodobał mi się pisaliśmy często do siebie no i wkońcu przyszedł ten czas że zostaliśmy parą było cudownie przeżyłam coś niesamowitego byliśmy razem 5 miesięcy pewnego dnia przyszedł pijany i oznajmił że ze mną zrywa a pomyślałeś o mnie jak ja się mog czuć jemu było łatwiej kiedyś usłyszałam jak rozmawiał z koleżanką dlaczego ze mną zerwał powiedział że mu się znudziłam rozpłakałam się od tamtej pory nie odzywał się przez jakiś czas minęło trochę czasu zadzwonił że jest na dole przed blokiem ja nie chciałam zejść bałam się powiedział że bedzie za 2 minuty i go nie było następnego ranka wysyłam mu sms-a i co kiepski żart ale był jednak do tej pory utrzymujemy kontakt staram się zmienić poprawić bardzo za nim tęsknie tylko za bardzo mnie skrzywdził przykre słowa koszmar nie wiem co to dalej będzie czy mamy szansę do siebie wrócić bardzo bym chciała ale on mówi że ma swoje zasady i dwa razy do tej rzeki nie wchodzi może potrzeba czasu zobaczymy
marheweczka - 2010-04-05
no dobra, wszytko ładnie, pięknie...tylko, że jeżeli ktoś stracił chłopaka i walczy o niego według tych zasad powyżej i NIC, to albo te porady są kiepskie, albo trfił mi się wybitnie ciężki przypadek ;D bo jak na razie mam 7 mies w du**e ;D także przed zastosowaniem tego tam powyżej,radzę się dobrze zastanowić,czy nie lepiej dać sobie po prostu spokój i czekać na powołanie do zakonu ;D AMEN ! ;D
Good luck!;)
Bawan - 2010-04-02
Rafal ma racje :D.
Jak macie wrocic to niech osoba ktora to spier.... ratuje to z jakiej paki osoba pokrzywdzona ma sie nadal starac skoro zostala odrzucona .... z jednej strony zazdrosc jest dobra z drugiej nie (zalerzy czy osobie przeciwnej zalerzalo na zaufaniu jesli tak to bron Cie lasko czy chlopaku od roznych imprez no chyba ze to ty zostales/as odrzucony/a) moglbym wiele napisac ale sam wlasnie jestem w pewnym problemie nie mam zmaiaru sie przemowac bo pomimo ze bylem wporzadku i pokazywalem ze ja kocham to im dalej w to wchdozilem uczuciami tym bardziej ona zaczela narzekac ... jesli to prawda ze kazda laska jest taka sama to szczerze wyp... tempe piz... bo was robotami japonce zastapia... robcie co chcecie ale moim zdaniem albo idziecie razem albo nie gracie w tej samej druzynie to moje zdanie ;) pozdrawiam i nie robcie glupich sytuacji szczerosc choc najgorsza musi byc a jak macie zdradzac to odejdzcie zablokujcie typa czy typiare prosto z mostu TO JEST KONIEC.
Rafał - 2010-03-28
Powiem wam (dziewczyny) tylko jedno, chłopaki też mają taki jakby poradnik ("jak odzyskać dziewczynę?") i jest dokładnie tak samo napisane, jeżeli on i ona czegoś takiego czytali, to tym bardziej się oddalą od siebie!!!!!!
SIS - 2010-02-22
poprostu,wymaluj sie ,wystruj jak dama a jesli jestes biedna to udawaj bogatą.A jesli chlopak cie porzucil dla innej to poprostu podejdz do niej i powiedz ze jest deilką ze to twój chłopak i niech sie od niego odczepi..jesli nie bedzie tak cie chcial to go poprostu usun z swego zycia..ja zrobiłam w te sposób na soni...ale ja zrobilam tak poprostu podeszlam do niego iu zaczelam go wyzywac i bic i wreszczie sie nauczyl porządku ze juz tego niepostapil!!!a jesli jestes brzydula z okularami albo ogole to juz niemam pojecia....
Dulce - 2010-02-09
spróbuję tak zrobić..
mam nadzieję że się uda :*:*
Nadmierna wilgotność w pomieszczeniu jest szkodliwa nie tylko dla nas, lecz również uszkadza meble, ściany i dywany. W...
Newsletter - Bądź na bieżąco Codziennie nowa porada w twojej skrzynce
 
Twoje bliskie relacje ze szczególnym mężczyzną już minęły, ale chcesz odzyskać to, co było między wami? Poniżej...
Jak rozkochać w sobie byłego chłopaka?
Twoje bliskie relacje ze szczególnym mężczyzną już...
Logowanie   Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
E-mail

Hasło

   
  Zapamiętaj mnie
Możesz zalogować się
używając konta Facebook


lub
Zapomniałeś hasła - kliknij tutaj
Zarejestruj się za darmo   
Czym są Tipy.pl? Co chcesz zrobić? Zmotywować się do pracy? Zrobić samolot z papieru? Zareklamować się w Internecie? Tipy.pl to miejsce, gdzie możesz znaleźć porady i wskazówki na każdy temat.
E-mail

Hasło

Powtórz hasło


   Akceptuje regulamin *wyrażam zgodę na świadczenie usługi, przyjmuję do wiadomości, że jednocześnie tracę prawo do odstąpienia od Umowy.
   Wyrażam zgodę na otrzymywanie od GRUPA INTERIA.PL Sp. z o.o. sp. k.| z siedzibą w Krakowie, Os. Teatralne 9A, 31-946 Kraków |Sąd Rejonowy dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie, XI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS – 416593| NIP – 5272644300 |za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej informacji handlowych w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2002 r., nr 144, poz. 1204, z późn. zm.). Do korespondencji powyżej wskazuję m. in. podany przeze mnie w formularzu i należący do mnie adres e-mail.
Możesz zarejestrować się
używając konta Facebook


lub
Usługę świadczy

GRUPA INTERIA.PL Sp. z o.o. sp. k.

Siedziba

Kraków
Os. Teatralne 9A
31-946 Kraków

Krajowy Rejestr Sądowy

Sąd Rejonowy w Krakowie
XI Wydział Krajowego Rejestru Sądowego

Kontakt

Tel: +48 12 646 28 12
Fax: + 48 12 646 27 10
E-mail: tipy@firma.interia.pl
Adres: Os. Teatralne 9A, 31-946 Kraków

KRS 0000416593    NIP 5272644300    REGON 142734048
Nie jestem pasożytem, nie blokuje reklam
pasożyt
Proszę wyłącz Adblock-a, jeśli chcesz zobaczyć treść artykułu.