Tutaj jesteś: Zdrowie > Choroby i Leczenie > Mózg i Układ Nerwowy > Jak leczyć nerwicę lękową?

Jak leczyć nerwicę lękową?

Stopień trudności: trudne
, specjalista Tipy.pl
 3.2/5 (438 ocen)
Oceń 
Udostępnij
 1 z 7 
Lęk jest podstawowym objawem wszystkich nerwic, ale w nerwicy lękowej wysuwa się na pierwszy plan. Chory skarży się na ciągły niepokój, napięcie i stałe poczucie zagrożenia. Lęk ten charakteryzuje się całkowitą bezzasadnością obaw chorego. Pierwszymi objawami nerwicy lękowej jest: depresja, szybko spadająca pewność siebie, przeczulenie na punkcie opinii innych ludzi oraz stale wzrastające oczekiwanie niepowodzeń. Nerwica lękowa może doprowadzić do całkowitego zaburzenia w funkcjonowaniu chorego w społeczeństwie. Poniżej znajdziesz kilka wskazówek jak leczyć tę chorobę.
Przeczytaj teraz: Jak leczyć nerwicę?
 3.2/5 (438 ocen)
Oceń 
Udostępnij
  • Komentarze Tipy.pl (71)

Nie będzie widoczny na stronie
 
daro - 2015-06-21
Witam miałem nerwicę lękową brałem magnez witaminę c ale nic na receptę ,ale ostatnio kupiłem tabletki bez recepty Depresanum już po dwóch dniach poczułem ulgę napięcie i lęki ustąpiły polecam wszystkim naprawdę działa! ponoć Tonisol też jest dobry podobny skład ale nie próbowałem . to nie żart poczytajcie o składnikach leku jak działają
Cc - 2015-06-11
Optymistka: mam identyczne nastawienie do tej całej sprawy jak ty. Nerwica chodzi za mną ale nieraz mam miesiące spokoju Ale nieraz mnie przygniata. Ciągle muszę wymyslac nowe uzasadnienia swoich reakcji. Ciągły strach tak na prawdę przed niczym. Ja sobie tłumaczę ze przez tyle lat nic mi się nie stało to dlaczego ma się stać :D to tylko wkreta :)
biczkamoniczka - 2015-06-03
Miałam dzisiaj chyba pierwszy atak nerwicy kolotanie serca, niczym niewyjaśnione zdenerwowanie, nasilalo się to gdy sobie myślałam, że zaraz umrę, trudno mi sie lapalo oddech i taki dziwny ucisk w głowie, nie wiem caly dzień przejmowalam się szkoła, lapaly mnie tez dziwne skurcze mięśni poprosiłam mamę żeby zaprowadziła mnie do lekarza no i pojechalysmy zbadala mi tętno sprawdziła ciśnienie wszystko było w normie, nir wiem jak się teraz zachować
N12363 - 2015-05-11
Chyba mam ten problem. Boję się spac w nocy , kilkanaście razy sprawdzam czy drzwi w domu są zamnknięte. Wydaje mi się że ktoś chodzi po domu albo że ktoś stoi nademn awidze cienie i wyobrażam sobie niewiadomo co... Jestem mężatka i matką dwójki dzieci. Nie wysypiam się i w dzień jestem strasznie rozkojarzona , nerwowa, drażliwa. Boję się że zawodzę moją rodzinę . Nikomu o tym nie mówię bo boję się że mnie wyśmieją i powiedzą że sobie coś uroiłam i mam się ogarnąc, Wydaje mi się że nikogo nie interweniuje moja osoba
optymistka - 2015-04-27
Nerwicę można zaakceptować :) Trzeba się tylko ogarnąć na czas. Powiedzieć sobie stop. To my jestesmy paniami/ panami wlasnego umysłu, a nie na odwrót. I przełamywać strach, jeden raz, drugi, raz trzeci raz. Małymi kroczkami i nigdy nie cofać się. teraz to lekko brzmi, ale kiedyś nie było mi lekko. siedzenie na zajeciach meczarnia. jazda autem - panika w korku - zapomnij. ogolnie lek przed wszystkim, wszystkimi i zyciem ogólnie :). Ale powidziałam stop. Jeśli mam zemdleć na ulicy czy w sklepie czy gdziekolwiek - trudno, ktos mi pomoże jak nie najwyzej umrę i tyle :P ( i nigdy nic sie takiego nei stało to tylko moja wyobrażnia )Korek nie sprawi, że zemdleje czy zwariuje. To moment, żeby pomyslec co dziś wieczorem zrobię :) Czy wyszłam z nerwicy? Nie, nie ma na nią leku, cudownej tabletki, ale za to zaakceptowałam fakt, że jestem bardziej nerwowa niż inni :) ze poziom stresu jest u mnie troszkę wyższy, to , że jak się zdenerwuje i serce zacznie szybciej bić to nie oznaka zawału tylko adrenaliny normalna reakcja na stres :) Jestem świadoma swojego ciała, nerwica tylko szuka chwili zwątpnienia, ale nie ma co wątpić tylko przełamywać sie i pokazaćze te mysli ktore nas czasem ogarniają są tak irracjonane, że aż smieszne:) Szkoda, życia na lęk. Życie jest krótkie i piekne i trzeba korzystać z kazdej sekundy. Ja załuję, że zmarnowałam 3 lata na zastanawianie sie co mi jest, czy umrę i wogle oszaleje Mam sie dobrze i odrabiam ten czas choc nie mogep owiedziec ze go straciłam. Nerwica dała mi droge do poznania siebie, swojego ciała umysłu reakcji:) TRaktuję ją jako doswidczenie zyciowe. Zyję z nią ale nerwica juz mnie nie przygniata :) Zycze wszystkim wytrwałości
Bogdanson - 2015-04-20
Jak chcecie wyjsc z nerwicy to jedzcie cukierki mietowe :)) naprawde to dziala :))
bmw - 2015-03-16
Nerwica lękowa objawia się napadem lęku, który pojawia się nagle, bez powodu, powoduje panikę, strach o własne zdrowie, towarzyszą mu objawy somatyczne. Jak rozpoznać nerwicę lękową, co jest jej przyczyną, w jaki sposób ją leczyć?
Polecamy artykuł http://www.psychologiczny.com.pl/art/74,nerwica-lekowa-objawy-przyczyny-leczenie-psychoterapia
Gabinet Psychologiczny Drugi Brzeg
CAROLINENOWICKA - 2015-02-28
Kochani podziele się swoją historią aby dać wam nadzieję.
Pierwszy napad nerwicy lękowej miałam w wieku 16 lat
Moja historia była nie inna niż wasze, głównym czynnikiem był mój chłopak który mieszkał daleko, okazało się że nie był ze mną do końca szczery. Wprost był gnojem który ćpał, kradł, i dillował.
Chciałam mu pomóc, myślałam że tak powinnam zrobić przez to że nie miał tyle szczęścia w życiu i takiej cudownej rodziny jak ja.. myliłam się, nigdy na mnie nie zasługiwał. Pamiętam pierwszą noc z nerwicą kiedy zaczęłam myśleć o tym że może on mnie zdradza, może coś z nim nie tak.. i nagle uderzenie zimna i ciepła, serce jakby miało się zatrzymać, zaczęło kręcić mi się w głowie i cała zalałam się zimnym potem, nie potrafiłam przestać się trząść. Pobiegłam do rodziców przerażona, pojechaliśmy na pogotowie gdzie lekarka, działała na moją psychikę mówiąc mi że pewnie jestem małą narkomanką itd. ja całkiem wycofana tylko płakałam i pytałam "czemu jest dla mnie pani taka zła?" pierwsze miesiące były okropne, na początku bieg po lekarzach gdzie każdy wspomniał czy to nie nerwica lękowa, gdy trafiłam do psychologa powiedziała "leki" a ja powiedziałam o nie! Dam se z tym sama radę, na początku tylko leżałam w łóżku i płakałam, nie widziałam sensu wstać, gdy jechałam do szkoły miałam milion myśli czy nie umrę? czy mam jakąś ciężką chorobę psychiczną? czy się obudzę? to było nie do wytrzymania.. Dzisiaj mijają dwa lata, poradziłam se z nerwicą dzięki wsparciu ale również dzięki sobie, kochane jeśli macie napad paniki zróbcie tak aby przekonać same siebie że nic się nie stanie, gdy chciałam się zamykać w domu wręcz przeciwnie, wychodziłam i robiłam mnóstwo rzeczy, przyszedł taki dzień po około 3 miesiącach że zapomniałam o chorobie i ona odeszła sama, oczywiście często wracają momenty gdzie znowu "puka" w moje drzwi, tak jak ostatnio kiedy zrobiłam se tatuaż, ból i nie akceptacja tatuażu i swojego ciała przy okazji, 2 razy prawie zemdlałam a potem miałam parę dni nerwobóle w sercu, zaczęłam znowu się nakręcać, do tego okazało się że czynnik mojej choroby wyszedł z więzienia uniewinniony, zaczęłam panikować, aż powiedziałam "DOŚĆ! nie jesteś chora, twój tatuaż jest piękny i dużo dla ciebie znaczy, ten mężczyzna nigdy na Ciebie nie zasługiwał" poszłam na siłownie, zaczęłam znowu wychodzić do ludzi i cieszyć się z życiem, zajmowałam się wszystkim po trochu byleby nie siedzieć i myśleć.
Dacie se radę jak i ja! żaden problem nie jest wystarczający by usprawiedliwić użalanie się nad swoim życiem! życie jest piękne i ma pełno barw! zaakceptuj nerwice i zaprzyjaźnij się z nią bo możesz nad nią panować, to ty jesteś panem swojego losu, to ty panujesz na tym kto będzie obok Ciebie i czy wygrasz z tym, a wygrasz
Jeśli któryś/ któraś z was będzie potrzebował/a pomocy piszcie śmiało : CarolineNowicka@wp.pl
frania73 - 2014-09-29
Witam serdecznie wszystkich lękowców, wiem niestety za dobrze co to za choroba bo sama na nią chorowałam a może właściwie nadal ją mam chociaż od dłuższego czasu jest spokój, jak to ujął mój psycholog - nie jest to choroba psychiczna tylko problem psychologiczny i będziemy go mieli do końca życia z mniejszym lub cięższym nasileniem w zależności od sytuacji, ja podobno z tego wyszłam chociażby na chwilę , również stosowała leki całą gamę ( doxepin, welburtin itp) ale tak na prawdę to mój wewnętrzny głos mówił mi podstawową zasadę w walce z nerwicą ŻE JA COŚ CHCĘ Z TYM ZROBIĆ A NIE MUSZĘ, przeszłam od depresji poprzez agorafobię totalną ( bała się wyjść z łóżka w pokoju) cała rodzina na tym cierpiała a przede wszystkim dzieci, mogę jedynie dziękować super lekarzom z kliniki w Bydgoszczy za to że dali mi szansę wziąść udział w terapii grupowej na której poznałam samą siebie, jeżeli macie problem naprawdę nie wstydźcie się o tym mówić , bo pozostanie samym sobie nikomu nie pomaga, pozdrawiam
Łukasz - 2014-09-29
Ludzie opamiętajcie się, żadnych przeprowadzek i zmian:) Żadnych leków chemii. Ja też to miałem i poradziłem sobie. Jestem zdrowy jak ryba. Żadnych pieniędzy na psychologów też nie musiałem wydawać. Poszukajcie w internecie Historia pewnej nerwicy! Przeczytałem to kilka razy. Pomaga!
Fobik - 2014-09-29
Ja mam fobię społeczną, 32 lata i spieprzone życie. Otaczają mnie ludzie, którzy myślą że jestem nieudacznikiem, że nic nie robię bo nie chcę. Myślałem że łatwiej będzie z tego wyjść, gdy kogoś sobie znajdę, bo staranie się dla kogoś to dodatkowa motywacja. Ale gdzie tam, ludzie na dzień dobry przypinają mi metkę z napisem "nieudacznik bez ambicji". Jestem już tak wypalony, że podstawowe czynności codzienne wykonuję z trudem. Ludzie potrafią zniszczyć resztki dobrej samooceny w człowieku i odebrać resztki nadziei.
Asik - 2014-09-29
Zmienić pracę, szkołę?? Pogięło autora artykułu?? To tylko pogarsza sprawę! W tej chorobie najważniejsze jest maksymalne wyciszenie i , niestety, leki. U mnie zbawienny okazał się Seroxat. Po kilkunastu miesiącach brania tego leku, mogę powiedzieć, że nerwica lękowa ustąpiła, choć mam 50% ryzyka, że powróci.
Gosia - 2014-02-10
a ja byłam w Zielonej Klinice koło Lublina i w mojej opinii to idealne miejsce by nerwicę posłać do diabła. Teraz dopiero wiem, że życie może być piękne, oswoiłam swoje lęki, poznałam się trochę lepiej, uwierzyłam w siebie. No i w końcu wróciłam do pracy. Odrabiam koszty leczenia i cieszę się życiem na nowo - w mojej opinii nie mogłam trafić lepiej jak do Zielonej Kliniki. jeszcze raz polecam i polecać będę co tchu bo odzyskałam radość.
ania - 2014-02-06
moja siostra walczyła z tą chorobą, to było straszne. nikt nie wiedział o co chodzi, ona wkręcała się tak, że nie mogła prawie oddychać, sprawdzała ciągle, czy bije jej serce itp. wymęczyła wszystkich tak, że sami potrzebowaliśmy już prawie się leczyć. W końcu zdecydowała się na leczenie stacjonarne w prywatnej klinice koło Lublina i póki co - odpukać. wreszcie da się z nią żyć, a i ona sama wraca do życia. Da się to wyleczyć, pamiętajcie.
mareczek - 2014-01-20
Powiem szczerze ze nerwica to choroba którą mam. nie wiedziałem co sie dzieje ze mna i poszedłem do lekarza a ten mi powiedział ze to nerwica leku. Pojechałem do psychiatry i przepisał mi lek o nazwie FAKSOLET ER 75 I DALEJ BYŁO TAK SAMO ALE PÓŻNIEJ POJECHAŁEM JESZCZE RAZ I PRZEPISAŁ MI TO SAMO ALE 150 NO I TROSZE PRZESZŁO ALE NIE RAZ DALEJ MAM LEKI.
Czas na śliwki! Ruszajmy więc do swoich ogrodów lub pobliskich warzywniaków i zaopatrzmy się w te wspaniałe owoce,...
Newsletter - Bądź na bieżąco Codziennie nowa porada w twojej skrzynce
Wszelkie zaburzenia nerwicowe są w naszych czasach uważane już za chorobę społeczną. Często nawet nie zdajemy sobie...
Jakie są najczęstsze objawy nerwicy serca?
Wszelkie zaburzenia nerwicowe są w naszych czasach uważane...
Logowanie   Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
E-mail

Hasło

   
  Zapamiętaj mnie
Możesz zalogować się
używając konta Facebook


lub
Zapomniałeś hasła - kliknij tutaj
Zarejestruj się za darmo   
E-mail

Hasło

Powtórz hasło


Możesz zarejestrować się
używając konta Facebook


lub
Nie jestem pasożytem, nie blokuje reklam
pasożyt
Proszę wyłącz Adblock-a, jeśli chcesz zobaczyć treść artykułu.