urojenia

Jak walczyć z urojeniami prześladowczymi?

muszka - specjalista Tipy.pl
Urojenia prześladowcze zazwyczaj pojawiają się po traumatycznym przeżyciu lub są jednym z objawów schizofrenii paranoidalnej i innych rodzajów psychozy. Często są one uciążliwe i nie pozwalają nam one normalnie funkcjonować. Ciągle dręczy nas nieustanne poczucie zagrożenia i nie możemy uwolnić się od myśli, że ktoś nad obserwuje i śledzi. Czytając ten artykuł dowiesz się jak poradzić sobie z urojeniami prześladowczymi.
1
W przypadku urojeń prześladowczych konieczna jest wizyta u lekarza psychiatry. Jeśli chory nie chce iść do specjalisty wówczas należy go tam wziąć na siłę (najlepiej podstępem). Już po kilku tygodniach leczenia będzie widać postępy.
2
Trzymaj swoje nerwy na wodzy. Osoby cierpiące na urojenia prześladowcze często wybuchają bez powodu gniewem, są rozdrażnione. Taki stan jest naturalny, jeśli człowiek ma zaburzone poczucie bezpieczeństwa. Jeśli więc nie czujesz się bezpiecznie, to wymień sobie zamek w drzwiach domowych na bardziej bezpieczny. Gdy wychodzisz wieczorem na miasto to staraj się, aby zawsze ktoś z Tobą był i w razie potrzeby mógł Cię obronić. Zagrożenie nie zawsze jest realne, ale warto mieć przy sobie drugą osobę dla otuchy i pewności siebie.

Z kolei chroniczny stres można rozładować na siłowni. Wysiłek fizyczny pomaga rozładować strach i gniew drzemiący w ludzkiej psychice. W domu z kolei możesz spróbować ćwiczyć jogę relaksacyjną. Uspokajająco podziała również kąpiel z dodatkiem melisy.
3
Staraj się nie pobudzać dodatkowo swojej wyobraźni strasznymi filmami. Po obejrzeniu takiego filmu wyobraźnia człowieka działa na zwiększonych obrotach a nam się wydaje, że każdy cień na nas czyha. Jeśli lubisz oglądać takie filmy, to oglądaj je w dzień, ponieważ w nocy wszystko wydaje się bardziej straszne a w dzień jesteśmy bardziej pewni.
4
Swoje poczucie bezpieczeństwa naruszone po przeżytej traumie może pomóc odbudować nauka sztuki walki , np. Teakwondo. Dzięki takim sztukom nauczysz się podstawowych chwytów, które pomogą Ci w razie potrzeby obronić się przed napastnikiem. Przez to będziesz czuła się pewniej i zarazem bezpieczniej. Nawet jeśli będzie Ci się wydawało, że widzisz napastnika, to będziesz miała świadomość, że łatwo sobie poradzisz z zagrożeniem.
?

Wskazówki
* Istnieją specjalne grupy wsparcia, do których możesz się zapisać - dzięki nim łatwiej poradzisz sobie ze swoim problemem.

Strona 1 z 2

Powiązane porady

klaustrofobia
klaustrofobia
lekarz

Podobne porady

Komentarze (3)

* Pola wymagane

Twój e-mail nie będzie widoczny na stronie

inga
26.03.2014
Samemu nie radze robic co kolwiek a juz nie tlumaczyc choremu ze nie ma racji bo bedzie pan jej wrogiem , najlepszym rozwiazaniem bedzie zaprosic psychiatre do domu , chory nie wierzy ze jest chory i nigdy dobrowolnie nie wyrazi zgody na pojscie do psychiatry zycze powodzenia
Czrn
27.05.2013
Ja mam problem tego typu że często mówię do siebie na głos w zasadzie codziennie często już nie świadomie wcielam się w kogoś kim nigdy nie byłem (zawsze w te same typy osób )opowiadając sobie samemu wspomnienia tej osoby próbuje z tym walczyć ale nie jest lekko .Gdy wychodze na ulice nawet z jakąs grupką znajomych boje się przechodzić obok ludzi poprostu mam wrażenie że chcą mi coś zrobić chociaż wiem że tak nie jest ,a gdy jestem sam np wracając do domu omijam nawet pojedynczych ludzi a gdy moi koledzy chcą przejść obok kogoś,albo iść gdzieś gdzie mi się wydaje że będzie nie bezpiecznie (kompletynie bez uzasadnienia) wybucham gniewiem (zniszcyzło mi to już kilka fajnych relacji),co do gniewu najgorszy jest on w domu nie zdarza się czesto ale kiedy w domu wybuchne gniewem to wpadam w szał w amok ,nie jestem sobą jestem wstanie powiedzieć wszystko i zrobić wszystko a gdy to przechodzi przeważnie siadam sam w pokoju i czuje nagły napływ wyrzutów sumienia i znowu do siebie gadam (jest to bardzo uciążliwe bo sprawiam przykrość swoim najbliższym oni myslą ze robie to naumyślnie ponieważ nie wiedzą nic o moim problemie). Często również mam w nawyku opowiadanie durnych opowieści kompletnie wyjebanych z kontekstu i nie logicznych w pewnym momencie sam w nie wierze i wpadam w stany lękowe . Czy mógłby mi ktoś powiedzieć co mi jest i co mogę z tym zrobić ? bo już sam nie wiem ....
general432
26.08.2012
A jeżeli na urojenia prześladowcze cierpi 78 - letnia kobieta i trochę głupio zaproponować jej treningi karate ? Co w takim przypadku ?! Wymieniłem drzwi, z normalnych - na pancerne, z Izraela. Nie przyniosło to żadnego efektu. Teraz pewnie będę zakładał kraty w oknach ( 4p.). Jak założę, to i tak
ten "ktoś" przebije się przez strop. A jak nie przez strop, to przez podłogę. Gdy z normalnego domu
zrobię twierdzę, to znajdzie się "ktoś", kto przechodzi przez ściany !
Proszę o realny sposób postępowania z tak chorą osobą. Żadne racjonalne tłumaczenia nie odnoszą skutku. Mama żyje w swoim świecie. Jestem jej wrogiem. Jeszcze mnie kocha, ale już zaczyna podejrzewać, że mam z tymi "zjawiskami" coś wspólnego. Z przyczyn bezpieczeństwa, przejąłem klucze do mieszkania mamy ( sforsować je można tylko za pomacą C4 ). Ale tym samym dałem jej pretekst do myśli, że ktoś mógł skopiować klucze. I nie pomagają żadne tłumaczenia, że jest jedyną osobą na Ziemi ( posiadaczką karty kodowej ), która może poprosić producenta zamków
o duplikaty kluczy ! Proponowałem założenie kamer i systemu kontroli dostępu. Nie zgodziła się.
Bała się pewnie, że może wszyscy "inni" mogą mieć rację. I tak trwa w tym swoim świecie.
Proszę, jeżeli ktoś ma podobne doświadczenia - o podzielenie się dobrymi radami. Tylko nie o tym,
że należy udać się z mamą do psychiatry. To akurat - wiem. Tyle, że mama nie da się tam zaprowadzić ! Bardziej, zależy mi na praktycznych poradach : zaprzeczać, potakiwać, zajmować neutralną pozycję ?