Tutaj jesteś: Zdrowie > Choroby i Leczenie > Mózg i Układ Nerwowy > Jak leczyć nerwicę lękową?

Jak leczyć nerwicę lękową?

Stopień trudności: trudne
, specjalista Tipy.pl
 3.2/5 (446 ocen)
Oceń 
Udostępnij
 1 z 7 
Lęk jest podstawowym objawem wszystkich nerwic, ale w nerwicy lękowej wysuwa się na pierwszy plan. Chory skarży się na ciągły niepokój, napięcie i stałe poczucie zagrożenia. Lęk ten charakteryzuje się całkowitą bezzasadnością obaw chorego. Pierwszymi objawami nerwicy lękowej jest: depresja, szybko spadająca pewność siebie, przeczulenie na punkcie opinii innych ludzi oraz stale wzrastające oczekiwanie niepowodzeń. Nerwica lękowa może doprowadzić do całkowitego zaburzenia w funkcjonowaniu chorego w społeczeństwie. Poniżej znajdziesz kilka wskazówek jak leczyć tę chorobę.
1
nerwica lękowa - krok 1
Pierwszym i podstawowym krokiem jest zdiagnozowanie nerwicy lękowej. Bardzo często zdarza się, że znaczny niedobór magnezu w organizmie daje dokładnie takie same objawy jak nerwica lękowa. Istnieje także możliwość wystąpienia nerwicy jako objawu innej dolegliwości, a nie jako choroby samej w sobie. Zanim więc zaczniemy się na nią leczyć trzeba wykluczyć inne możliwości.
2
nerwica lękowa - krok 2
W początkowym stadium choroby skuteczna może okazać się zmiana otoczenia. Jeżeli to możliwe, dobrze jest się przeprowadzić i zmienić pracę lub szkołę. Trzeba też otaczać się ludźmi pozytywnie nastawionymi do życia i samemu korzystać z każdej chwili.
3
nerwica lękowa - krok 3
W leczeniu nerwicy lękowej ogromne znaczenie ma prawidłowa dieta. Należy dostarczać do organizmu duże dawki energii, witamin, kwasy omega 3 i magnez. Ważna jest również właściwa suplementacja. Odprężająco na organizm zadziała ziele dziurawca lub arktyczny korzeń. W walce ze stresem i nerwicą niezwykle skuteczne działanie wykazują natomiast preparaty zawierające sproszkowane liście rośliny o nazwie brahmi (np. Bacopa Monniera).
4
nerwica lękowa - krok 4
Pozostawaj w ciągłym ruchu. Nerwica lękowa bardzo często ma podłoże zdrowotne, nieustannie boimy się, że coś nam dolega. Jeżeli zaczniesz się ruszać, np. biegać, pływać czy chodzić na aerobik, szybko poczujesz, że nie ma powodów do obaw i zyskasz nowa energię do życia.
5
nerwica lękowa - krok 5
Psychoterapia w leczeniu nerwicy lękowej daje niestety znacznie mniejsze efekty, niż w przypadku innych zaburzeń nerwowych. Praktycznie niemożliwe jest wyleczenie się z tej nerwicy tylko przez psychoterapię. Może być ona skuteczna tylko w połączeniu z innymi metodami, jako ich uzupełnienie.
6
nerwica lękowa - krok 6
Leczenie farmakologiczne nerwicy lękowej opiera się na anksjolitykach oraz lekach przeciwdepresyjnych. U około 60% pacjentów leczenie to jest skuteczne. W pozostałych przypadkach leki tylko "wyciszają" objawy, które po odstawieniu leków natychmiast wracają.
Wskazówki
  • Nerwica lękowa często występuje u bardzo młodych ludzi. Szczególnie narażona jest młodzież, która we wczesnym dzieciństwie przeżyła jakąś traumę.
  • Raz wyleczona nerwica lękowa może powrócić po wielu latach w najmniej oczekiwanym momencie.
 3.2/5 (446 ocen)
Oceń 
Udostępnij
  • Komentarze Tipy.pl (83)

Nie będzie widoczny na stronie
 
mike - 2016-08-18
Dziekuje bardzo za tak obszerny artykul obecnie zmagam się z nerwica/depresja będę mial zmieniane leki niebawem na takie jak w artykule wiele rzeczy sie na swoj temat dowiedzialem jeszcze raz dziękuję
adam - 2016-07-19
"Z nerwicą można poradzić sobie samodzielnie, o ile nie powstała jako skutek innej poważnej choroby o której nie wiemy. Może być ona na przykład efektem zaburzeń stężenia neuroprzekaźników regulujących pracę mózgu w ośrodkowym układzie nerwowym - a na nikt nie ma żadnego wpływu. "

Tutaj naszczęście nie masz racji. Te neuroprzekaźniki o których mówisz to seretonina, noradrenalina.
Bardzo skutecznym lekiem na to są tabletki zawierające MDMA (tzw. ekstazy). Zwiększa produkcje seretoniny. W Polsce tego lekarz Ci nie przepisze bo jest w tym kraju nielegalne za to wciśnie Ci leki antydepresyjne które wypiorą Ci mózg bardzo dokładnie, tak tak widziałem już ludzi po antydepresantach, nie polecam. Zaraz ktoś napisze "ekstaza?? coo ale to narkotyk, w łeb sie stuknij",- wszystkie te "narkotyki" kiedyś służyły ludziom jako leki i gdyby nie to, że zostały zakazane i media wpoiły ludziom, że to są narkotyki - nikt by sobie tym dupy nie zawracał i nie traktował tego jako używke, tylko tak, jak do tego zostały wymyślone czyli jako LEKI. Ogólnie to zachęcam wszystkich do poczytania o różnych substancjach do czego służyły, z wiarygodnych stron internetowych, kierując się własnym rozsądkiem a nie tym co wam wpoili w telewizji, dla mnie to jest w ogóle nie do pomyślenia jak dużo z was łyka kit z telewizji. Stacje telewizyjne manipulują wami a wy jesteście nawet tego nie świadomii. Ile razy już była sytuacja że coś ważnego się działo, ale żaden z waszych ulubionych programów telewizyjnych tego nie pokazywał, za to zwracał waszą uwagę na jakąś pierdołę. Wracając do tych tabletek, to znajdziecie je legalnie w Holandii.
Pozdrawiam
bea - 2016-07-04
dostałam skierowanie do szpitala babańskiego do Krakowa . nie mogę poradzić sobie z lękami. kto wie jak mogą tam pomóc? dodatkowo uzależniona jestem od neurolu.
Ania - 2016-06-07
Ostatnio szukałam informacji na ten temat i wpadłam na ten artykuł może komuś pomoże :)
Karo - 2016-02-26
Z nerwicą można poradzić sobie samodzielnie, o ile nie powstała jako skutek innej poważnej choroby o której nie wiemy. Może być ona na przykład efektem zaburzeń stężenia neuroprzekaźników regulujących pracę mózgu w ośrodkowym układzie nerwowym - a na nikt nie ma żadnego wpływu. Jeśli nerwica jest w stadium zaawansowanym to należy bezwzględnie skorzystać z farmakologii i porady specjalisty (neurolog, psychiatra, psycholog) , bo nie leczona może prowadzić do psychoz i innych poważnych zaburzeń . Jak pozbyć się nerwicy? Na początek zrezygnować z używek, odpada kawa, mocna herbata, nadmiar papierosów, alkohol , ciężkie tłuste pokarmy, ostre przyprawy. Dalej trzeba koniecznie zainteresować się tym, co to jest higiena życia psychicznego i wyeliminować z życia: nadmiar telewizji, filmy horrory, programy telewizyjne i książki opisujące przemoc,brak odpoczynku, małą ilość snu, spanie w niewietrzonym, dusznym pomieszczeniu, brak ruchu na świeżym powietrzu, kontakt z osobami, które działają na nas stresująco, tłumienie prawdziwych emocji i uczuć , spychanie problemów do podświadomości, okłamywanie siebie w zasadniczych kwestiach co lubimy, czego nie, z kim chcemy być naprawdę a z kim "musimy". To dobry moment, żeby przyjrzeć się sobie i temu jak żyjemy, bo nerwica to odpowiedź psychiki i organizmu na nasz wewnętrzny, osobisty konflikt, z którego często nie zdajemy sobie sprawy. Może też być efektem silnego stresu w domu, w pracy, w związku, może być owocem urazu psychicznego, szoku czy jakiejś traumy przeżytej nawet w dzieciństwie, która blokowana, wypierana przez świadomy umysł i nie rozpracowana gnieździ się w człowieku powodując przykre dolegliwości przez naszą nieumiejętność rozprawienia się w sferze psychiki z czymś bolesnym, trudnym lub wstydliwym. Posunę się nawet do przypuszczenia że to brak dobrego kontaktu człowieka samego ze sobą jest główną przyczyną powstania nerwicy. Często się zdarza że ludzie żyją powierzchownie, nie są w stanie powiedzieć co lubią, czego nie lubią, trzymają się sztywno wyuczonych wzorców, które przejęli od rodziców czy od otoczenia a sami nie mają własnego subiektywnego zdania.Zdarza się że żyjąc na przekór sobie można w efekcie nabawić się tej uciążliwej przypadłości. Nerwica raz wyleczona - nie tylko farmakologicznie ale przede wszystkim przez rozprawienie się ze wszystkimi niedomówieniami jakie człowiek w sobie nosi - nie nawraca. Mogę się podzielić swoją wiedzą farmakologiczną, choć nie dla każdego pewnie będzie ona właściwa. W razie ostrego napadu paniki w nerwicy lękowej dobrze jest przyjąć hydroxyzinum syrop lub tabletki - lek wyłącznie na receptę - a jego zalety to: szybkie działanie, wyciszenie niepożądanych silnych ataków paniki, lek nie uzależnia. Warto też zrobić sobie badania na wysokość poziomu elektrolitów i w razie niedoborów uzupełnić braki magnezu lub potasu ( Acespargin - przy występowaniu objawów towarzyszących nerwicy np. lodowato zimnych stopach i dłoniach) (Propranolol - przy objawach kołatania serca). Przy objawach nerwicy niezaawansowanej można kupić sobie w aptece lek ziołowy bez recepty, ale w jej ostrzejszych formach to skutecznie nie pomoże. Zachęcam do ciekawej metody poznawania wypieranych przez nas treści z których często nie zdajemy sobie sprawy a polegającej na analizie własnych snów. Jung, Freud i wielu innych sławnych psychologów na podstawie marzeń sennych byli w stanie określić jaki charakter ma problem z którym boryka się pacjent. Często nasza własna podświadomość podczas snu daje nam wskazówki w jaki sposób pozbyć się ciążących elementów z psychiki. Nieraz też w ten sposób wyrzuca zalegające w nas , niepotrzebne i szkodliwe treści. Na koniec jeszcze powiem, że dobrze jest opanować pięć kroków zdrowego myślenia , a w przypadku gdy ataki lęku są wywołane jakimiś naszymi mimowolnymi myślami - dobrze jest przepuszczać te myśli przez głowę nie przywiązując uwagi ani emocji do ich treści. Wybieramy i zatrzymujemy się jedynie przy tych, które są pozytywne i wartościowe.
halina4722 - 2016-02-15
Walczę z nerwicą lękowa od dziesiątek lat,niestety psychotropy,ale!!! wspomagam sie homeopatią,krople homeopatyczne L 72,znajomej poleciałam[ma 45lat]arszenik homeopatyczny C5 do kupienia w aptece homeopatycznej,uwierzcie mi to działa,zyczę zdrowia!! Zycie z ta dolegliwoscią jest cięzkie,proszę sięgnijcie po to o czym pisze.
bertone200 - 2015-12-26
jestem kierowcą kocham ten zawód ale pewnego dnia poczułem się niedobrze jak byłem daleko od domu to była trasa z noclegiem od 12 lat było tak codziennie to tego wyjazdu kocham kierować co mam zrobić żeby było jak dawniej teraz w mojej pracy na wyjazd dalszy wpadam w panike pomóżcie proszę
Benia - 2015-11-12
Witam!
proszę o pomoc, a moze o radę,od 3 lat cos dziwnego dzieje sie ze mną boję sie chyba wszystkiego,a najbardziej nocy, nie mogę spać ,serce wali ,myślęże że każdy oddech to to ostatni,boję się o wszystkich bliskich zeby nic sie im nie stało,jestem niecierpliwa, stałam sie bardzo wrażliwa,płaczę z byle powodu,ne mogę sie skupić nad niczym,i wtedy jestem wulgarna,nawet boje sie pójść do lekarza,najgorsze w tym wszystkim jest to że nie mogę odmówic sobie słodkości,jem i płaczę,przy wzroście 170 waże 120 kg c mam zrobic zeby moje życie nabrało sensu....
krysten - 2015-08-20
Witam was, na początku chciałem życzyć dużo zdrowia tym którzy na forach delikatnie mówiąc prześmiewczo wypisują różne hasła a sami nie mają pojęcia o czym piszą ludzie którzy mają problem z nerwicą. Do niedawna byłem zdrowym człowiekiem, żonaty, dorastająca córka itd. I nagle bez żadnego ostrzeżenia dopadło mnie omdlenie, kołatanie serca, wysokie ciśnienie, drętwienie kończyn, dreszcze, dziwne bóle w okolicach serca i tyłu głowy - efekt - karetka za pierwszym razem, dwa dni później znowu karetka i 3 dni w szpitalu a po wszystkich badaniach okazało się że wyniki mam książkowe. Obecnie mijają dwa miesiące od tamtego zdarzenia ale nie potrafię się porządnie z tego otrząsnąć bo objawy te są cały czas koło mnie tyle że w dużo mniejszym stopniu, choć czasem mam obawy czy będę potrafił przejść ze 100m i czy nie upadnę ale te chwile są rzadko a ogólnie czuję te dziwne jakieś kłucia w sercu, gdzieś w głowie i ogólne osłabienie takie nierównomierne czyli teraz jest ok a za godzinę jakoś słabiej i tak w kółko. Pewnie że nie mam "doświadczenia" z tą chorobą ale już w tak krótkim czasie rozbiła mi życie codzienne że straciłem pracę i cały czas szukam swojego miejsca, czym się zająć żeby tylko nie myśleć o głupotach. Postanowiłem że stać mnie na to żeby z nią wygrać samemu i jak na razie idzie to powoli ale dostrzegam poprawę. Nie biorę pod uwagę porażki w żadnym przypadku. Zdaję sobie sprawę że przede mną prawdopodobnie długa droga do zdrowia ale wiem też że się nie mogę poddać bo mam ten cel. Jestem na etapie szukania nowej pracy w innej branży (to też traktuję jako pomoc w wyzdrowieniu). U mnie prawdopodobnie problem pojawił się właśnie w związku z pracą i ogromną odpowiedzialnością jaka tam na mnie spoczywała, wiedziałem że od moich decyzji może zależeć życie wielu ludzi. To i czas jaki poświęcałem na pracę ( od 10 do 16 godz.) + weekendy, omijanie przez to życia rodzinnego i w konsekwencji zamartwianie się jak co z czym poskładać żeby nasza rodzina funkcjonowała normalnie... teraz jestem prawie pewien że to był zapalnik choroby. Nie mam lęków żeby wyjść z domu czy jakiś myśli samobójczych jak piszą niektórzy, po prostu boję się o jutro, o zdrowie moje i rodziny, nie jestem nerwowy czy nadpobudliwy. To czego doświadczamy my chorzy na tą chorobę tak naprawdę nie pojmuje chyba nikt poza nami. Życzę Wam wszystkim pozytywnych myśli i wygranej walki bo wiem że łatwa droga to nie jest ale najważniejsze żeby odnaleźć w sobie siłę nawet taką maleńką i ją pielęgnować a będzie rosła i wygramy z tą chorobą.
Mici - 2015-08-13
Chcialabym podzielic sie z Wami moimi doswiadczeniami z nerwica , a nazbieralo sie ich przez te 12 lat
Aaa - 2015-08-13
Aaa
miska - 2015-08-05
witam ja tez juz 12 lat zmagam sie z nerwica lekowa a teraz jeszcze bardziej z tydzien wydaje corke za moz i strasznie sie boje ze tego dnia to mnie zlapie poradzcie co zrobic
daro - 2015-06-21
Witam miałem nerwicę lękową brałem magnez witaminę c ale nic na receptę ,ale ostatnio kupiłem tabletki bez recepty Depresanum już po dwóch dniach poczułem ulgę napięcie i lęki ustąpiły polecam wszystkim naprawdę działa! ponoć Tonisol też jest dobry podobny skład ale nie próbowałem . to nie żart poczytajcie o składnikach leku jak działają
Cc - 2015-06-11
Optymistka: mam identyczne nastawienie do tej całej sprawy jak ty. Nerwica chodzi za mną ale nieraz mam miesiące spokoju Ale nieraz mnie przygniata. Ciągle muszę wymyslac nowe uzasadnienia swoich reakcji. Ciągły strach tak na prawdę przed niczym. Ja sobie tłumaczę ze przez tyle lat nic mi się nie stało to dlaczego ma się stać :D to tylko wkreta :)
biczkamoniczka - 2015-06-03
Miałam dzisiaj chyba pierwszy atak nerwicy kolotanie serca, niczym niewyjaśnione zdenerwowanie, nasilalo się to gdy sobie myślałam, że zaraz umrę, trudno mi sie lapalo oddech i taki dziwny ucisk w głowie, nie wiem caly dzień przejmowalam się szkoła, lapaly mnie tez dziwne skurcze mięśni poprosiłam mamę żeby zaprowadziła mnie do lekarza no i pojechalysmy zbadala mi tętno sprawdziła ciśnienie wszystko było w normie, nir wiem jak się teraz zachować
N12363 - 2015-05-11
Chyba mam ten problem. Boję się spac w nocy , kilkanaście razy sprawdzam czy drzwi w domu są zamnknięte. Wydaje mi się że ktoś chodzi po domu albo że ktoś stoi nademn awidze cienie i wyobrażam sobie niewiadomo co... Jestem mężatka i matką dwójki dzieci. Nie wysypiam się i w dzień jestem strasznie rozkojarzona , nerwowa, drażliwa. Boję się że zawodzę moją rodzinę . Nikomu o tym nie mówię bo boję się że mnie wyśmieją i powiedzą że sobie coś uroiłam i mam się ogarnąc, Wydaje mi się że nikogo nie interweniuje moja osoba
optymistka - 2015-04-27
Nerwicę można zaakceptować :) Trzeba się tylko ogarnąć na czas. Powiedzieć sobie stop. To my jestesmy paniami/ panami wlasnego umysłu, a nie na odwrót. I przełamywać strach, jeden raz, drugi, raz trzeci raz. Małymi kroczkami i nigdy nie cofać się. teraz to lekko brzmi, ale kiedyś nie było mi lekko. siedzenie na zajeciach meczarnia. jazda autem - panika w korku - zapomnij. ogolnie lek przed wszystkim, wszystkimi i zyciem ogólnie :). Ale powidziałam stop. Jeśli mam zemdleć na ulicy czy w sklepie czy gdziekolwiek - trudno, ktos mi pomoże jak nie najwyzej umrę i tyle :P ( i nigdy nic sie takiego nei stało to tylko moja wyobrażnia )Korek nie sprawi, że zemdleje czy zwariuje. To moment, żeby pomyslec co dziś wieczorem zrobię :) Czy wyszłam z nerwicy? Nie, nie ma na nią leku, cudownej tabletki, ale za to zaakceptowałam fakt, że jestem bardziej nerwowa niż inni :) ze poziom stresu jest u mnie troszkę wyższy, to , że jak się zdenerwuje i serce zacznie szybciej bić to nie oznaka zawału tylko adrenaliny normalna reakcja na stres :) Jestem świadoma swojego ciała, nerwica tylko szuka chwili zwątpnienia, ale nie ma co wątpić tylko przełamywać sie i pokazaćze te mysli ktore nas czasem ogarniają są tak irracjonane, że aż smieszne:) Szkoda, życia na lęk. Życie jest krótkie i piekne i trzeba korzystać z kazdej sekundy. Ja załuję, że zmarnowałam 3 lata na zastanawianie sie co mi jest, czy umrę i wogle oszaleje Mam sie dobrze i odrabiam ten czas choc nie mogep owiedziec ze go straciłam. Nerwica dała mi droge do poznania siebie, swojego ciała umysłu reakcji:) TRaktuję ją jako doswidczenie zyciowe. Zyję z nią ale nerwica juz mnie nie przygniata :) Zycze wszystkim wytrwałości
Bogdanson - 2015-04-20
Jak chcecie wyjsc z nerwicy to jedzcie cukierki mietowe :)) naprawde to dziala :))
bmw - 2015-03-16
Nerwica lękowa objawia się napadem lęku, który pojawia się nagle, bez powodu, powoduje panikę, strach o własne zdrowie, towarzyszą mu objawy somatyczne. Jak rozpoznać nerwicę lękową, co jest jej przyczyną, w jaki sposób ją leczyć?
Polecamy artykuł http://www.psychologiczny.com.pl/art/74,nerwica-lekowa-objawy-przyczyny-leczenie-psychoterapia
Gabinet Psychologiczny Drugi Brzeg
CAROLINENOWICKA - 2015-02-28
Kochani podziele się swoją historią aby dać wam nadzieję.
Pierwszy napad nerwicy lękowej miałam w wieku 16 lat
Moja historia była nie inna niż wasze, głównym czynnikiem był mój chłopak który mieszkał daleko, okazało się że nie był ze mną do końca szczery. Wprost był gnojem który ćpał, kradł, i dillował.
Chciałam mu pomóc, myślałam że tak powinnam zrobić przez to że nie miał tyle szczęścia w życiu i takiej cudownej rodziny jak ja.. myliłam się, nigdy na mnie nie zasługiwał. Pamiętam pierwszą noc z nerwicą kiedy zaczęłam myśleć o tym że może on mnie zdradza, może coś z nim nie tak.. i nagle uderzenie zimna i ciepła, serce jakby miało się zatrzymać, zaczęło kręcić mi się w głowie i cała zalałam się zimnym potem, nie potrafiłam przestać się trząść. Pobiegłam do rodziców przerażona, pojechaliśmy na pogotowie gdzie lekarka, działała na moją psychikę mówiąc mi że pewnie jestem małą narkomanką itd. ja całkiem wycofana tylko płakałam i pytałam "czemu jest dla mnie pani taka zła?" pierwsze miesiące były okropne, na początku bieg po lekarzach gdzie każdy wspomniał czy to nie nerwica lękowa, gdy trafiłam do psychologa powiedziała "leki" a ja powiedziałam o nie! Dam se z tym sama radę, na początku tylko leżałam w łóżku i płakałam, nie widziałam sensu wstać, gdy jechałam do szkoły miałam milion myśli czy nie umrę? czy mam jakąś ciężką chorobę psychiczną? czy się obudzę? to było nie do wytrzymania.. Dzisiaj mijają dwa lata, poradziłam se z nerwicą dzięki wsparciu ale również dzięki sobie, kochane jeśli macie napad paniki zróbcie tak aby przekonać same siebie że nic się nie stanie, gdy chciałam się zamykać w domu wręcz przeciwnie, wychodziłam i robiłam mnóstwo rzeczy, przyszedł taki dzień po około 3 miesiącach że zapomniałam o chorobie i ona odeszła sama, oczywiście często wracają momenty gdzie znowu "puka" w moje drzwi, tak jak ostatnio kiedy zrobiłam se tatuaż, ból i nie akceptacja tatuażu i swojego ciała przy okazji, 2 razy prawie zemdlałam a potem miałam parę dni nerwobóle w sercu, zaczęłam znowu się nakręcać, do tego okazało się że czynnik mojej choroby wyszedł z więzienia uniewinniony, zaczęłam panikować, aż powiedziałam "DOŚĆ! nie jesteś chora, twój tatuaż jest piękny i dużo dla ciebie znaczy, ten mężczyzna nigdy na Ciebie nie zasługiwał" poszłam na siłownie, zaczęłam znowu wychodzić do ludzi i cieszyć się z życiem, zajmowałam się wszystkim po trochu byleby nie siedzieć i myśleć.
Dacie se radę jak i ja! żaden problem nie jest wystarczający by usprawiedliwić użalanie się nad swoim życiem! życie jest piękne i ma pełno barw! zaakceptuj nerwice i zaprzyjaźnij się z nią bo możesz nad nią panować, to ty jesteś panem swojego losu, to ty panujesz na tym kto będzie obok Ciebie i czy wygrasz z tym, a wygrasz
Jeśli któryś/ któraś z was będzie potrzebował/a pomocy piszcie śmiało : CarolineNowicka@wp.pl
frania73 - 2014-09-29
Witam serdecznie wszystkich lękowców, wiem niestety za dobrze co to za choroba bo sama na nią chorowałam a może właściwie nadal ją mam chociaż od dłuższego czasu jest spokój, jak to ujął mój psycholog - nie jest to choroba psychiczna tylko problem psychologiczny i będziemy go mieli do końca życia z mniejszym lub cięższym nasileniem w zależności od sytuacji, ja podobno z tego wyszłam chociażby na chwilę , również stosowała leki całą gamę ( doxepin, welburtin itp) ale tak na prawdę to mój wewnętrzny głos mówił mi podstawową zasadę w walce z nerwicą ŻE JA COŚ CHCĘ Z TYM ZROBIĆ A NIE MUSZĘ, przeszłam od depresji poprzez agorafobię totalną ( bała się wyjść z łóżka w pokoju) cała rodzina na tym cierpiała a przede wszystkim dzieci, mogę jedynie dziękować super lekarzom z kliniki w Bydgoszczy za to że dali mi szansę wziąść udział w terapii grupowej na której poznałam samą siebie, jeżeli macie problem naprawdę nie wstydźcie się o tym mówić , bo pozostanie samym sobie nikomu nie pomaga, pozdrawiam
Łukasz - 2014-09-29
Ludzie opamiętajcie się, żadnych przeprowadzek i zmian:) Żadnych leków chemii. Ja też to miałem i poradziłem sobie. Jestem zdrowy jak ryba. Żadnych pieniędzy na psychologów też nie musiałem wydawać. Poszukajcie w internecie Historia pewnej nerwicy! Przeczytałem to kilka razy. Pomaga!
Fobik - 2014-09-29
Ja mam fobię społeczną, 32 lata i spieprzone życie. Otaczają mnie ludzie, którzy myślą że jestem nieudacznikiem, że nic nie robię bo nie chcę. Myślałem że łatwiej będzie z tego wyjść, gdy kogoś sobie znajdę, bo staranie się dla kogoś to dodatkowa motywacja. Ale gdzie tam, ludzie na dzień dobry przypinają mi metkę z napisem "nieudacznik bez ambicji". Jestem już tak wypalony, że podstawowe czynności codzienne wykonuję z trudem. Ludzie potrafią zniszczyć resztki dobrej samooceny w człowieku i odebrać resztki nadziei.
Asik - 2014-09-29
Zmienić pracę, szkołę?? Pogięło autora artykułu?? To tylko pogarsza sprawę! W tej chorobie najważniejsze jest maksymalne wyciszenie i , niestety, leki. U mnie zbawienny okazał się Seroxat. Po kilkunastu miesiącach brania tego leku, mogę powiedzieć, że nerwica lękowa ustąpiła, choć mam 50% ryzyka, że powróci.
Gosia - 2014-02-10
a ja byłam w Zielonej Klinice koło Lublina i w mojej opinii to idealne miejsce by nerwicę posłać do diabła. Teraz dopiero wiem, że życie może być piękne, oswoiłam swoje lęki, poznałam się trochę lepiej, uwierzyłam w siebie. No i w końcu wróciłam do pracy. Odrabiam koszty leczenia i cieszę się życiem na nowo - w mojej opinii nie mogłam trafić lepiej jak do Zielonej Kliniki. jeszcze raz polecam i polecać będę co tchu bo odzyskałam radość.
ania - 2014-02-06
moja siostra walczyła z tą chorobą, to było straszne. nikt nie wiedział o co chodzi, ona wkręcała się tak, że nie mogła prawie oddychać, sprawdzała ciągle, czy bije jej serce itp. wymęczyła wszystkich tak, że sami potrzebowaliśmy już prawie się leczyć. W końcu zdecydowała się na leczenie stacjonarne w prywatnej klinice koło Lublina i póki co - odpukać. wreszcie da się z nią żyć, a i ona sama wraca do życia. Da się to wyleczyć, pamiętajcie.
mareczek - 2014-01-20
Powiem szczerze ze nerwica to choroba którą mam. nie wiedziałem co sie dzieje ze mna i poszedłem do lekarza a ten mi powiedział ze to nerwica leku. Pojechałem do psychiatry i przepisał mi lek o nazwie FAKSOLET ER 75 I DALEJ BYŁO TAK SAMO ALE PÓŻNIEJ POJECHAŁEM JESZCZE RAZ I PRZEPISAŁ MI TO SAMO ALE 150 NO I TROSZE PRZESZŁO ALE NIE RAZ DALEJ MAM LEKI.
duubiel - 2014-01-15

hej macie jakiegos LEKARZA DO POLECENIA W KRAKOWIE.? najlepiej nfz. prosze o odp na maila duubiel@interia.pl juz nie moge sobie poradzic

Kamil - 2013-09-16
Witam,

Ja wyszedłem z nerwicy lękowej, fobii społecznej, lokomocyjnej i agorafobii. Zajęło mi to kilka tygodni. Jeśli chcesz się dowiedzieć jak tego dokonać to zapraszam: kamil.winczewski-strach@wp.pl

Trzymajcie się ciepło!
Monia84 - 2013-06-04

Witaj aga biesźeśź jakieś leki jeśli chcesz to napisz na mój email Morena307@tlen.pl

agusia - 2013-06-03
u mnie to tez nerwica lekowa,potrafi zatruc zycie ale jakos trzeba z nia zyc,chociaz daje popalic
Monia84 - 2013-05-27
Witajcie ja teź śię z tym męcze najgorsze jest to że mam lęk nawet jak mam iść do fryzjera i już 2 lata to odkładam jak z tego wyjść mam dość
ilis - 2013-05-06
Lek psychiczny
pauluna - 2013-04-16

Witam!Mam nerwice lekową a dokładniej "zespoł leku napadowego" lecze sie w szpitalu psychiatrycznym od grudnia 2012r a do psychiatry zaczełam chodzic w 2009r.Chciała bym sie z wami podzielić tą chorobą jak przez nią przechodzę.Na początku małe objawy somatyczne czyli dretwienie rąk,nog.Z czasem to się przerodziło w koszmar czyli bolesne drentwienie konczyn dusznosci wymioty i nawet chwilowa utrata wzroku....Pewnego dnia w jednym dniu wylądowałam 2 razy w szpitalu w szpitalu konsultacja z psychiatrą i zasugerowanie leczenie szpitalne w psychiatryku.Lecze sie w szpitalu na oddziale dziennym wiec tylko do szpitala jezdze na terapie.Wyglada to tak ;) mam lekarza prowadzącego ktory raz w tygodniu mi zapisuje leki i pyta sie ogolnie o cały tydzień.W tygodniu mam 4 dni terapie grupową gdzie jest tzw "puls" gdzie sie mowi pokolei co sie działo od ostatniej terapi z nami... no i oczywiscie nie tylko o tym mowimy;) wiekszosc z was pewnie sobie pomysli ze terapia to lipa co moze pomuc itd ale zapewniam ze pomaga i tez sceptycznie podchodziłam do tego.Tez mam 2 dni zajeć relaksacyjnych gdzie uczymy sie oddychać,słuchamy muzyki,i wiele innych rzeczy ktore pod koniec zajec podsumojemy co np.wyobrazilismy sobie podczas słuchania muzyki...Są tez wizyty z psychologiem ale bardziej na zasadzie zdiagnozowania dokładnie pacjenta czy np moze isc na trapie grupową czy terapia indywidualna.Psycholog robi testy ktore potem ocenia i na ich podstawie potrafi stwierdzić jakim jestes człowiekiem i z czym masz problem...Niektorzy z was pisza tez o lekach pamietajcie ze leki to tylko 50% sukcesu walki z nerwicą.Ja biore paroxetynę (parogen)w dzien dzien.Brałam hydroxyzyne na niepokoj leki ktore w dannym momencie odczówałam ale niestety nie pomagało mi to bo to jest bardzo słabe ten lek nawet dziecią daja...i na nagłe ataki dostałąm afobam 2 tabletki dostałam tylko poniewaz ten lek uzaleznia.Oczywiscie kiedy karetka do mnie przyjezdzała to dostawałam relanium ktore tez uzaleznia.Moge wam tu pisac jak z tym walczyc ale kazdy musi miec swoj złoty srodek czyli sam musisz sie przekonac ze tu duzo odgrywa Twoje myslenie.Poprostu kiedy dostajecie nagłego leku niepokoju musicie zacząc kłocic sie ze soba czyli myslec na przekór i odwrocic uwage od tego złego myslenia.Wiem ze to sie łatwo mowi gorzej zrobic ale czasami sami sie nakrecami samą sytuacja duzo analizujemy ze zachwile bedzie zle itd.Ale pamietajcie ze nerwica lekowa i objawy somatyczne nie stanowią zagrozenia zycia.Sami sobie nie pomożecie bo juz macie nawyk złego myslenia wiec jak najbardziej polecam terapie grupową to naprawde działa;)Pozdrawiam i zycze zycia bez leku ;)

efi5 - 2013-04-14
Nerwica lękowa jest bardzo dokuczliwą chorobą.Dobry skutek daje pracowanie nad "zafałszowanym obrazem", bo kiedy nasz umysł ma wlasnie taki wizerunek odpowiada lękiem i dobrze byłoby tłumaczyć sobie, że to wszystko "podpowiada" własnie zafałszowany obraz z rzeczywistości.Należy również przebywac z życzliwymi i cierpliwymi ludżmi, ktorzy pomoga przetrwac kryzys.Nic nie da zmuszanie chorej osoby do życia z radością, bo chemiczna równowaga w mózgu jest zaburzona i musi nieco się unormować.Tak miałam po śmierci tragicznej syna.Doszłam do siebie po długim czasie tłumacząc sobie, że to mój umysł wytworzył fałszywy wizerunek wszystkiego, co mnie spotkało, bo rozum przegrywał z sercem.Ustąpiły mi te lęki po trudnej pracy nad sobą , ale zwyciężyłam walcząc o siebie.Dobrze robi modlitwa, bo łączy ze Stwórcą, który nie odrzuca swoich dzieci.
Doda20 - 2013-04-02
witam też cierpie na nerwice lękową (lęk przed lękiem ) jeśli ma ktoś ochotę o tym porozmawiać to podaje nr gg 5651890.
wika23 - 2013-03-29

Witam wszystkich, ja też cierpię na nerwicę lękową i bardzo potrzebuję o tym z kimś porozmawiać, zapraszam do kontaktu gg: 5207017 Może razem będzie łatwiej...:(

Adi - 2013-02-21
Witam ja tesz choruje na nerwice lenkowom lecze sie od roku czasu ostatnio mialem spokuj kilka miesiency ale teras znowu mnie do padla i nie wiem jak sobie poradzic z tym mam uczucie takie jak bym mial zaras umrzec jest to bardzo menczonce co rusz wzywam pogotowie zeby dali mi jakies zastrzyki uspokajonce prosze o jakoms porade
agnesyja - 2013-01-23
smutna:( napisz do mnie! agnesyja@gmail.com
agnesyja - 2013-01-22
smutna:( napisz agusiek-88@o2.pl
Paula - 2012-12-30
także cierpie na nerwice lękową do tego mam depersonalizajcję...mam jedno dzicko 2,5 roczne..biorę leki które bardzo mi pomogly na początku tego stanu aczkolwiek po roku znowu cos zaczyna sie dziac czuję niepokój,dd,rozbicie..
Paolina. - 2012-12-05

Przede wszystkim musisz zaczerpnąć porady psychologa i skupić się na otoczeniu a nie na sobie. Dbanie o siebie ogranicz do dbania o ciążę. Próbuj myśleć racjonalnie, podejmuj świadome decyzje o nie martwieniu się, dziel się zmartwieniami.

Gdybyś chciała możesz do mnie napisać na blazejewska.p@gmail.com

pamiętaj ze nie jesteś sama, co 8 Polak ma zaburzenia lękowe :-)

smutna:( - 2012-12-05
ja mam nerwice lękową i jestem w ciąży nie umiem sobie z tym poradzić ostatnio jest coraz gorzej coraz częściej chce umrzeć nie mam wsparcia mąż mnie nie rozumie nikt mnie nie rozumie a ja tak bardzo potrzebuje wsparcia pomóżcie mi:((((((((((
Adamkizam29 - 2012-08-23

Słuchaj kolego. Jedyne wyjście z tego, to skupienie twojej Uwagi na otoczeniu. To na początek. Twoja Uwaga ma skanować wszystko, byleby nie słuchać twoich myśli i uczuć. Odwracaj Uwagę od myśli. To nie jest ucieczka. To jest mądrość. Myśli i uczucia to iluzja. Otoczenie to Prawda, bo każdy to widzi. ta Prawda cie wyzwoli, tak jak wyzwoliła mnie. Patrzysz się na coś, a emocje i myśli znikają. Twoja nerwica znika. Opisałem to wszystko na Kizam. blog. Poczytaj może cię nerwica przepuści.

Kamil - 2012-08-22
Mozecie podac jakis konkretny przyklad jak zaczac sie z tego leczyc,mam juz poprostu dosyc tym zjebanych lekow przerazaja mnie I denerwuja poprostu sie ich boje,pomorzcie...
palo - 2012-08-09
Ja wyleczyłeś sie w ciągu miesiąca??????????
Incredible - 2012-08-08
Nerwice da się wyleczyć w 100% praktycznie w 1-3mc. Sam po kilku latach walki z tym czymś i szukaniu odpowiedzi wyleczyłem w niecały miesiąc a koszmar znikł.
Adamkizam29 - 2012-05-07
Demented . Trzęsienie nóg, to została uruchomiona w tobie reakcja obronna organizmu. Wydalasz napięcia powstałe w ciele i jeżeli do tego jesteś jeszcze tego świadomy, to ta twoja uwaga na tych nogach, pozwala temu napięciu swobodnie uciec. Nie wiem co u ciebie jest pierwsze, czy zaczynasz obserwować myśl o trzęsących się nogach i puszczasz wtedy napięcie, czy nogi zaczynają ci się trząść, a ty to obserwujesz i też to puszczasz. Ale to nie ma znaczenia. Działa i tyle. Mnie telepie już od paru lat i jestem coraz lżejszy.Ona33. To co czujesz w tej chwili to chce ciebie opuścić. To są tylko myśli i emocje. Jeżeli otworzysz oczy na coś innego, tylko będziesz patrzeć z uwagą na to coś, to te emocje nie zatrzymywane przez ciebie w parę minut z ciebie wyjdą i tyle. Możesz też zwrócić uwagę na te emocje. poczuć to, zobaczyć z pełną świadomością co to jest. Może to narastać, narastać i zaraz pęknie. Nie bój się tego. Wszystkiemu trzeba się poddać.
Sam poddaję się już od paru lat. Coś co mnie męczyło kiedyś już nie istnieje. Poczytajcie sobie moje wychodzenie z nerwicy. Kizam. blog
Adamkizam29 - 2012-05-07

Demented . Trzęsienie nóg, to została uruchomiona w tobie reakcja obronna organizmu. Wydalasz napięcia powstałe w ciele i jeżeli do tego jesteś jeszcze tego świadomy, to ta twoja uwaga na tych nogach, pozwala temu napięciu swobodnie uciec. Nie wiem co u ciebie jest pierwsze, czy zaczynasz obserwować myśl o trzęsących się nogach i puszczasz wtedy napięcie, czy nogi zaczynają ci się trząść, a ty to obserwujesz i też to puszczasz. Ale to nie ma znaczenia. Działa i tyle. Mnie telepie już od paru lat i jestem coraz lżejszy. Ona33. To co czujesz w tej chwili to chce ciebie opuścić. To są tylko myśli i emocje. Jeżeli otworzysz oczy na coś innego, tylko będziesz patrzeć z uwagą na to coś, to te emocje nie zatrzymywane przez ciebie w parę minut z ciebie wyjdą i tyle. Możesz też zwrócić uwagę na te emocje. poczuć to, zobaczyć z pełną świadomością co to jest. Może to narastać, narastać i zaraz pęknie. Nie bój się tego. Wszystkiemu trzeba się poddać.

Sam poddaję się już od paru lat. Coś co mnie męczyło kiedyś już nie istnieje

ona33 - 2012-05-06
Ja mam podobne objawy, które stale się nasilają. 16 lat temu byłam świadkiem śmierci mojej babci, która zmarła przy mnie na zawał. Strasznie się to na mnie odbiło, przez długi czas miałam wrażenie że zaraz ktoś przy mnie upadnie i umrze, w nocy wstawałam by sprawdzić czy żyją rodzice. z czasem ustapiło, ale od dwóch lat się ponownie objawiło i coraz bardziej się nasila. Co jakis czas dopada mnie straszny lęk, towarzyszy temu wzrost cisnienia, bóle brzucha i głowy, mam wrażenie, że zaraz umrę, dostanę wylewu czy zawału. Nie umiem normlanie zyć, ciągle się boję o zdrowie własne czy bliskich. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, biore tabletki uspokajające, ale to nie pomaga.
Demented - 2012-05-03
A ja powiem tak: Nerwicę lekową ma od marca 2010r. Na początku rzeczywiście było ciężko bo nie wiedziałem jak sobie poradzić. Lecz , w 2011 roku zaczełem sobie z tą chorobą radzić. Gdy mam atak czyli nagły zupełnie nie wiadomo skąd pojawiający się paniczny strach , lęk,
trzęsę nogami niczym Ci którzy mają chorobę uciekających nóg, :) wiem że wydaję się to beznadziejne a nawet odrazu nie przynosi spodziewającego się efektu ale działa. Myslę że trzeba mocno czymś innym się zająć by zapomniec o lęku wtedy on ustaje. Kiedyś
brałem tabletki '' Hydroxzizinum VP '' ale dziś biorę je okazyjnie bo ten myk z nogami mi pomaga. Wiem jak Ciężko jest tym osobom które równierz mają tę chorobę ponieważ jest ona bardzo wkurzająca i dotkliwa, lecz tą jak i każdą inną da się wyleczyć. GG:11535900 ,
zalamana18 - 2012-04-12
ja mam to samo , boje sie gdziekolwiek isc , szczegolnie do szkoly . nie jem prawie nic , rodzice na mnie krzycza , ale ja nie wiem jak mam sobie poradzic , ciagle tylko placze :'(
Magda - 2012-04-07
Ja mam nerwicę lękową. Byłam u psychologa duzo mi dał.. Powiedział że sama musze zatrzymac ten lęk juz na samym początku bo potem atak moze trwać nawet pół godziny. Dostałam skierowanie do psychiatryka bo wszedzie terminy do psychiatry byly za 3-5 miesiecy. A miałam krytyczne ataki ( ataki paniki , kołatanie serca ) najgorsze były duszności. To było strasznie męczące. Psychiatra przepisał mi lek na lęki . (zimoren) bardzo pomaga. I rano tabletka efevelonu. Lecz faszerowanie sie psychotropami to nie wszystko przeciez nie chce ich brać całe życie. Najważniejsza jest psychoterapia , duzo sportu codziennie po pół godziny , magnez oczywiście , omega 3 . I pozytywne myśli. My sami umiemy rozpędzić ten atak myślami wiec umiemy go zatrzymać. Na duszności polecam dmuchanie do worka (zwiększa dwutlenek węgla i leki ustąpią ) . Nerwicę da się wyleczyć.! Nie umrzemy od niej lecz to straszny bol psaychiczny . Trzeba miec pozytywne nastawienie. TO TYLKO NERWICA . nie dajcie jej sobie ! Pozdrawiam :*
mery - 2012-03-21
Wiesz, że to nie jest takie proste szukać pomocy, a skąd wiesz, że to pomaga masz jakieś własne doświadczenia z nerwicą ??
paolina. - 2012-03-20
Witam.

Czytając wasze wypowiedzi mogę przypuszczać, że cierpię na to samo. Ze mną niestety była inna, dziwniejsza historia.. Czytałam że nerwica lękowa objawia się u ludzi młodych, którzy w dzieciństwie przeżyli jakąś traumę (strata bliskiej osoby itp). Ja na szczęście nikogo nie straciłam, w rodzinie też wszystko ok, żadnych nałogów alkoholowych czy innych kłopotliwych spraw. Chodziłam za to do klasy "zero" w której wychowawczyni nie była zbytnio "przyjaźnie" nastawiona do podopiecznych. Nie wiedząc dlaczego, najbardziej uwzięła się na cichutką, małą, niezawadzającą dziewczynkę - mnie. Potrafiła drzeć się nie opamiętanie o to że nic nie jem, że jestem blada, że chuda i tym podobne. Jako że w domu na mnie krzyczeli (bo nie mieli powodów, chyba że mi coś odbiło), była to dla mnie całkowicie odmienna i dziwna sytuacja. Nerwy niesamowite, płacz, krzycz i Bóg wie co jeszcze. Mówiłam rodzicom że nie chce chodzić do szkoły, ponieważ boje się jej i jej GWIZDKA, którym nas uciszała. Płakałam, awanturowałam się, trzęsłam, a nawet wymiotowałam z nerwów. No ale cóż poradzić... Rodzice poszli do niej, "delikatnie" jej wytłumaczyć, że ich dziecko ma jej po dziurki, że mam taką urodę i nic się nie da z tym zrobić, że ma się ogarnąć bo pójdą do dyrektora itp. Poskutkowało - szkoda że pod koniec roku szkolnego. :] Po skończeniu zerówki wszystko mi minęło, znowu cieszyłam się życiem, łapałam ulotne chwile dzieciństwa. Lecz niestety jakieś 3-4 tygodnie temu zaczęłam czuć lęk przy wychodzeniu z domu, zaczęłam się obawiać że zwymiotuje, albo zemdleje, paraliż taki że nie idzie wytrzymać. Musze chodzić przecież do szkoły, uczyć się, ale na lekcjach nie wyrabiam, cały czas boje się że padnę, że coś mi się stanie, a nikt nie będzie wiedział jak mi pomóc, co zrobić. Co wychodzenia na ulice... Komu w drogę, temu słuchawki w uszy - ale lęk dalej jest. Zapisałam się do psychologa na .. 31 maja, albo na lipca, jak tak wolę. :] Boję się że zawale rok, wszyscy znajomi, przyjaciele, rodzina mówią że mi pomogą, że muszę z tego wyjść, tak być nie może. Zawsze byłam taką duszą towarzystwa, na każdym wyjściu, imprezie, ognisku, wycieczce byłam pierwsza, a teraz strach mnie przelatuje jak do kina mam iść. Nie wiem co ze mną zrobić, gdzie iść, gdzie się zgłosić tak żeby szybciej to załatwić. Muszę normalnie funkcjonować bo świat mi się zawali, a na psychice siadam totalnie. Dlatego zgłaszam się do was z prośbą o pomoc, jeśli istnieje możliwość proszę pisać : gg - 22619338, @ - blazejewska.p@gmail.com

Pozdrawiam.
do mery - 2012-03-20
koniecznie poszukaj doświadczonego psychologa-psychoterapeuty. Nie daj się zwieźć przekonaniu że to nic nie daje !!! Sprawdź komentarze, wybierz najlepszego i działaj. Pozostawanie bez pomocy to nieuchronna katastrofa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Adamkizam29 - 2012-03-06

Pokonałem silną nerwicę lękową. opisuje to teraz na kizam.blog. zapraszam

"Dum spiro spero" - 2012-03-01

Cześć, brałam Afobam w dawce 0,25, niestety niewiele mi pomógł. Lekarka zapisała mi kolejny lek i powiedziała, że jeśli nie pomoże to konieczna będzie wizyta u Psychologa lub Psychiatry. Bliscy namówili mnie jednak, abym tego leku nie brała i... do tej pory leży w szafce nie tknięty. Zawsze słyszałam, że mam silną psychikę, byłam otwarta dla ludzi, wszędzie mnie było pełno, czysta "dusza towarzystwa". Co samo weszło, samo musi wyjść. Nie chcę się truć żadnymi lekami, odurzać psychotropami. Chcę każdy dzień przeżyć w pełni świadomie. Silnej nerwicy nabawiłam się wraz z utratą bardzo bliskiej mi osoby, na szczęście mam wsparcie i liczę na to, że będzie tylko lepiej. Nerwica nauczyła mnie jednego- cieszyć się każdym dniem bez lęków i strachu. Zmagam się z nią od prawie roku i jest to dla mnie bardzo męczące. Zdaje sobie sprawę z tego, że to absurd, nie chcę się nad sobą rozczulać, dlatego staram się wykonywać wszystkie czynności jak dawniej. Ostatnio Sąsiadka, która wyleczyła się z nerwicy mówi do mnie: "Słuchaj, padniesz to padniesz, zawsze znajdzie się ktoś kto Ci pomoże. Masz wrażenie, że Ci słabo, że zemdlejesz, a od roku nie zdarzyło Ci się zemdleć, więc czym się przejmujesz?? Poza tym jesteś młoda, badałaś się, Lekarz powiedział Ci: "jesteś zdrowa jak koń." Pomyśl nad tym. Chcesz jeszcze wiele lat przeżyć w lęku, strachu czy nauczyć cieszyć się życiem jak dawniej?? Na nerwicę się nie umiera." Oczywiście mam lepsze i gorsze dni, zazwyczaj są te gorsze, już coś się wbiło do głupiego łba, ale gdy tylko uda mi się zapanować nad napadem lęku, nad swoim strachem, paniką i objawami to jest to dla mnie osobisty sukces. Ograniczyłam wyjścia na spacer, ze znajomymi, do klubów itp. Ale ostatnio powiedziałam sobie- nie. I pojechałam ze znajomymi po samochód. I powiem Wam, że pochłonięta rozmową i optymistycznie nastawiona poczułam się jak dawniej- jakbym mogła góry przenosić!! I nawet siedząc u Sprzedawcy w Domu podpisując umowę itp. oczywiście jakiś lęk mnie złapał, ale zbagatelizowałam go i poczułam się wspaniale, jak dawniej, pełna euforii i energii do życia. I to był punkt kulminacyjny. Dziś byłam w markecie. Robiąc zakup zbagatelizowałam strach choć czułam, że jest, że czyha na moją słabość, aż się mu poddam. A że mu się to nie udało, to odpuścił, a ja poczułam się wolna jak dawniej. To są niesamowite chwile, liczę na to, że niedługo staną się codziennością. Mam takie dni, że bóle po lewej, prawej stronie klatki piersiowej, szybsze bicie serca, pocenie się rąk i nóg, notoryczne bóle głowy, uczucie zmęczenia, pustka w głowie i uczucie jakbym miała zemdleć po prostu staram się ignorować i wtedy jest normalnie jak być powinno. Chociaż chwilami zapominam już jak to jest jak jest normalnie, a nawet owo "normalnie" napawa mnie lękiem. Mnie już moja nerwica zaczyna bawić. Naprawdę. Bo wiem, że to myślenie nic nowego nie wnosi w moje życie, wręcz przeciwnie- że mnie ogranicza, że jest głupie i jest wytworem mojej wyobraźni, psychiki... Ja zaczynam ją wewnętrznie wyśmiewać, najgorsze co można robić w nerwicy to się nad kimś rozczulać lub rozczulać się nad samym sobą. Kochani więcej wiary w siebie. To normalne czuć się dobrze. Jeśli mamy kogoś kogo kochamy i jeśli jesteśmy kochani to walczmy o normalne życie dla siebie i bliskich. Myślę, że warto dlatego mimo chwil zwątpienia NIGDY SIĘ NIE PODDAM. "Dum spiro spero"- "Dopóki oddycham, nie tracę nadziei." Pozdrawiam serdecznie.

Hopesss - 2012-02-27
Witam od jakiegoś czasu dopadła mnie chyba nerwica lękowa. Żadne leki ziołowe mi nie pomagają. Więc udałam się do lekarza , który przepisał mi lek Afobam. Czy ktoś brał ten lek? Troszkę boje sie go brać, boje się , że sie uzależnie itd. Bede wdzięczna za info.
Pablo - 2012-02-24
witam,Ze mną coraz lepiej rada dla tych co dale walczą z tą chorobą, jeżeli boicie się,idzcie do lekarza on was skieruje do neurologa on wam przepisze takie tabletki jak mi na rozweselenie organizmu i uspokojenie psychiczne co jest niestety na receptę, a jeśli nie chcecie leków próbuje pić sb melisę będzie bynajmniej dobrze spać, a co do tego zmuszajcie się do wychodzenia z domu wiem że na początku jest strasznie ale potem po pewnym czasie wszystko się poprawia mój organizm potrzebuje na to 20 minut i wszystko pięknie ładnie jest, Nie siedzcie bezczynnie w domu bo to pogarsza sprawę musicie wyjść do ludzi do przyjaciół albo kogoś w tedy pozwala wam o tym nie myśleć i organizm również się inaczej zachowuje, ale to nie musi być wcale choroba lękowa, mogą być inne przyczyny choroby najlepiej zrobić sb badania głowy serca i nadczynności tarczy, one również powodują takie lęki, co najważniejsze nie dopasowywójcie sb chorób bo to jest najgorsze co może być możecie wapaść takie jeszcze gorsze psychiczne nastawienie, najlepiej iść do lekarza on będzie wiedzieć co zrobić, ale najlepiej radzę odstawić wszelkie nałogi jak papierosy kawa alkohol,Bo również może być zatrucie organizmu nawet o tym nie będzie wiedzieć, ale jak to moja mama mówi najlepsze lekarstwo na pokonanie takiej choroby jest powietrze świeże,Wiem że to sie wydaje przerażjace lęki są przez jakiś czas potem psychicznie nastawiasz się pozytywnie na powietrzu bo wiesz że ci sie nic nie stanie itp, nie bójcie się tego bo to nic strasznego naprawdę nie macie siły ale na mus chodzicie, potem możecie nabawić się jakis chorób coś w stylu jak zastgniecie mięsni ciężko oczom będzie się przyzwyczaić do światła, jeśli chcecie o tym pogadać nie wstydzicie sie możecie pisać na mojego @ sotos 128@wp.pl ale najczęściej jestem na gg wiec o to on 41622974 życzę powrotu do zdrowia ;)
mery - 2012-02-08
Witam - walczę z nerwicą lękową od czterech lat :/ raz jest lepiej, a raz gorzej - teraz jestem w absolutnej rozsypce :/ - mam cudowna rodzinę, dobrą pracę, studiuję a nie mogę poradzić sobie z samą sobą, biorę różne leki, które pomagają na chwile. Czasami mam wszystkiego dosyć, nie chce mi się żyć, boje się, że komuś wyrządzę jakąś krzywdę. Cały czas myślę o śmierci. Modle się, chce normalnie żyć POMOCY!!
ewaa - 2012-02-05
Moi drodzy! wiem ze to co napisze moze sie wydawac malo wiarygodne ale moge was zapewnic ze to cala prawda i oparte jest to na moim osobistych przezyciach. Mam 20 lat. Juz od jakiegos czasu dostawalam sygnaly ze cos jest nie tak, od czasu do czasu drawki, dziwny lęk przed wyjściem z domu oraz dziwny niepokój w miejsach publicznych. Ignorowal te sygnaly nie majac zielonego pojecia co to moze byc. Tydzien temu zlapalo mnie i rozlozylo calkowicie na łopatki. Straszny bol brzucha w pracy, biegunka, szybkie bicie serca. Probowalam sobie wmówić że to tylko jakas grypa zoladkowa ale podswiadomie wiedzialam ze to nerwica. Czulam sie okropnie, lezalam w domu, plakalam, serce bilo jak szalone, drgawki, zawroty w glowie, dusznosci. Oczywiscie od razu w internecie zaczelam czytac co te objawy moga znaczyc, coraz bardziej sie nakrecajac ze Bóg wie co mi jest. I teraz przejde do tego co Kochani chcialabym wam poradzic:
1. Po pierwsze nie czytajcie, nie nakrecajcie sie, tak na prawde objawy ktore macie moga sie pojawiac przy tysiacach roznych chorob, niekoniecznie nieuleczalnych ;)
2. Po drugie nie myślcie od razu o najgorszym (czyt. jestem psychiczny, musze sie leczyc, nie dam rady, cale zycie męki, to nie ma sensu). Za każdym razem kiedy przychodza wam do glowy takie myśli uwaga: WEŹCIE GŁEBOKI ODDECH I POWTARZAJCIE SOBIE Z UŚMIECHEM NA TWARZY ŻE TO WSZYSTKO SIEDZI TYLKO W NASZEJ MAŁEJ GŁUPIUTKIEJ GŁÓWCE ;)
3. Zmieńcie tryb życia: dużo sportu, zrezygnujcie z używek (paliłam 3 lata nałogowo, piłam codziennie po 3-4 kawy dziennie, zrezygnowałam z jednego i drugiego!), zażywajcie dużo magnezu, suplementów diety, jedzcie dużo warzyw a takze mozecie skorzystać z łagodnych srodkow uspokajajacych bez recepty na bazie ziół które można zakupić w aptece bez receptu, pijcie herbatkę z melisą. :)
4. Pomyslcie o ewentualnej wizycie u psychologa, czasami zwykla rozmowa, zart moze zdzialac o wiele wiecej niz trucie sie jakimis oglupiajacymi lekami ;)
5. Pamiętajcie że każdy ma gorsze dni, chwile, każdy ma do tego prawo, jeśli cos nam nie wychodzi to nie znaczy że jestesmy beznadziejni, kazdemu potyka sie noga po to by pozniej wstac ze zdwojona sila i wiara w to ze mamy prawo do szczescia i normalnego życia.

Wiem, że dla wiekszosci osob ktore to przeczytaja wydaje sie byc to nieprawdopodobne, tez kiedy wczesniej czytalam tego typu wypowiedzi uwazalam je za nierealne. Ale przekonalam sie na wlasnej osobie! :) Nie jestescie sami, jest mnostwo osob ktore boryka sie z problemami, dobrze ze my tylko z glowka ;p a nie jakimis smiertelnymi chorobami :P Takze glowa do góry, pierś do przodu, głęboki oddech, dużo sportu i pamiętajcie TO TYLKO NASZA GŁÓWKA SOBIE TO WSZYSTKO WYMYŚLA I NAKRĘCA. Buziaki! ;) 3majcie się i jeśli ktoś miałby ochotę pogadac, zapytać o coś, zachęcam. Mój meil to: blue_pink@interia.pl. Pozdrawiam. Ewelina ;)
beti209 - 2012-01-29

Witam mam a szczególnie Pablo ,ja tez choruje na ta wstretna chorobe juz drugi raz w zyciu pierwszy raz wyszłam z tego po 2 latach a teraz od 3 lat sie mecze i nie biore nic i sie nie poddaje daje rady bez różne rzeczy jak cos pisz na beti209@interia.pl

Pablo - 2012-01-28
Witam serdecznie widzę tu forum o nerwicy lękowej, wiec tak chciałbym się kogoś tu poradzić kto miał taki lęk nerwicowy i wyszedł z tego, w sumie mam 25 lat, od 16 roku życia paliłem papierosy od jakiegoś czasu piłem bardzo dużo kawy i co chwile paliłem, w sumie nie wiem skąd to sie wzięło ale wzięło niestety i nikomu tego nie życzę bo to nic przyjemnego, a więc jadę, mam takie coś,miałem lekarz powiedział mi że to może być przyczyna zatrucia kofeiny i nikotyny bo bardzo duzo piłem i paliłem, no i nic z tego nie robiłem mówiłem a tam pierdzieli głupoty robiłem dalej to samo,pewnego dnia zacząłem mieć bardzo mocne i silne napady lęków cały organizm latał jak szalony myślałem że umrę, bałem się straszliwie wyjść z domu, a jak wyszedłem byłem bardzo blady i leciałem na twarz, w sumie w domu było bezpiecznie, ale od pewnego dnia mama wzięła mnie prywatnie do Kardiologa przepisał mi astriling czy jakoś tak i takie tabletki na rozweselenie organizmu, no dobra zacząłem to brać i bardzo skuteczne to było bo wychodziłem na pole i w ogóle, ale pewnego dnia odstawiłem lekki i w sumie było też dobrze ale pewnego dnia zacząłem znowu palić i znowu mam te lęki, teraz rzuciłem na dobre palenie nie palę 4 tygodnie już i w miarę jest dobrze, ale mam takie objawy że czuje że wszystko zbiera mi się w głowie myśli i te całe zatrucia, kiedys ważyłem 56 kilo teraz wszedłem na wagę 79 kilo i czuje że ten lęk powrócił bo jak jestem na polu mam wrażenie że zaraz polecę i coś mi się stanie,też powiem ze chodzę bardzo późnio spać a wstaję koło 13 zależy w sumie nigdy nie wstaje o tam danej poże jak 10 czy tam 8 rano, a jak leże w nocy czyje jak cały organizm mi chodzi, czy ktoś może mi doradzić czy wrócić do leku asterting czy po prostu to są objawy niepalenia i po prostu jeszcze odczekać? Dziękuje za poradę ;)
ismena - 2011-12-06
ja na pare dni przed 30-tymi urodzinami,wyladowalam w szpitalu na błędnik , juz miałam lekkie bicie serca i obudzil mnie bezdech, ale nic lekarzowi nie powiedziałam sadziłam że samo przejdzie. wrociłam do domu tak mnie zaczeli wkurzac bo wiecznie cos jest nie tam w miom domu , itego samego dnia caczely mnie dretwiec konczyny, bylam jakas poddenerowana i nie mogłam sie jakos uspokoić, jak sobie sprawdziłam tętno cisnienie to poleciałam zaraz do sąsiadki ktora jest pielegniarka bo myslałam że mam zawal. i tak sobie chodzila poddenerwowana orzez dwa dni az wieczorem cos opwoadalam znajomym i byłam na strasznych emocjach nie mogłam sięuspokoic potem zaczełam slyszes jakies glosy" idx sie zabij, idz sie zabij" pierwsze co pomyslałm że zwairowałam. pracuje w instytucji pomagajacym osobom chorym w tym psychicznie, zawsze bylam optymistką, cieszyłam sie z zycia i pracy. a ty mnagle mnie trafiło . tego wieczora nie zapomne do konca zycia , nie mogłam usnac do 4 nad ranem bo tak mi serce walilo te glosy slyszałam tylko rz wi ec sie nigdy nie powtórzyły. rano wstałao o godz 8 i serxe jak tylko otworzyłam oczy znowu zaczeło walić jak oszalałe. pomyslałam Boże zzwairowalam. wieczorem wyladowałam na pogotowiu, tam nie przyjeli jak bym była jakąs chsteryczka ,dali mi kroplówkw, i jakąs faja tabletke po której wszystko przeszło. Jeden dzien miałam spokoj a nastepnego dnia znowu palpitacje serca, poszłam do lekarza ogolnego mowie ze serce mi wali jak oszalałe i w ogóle nie przestaje, a ona na to za orzeproszeniem k.rwa w tym kraju to wszyscy powariujemy przepisąła mi doxepine 10 . aja co dalej sie mecze. do tego doszły duszności , czasai się zastanoawim jak to bedzie jak zwariuje jak wyląduje w jakims wariatkowie, boje sie że zrobie komus kraywde mam diśc
pauluna - 2011-10-12

zle mysli silna wola ;/ nie zgodze sie z Toba no ale pewnie wiesz lepiej skoro dluzej masz to.... i tylko psychoterapełta moze pomuc? pycholog nic? od pychiatry dostaje psychotropy na wydzielenie wiekszego hormonu szczescia"serotoniny" itd . i troche pomaga no ale z psychologem bedziemy pracowac nad moja pewnoscia siebie bo to chyba powoduje u mnie stra przed działaniem....pozdrawiam

beti209 - 2011-10-11

tak zgadzam sie ale tylko psychoterapeuta,sama doswiadczyłam to wiem i samemu tez duzo mozna zdziałać ja choruje 3 lata a 12 lat temu też to miałam i wyszłam z tego miałam spokoj 12 lat i duzo zawdzieczam sama sobie i mojej silnej woli choc wiem jakie to trudne teraz mam troche gorzej ale daje rady nauczyłąm sie że każda zła mysl która wywołuje atak paniki trzeba zaraz zmienic ja w pozytywna duzo czytam ksiazek psychologicznych robiłam kurs duzo mi to pomaga ,a lekarz moze tylko wspomóc

pauluna - 2011-10-11

Ludzie tu nie ma co doradzac wiem jedno ze czlowiek sam sobie nie pomoze..... ja chodze do psychiatry i psychologa pomaga w skali od 1do 10 jestem w 3 lepsze to niz 1 ;/ samo siedzenie przed kompem i pisanie tu nic nie pomoze wiem ze łatwo powiedziec ale tez mam nerwice i to stwierdzona i wiem co mowie zwroccie sie do lekarza o pomoc bez tego nie uda wam sie.... glowa do gory i w droge do lekarza psychologa!

pauluna - 2011-10-11

Ludzie tu nie ma co doradzac wiem jedno ze czlowiek sam sobie nie pomoze..... ja chodze do psychiatry i psychologa pomaga w skali od 1do 10 jestem w 3 lepsze to niz 1 ;/ samo siedzenie przed kompem i pisanie tu nic nie pomoze wiem ze łatwo powiedziec ale tez mam nerwice i to stwierdzona i wiem co mowie zwroccie sie do lekarza o pomoc bez tego nie uda wam sie.... glowa do gory i w droge do lekarza psychologa!

martusia - 2011-10-11
beti juz pisze do ciebie moze ty cos doradzisz:)
beti209 - 2011-10-08
Witam ja była chora na to 16 lat temu wyzdrowiałam o miałam spokój 13 lat teraz juz od 2 lat znowu ja mam i nie wychodze daleko od domu jest źle ale nie poddaje sie i nie biore żadnych tabletek tylko w razie zblizajacej sie jakies paniki neo persen,jest bardz ciezko czasami ale dużo pisania jak cos pisac do mnie na meila moze wspolnie pokonamy ta chorobe ...beti209@interia.pl
iwona - 2011-09-24
ludzie nerwica jest kiepska sprawa wlasnie szukam jakiegos ratunki na skupiska ludzi lek przed kosciolem np.mam do komuni poszlam to mi serce tak walilo ze myslalam ze mi wyskoczy czyli sytuacje gdzie duzo ludzi zamkniete pomieszzcenia takrze mam te uczucie ze wyjsc musze jak cos bez tego ani ruz podobnie jak
Edka - 2011-09-18
17.09.2011witam..ja cierpie juz na ta przypadlosc 7 lat ,oczywiscie z dwu letnia przerwa bo przez te dwa lata nie mialam zadnych objawow, tak jakbym sie juz z tego wyleczyla na dobre, i poczulam sie wolna doslownie ..a teraz znow mi to wraca koszmar...a najgorsze jest to ze juz odzwyczaiłam sie od tej paskudnej choroby i nie moge pojac dlaczego dzieja mi sie takie cuda, a najgorszy jest ten lek , ktory doprowadza do silnej paniki, ucieczki ..kiedy przychodzi noc to musze miec jakas osobe w domu zeby normalnie zasnac bez atakow ,a jak jestem sama to jest tragedia bo ten lek wraca i mnie meczy ,biore leki ale one mi juz chyba nie pomagaja ,juz nie wiem co mam robic...
martusia - 2011-09-12
witam ja chyba tez mam nerwice lekowa ale u mnie oprocz wszystkich objawow o ktorych piszecie wystepuje strach przed skupiskami ludzkimi balam sie isc do szkoly na dzien matki do mojej corki jeszcze jak stoje blisko wyjscia to jest w miare bo wiem ze moge w kazdej chwili wyjsc to jest okropne czasami idac chodnikiem on mi sie rozmywa bralam afobam ale to jest lipny lek chdzisz senny i nic to nie daje teraz tylko biore nerwomix troche nawet pomaga ale....
2403 - 2011-07-30
Hej czytając te komentarze zastanawiam się czy też mam nerwicę lękową.Proszę was podajcie mi objawy nerwicy lękowej.pozdrawiam
Rakija - 2010-11-04
Prosze nie pisać do mnie już w sprawie nerwicy lękowej.
pauluna - 2010-07-06
cierpie tez na nerwice lekowa mam objawy ktore jeszcze troche mnie wykoncza... w sytułacjach stresowych... zaczynam sie dusic mam dretwienie rąk i nog teraz doszło do tego ze nie moge jesc zwracam wszystko... a to powoduje dalsze komplikacje takie jak zawroty głowy...poprostu duze osłabienie... boje sie ze pewnego dnia zemdleje...z wycieczenia
pauluna - 2010-07-06
witam!stwierdzono u mnie po objawach nerwice... objawy mam w sytuacjach stresujacych kiedy sie denerwuje... sa to objawy:dusznosc w klatce piersieowej,dretwienie rąk i nog teraz doszło do tego ze nie moge jesc bo wszystko zwracam...coraz gorzej bo to mnie osłabia zaczynam miec zawroty głowy boje sie ze pewnego nia zemdleje:( poprostu jest to dla mnie koszmar mecze sie kazdego dnia!
ŁuKAsz_Siedlce. - 2010-07-05
Mam 15 lat cierpie na nerwice lękową. nie daje sobie rady niech ktos mi pomoze piszcie na moj nr gg blagam oto on: 20902407 pozdrawiam, i prosze aby sie ktos odezwal kto sie na tym zna.
Ala2 - 2010-07-01
Bzdura, ktoś kto to pisał nie ma pojęcia o nerwicy. Darujcie sobie takie poradniki na tej stronie bo można komuś zaszkodzić, nerwica to poważna sprawa.
Rakija - 2010-05-24
Cierpie również na nerwicę lękową. Jeśli ktoś ma ochotę porozmawiac zapraszam na gg 4273145.
Ola - 2010-05-06
Ja również walczę z nerwicą. Jak chcesz pogadać to napisz... razem łatwiej:) uolesia@poczta.onet.pl
anula - 2010-03-29
mam nerwice lękową juz rok proszę pomózcie bo juz nie daje sobie rady
Nadmierna wilgotność w pomieszczeniu jest szkodliwa nie tylko dla nas, lecz również uszkadza meble, ściany i dywany. W...
Newsletter - Bądź na bieżąco Codziennie nowa porada w twojej skrzynce
 
Nerwica jest chorobą układu nerwowego, która wpływa na niemal wszystkie narządy naszego ciała. Najczęstszą odmianą tej...
Jak leczyć nerwicę żołądka?
Nerwica jest chorobą układu nerwowego, która wpływa...
Logowanie   Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
E-mail

Hasło

   
  Zapamiętaj mnie
Możesz zalogować się
używając konta Facebook


lub
Zapomniałeś hasła - kliknij tutaj
Zarejestruj się za darmo   
Czym są Tipy.pl? Co chcesz zrobić? Zmotywować się do pracy? Zrobić samolot z papieru? Zareklamować się w Internecie? Tipy.pl to miejsce, gdzie możesz znaleźć porady i wskazówki na każdy temat.
E-mail

Hasło

Powtórz hasło


   Akceptuje regulamin *wyrażam zgodę na świadczenie usługi, przyjmuję do wiadomości, że jednocześnie tracę prawo do odstąpienia od Umowy.
   Wyrażam zgodę na otrzymywanie od GRUPA INTERIA.PL Sp. z o.o. sp. k.| z siedzibą w Krakowie, Os. Teatralne 9A, 31-946 Kraków |Sąd Rejonowy dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie, XI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS – 416593| NIP – 5272644300 |za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej informacji handlowych w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2002 r., nr 144, poz. 1204, z późn. zm.). Do korespondencji powyżej wskazuję m. in. podany przeze mnie w formularzu i należący do mnie adres e-mail.
Możesz zarejestrować się
używając konta Facebook


lub
Usługę świadczy

GRUPA INTERIA.PL Sp. z o.o. sp. k.

Siedziba

Kraków
Os. Teatralne 9A
31-946 Kraków

Krajowy Rejestr Sądowy

Sąd Rejonowy w Krakowie
XI Wydział Krajowego Rejestru Sądowego

Kontakt

Tel: +48 12 646 28 12
Fax: + 48 12 646 27 10
E-mail: tipy@firma.interia.pl
Adres: Os. Teatralne 9A, 31-946 Kraków

KRS 0000416593    NIP 5272644300    REGON 142734048
Nie jestem pasożytem, nie blokuje reklam
pasożyt
Proszę wyłącz Adblock-a, jeśli chcesz zobaczyć treść artykułu.