Narty i snowboard

Narty czy snowboard?

ImreImre - specjalista Tipy.pl
Osobom które dopiero zamierzają zacząć swoją przygodę ze sportami zimowymi może być trudno się zdecydować co wybrać - narty czy snowboard. Są również osoby, które jeżdżą już na nartach i zastanawiają się czy nie nauczyć się również jeździć na snowboardzie - i odwrotnie. Poniżej znajdziesz różnice pomiędzy tymi dwoma sportami, dzięki czemu podjęcie decyzji będzie prostsze i bardziej świadome.
1
Różnice pomiędzy snowboardem i nartami:

- Snowboardziści muszą dużo siedzieć na śniegu ponieważ stanie na krawędzi deski podczas postoju wymaga bardzo dużo energii. W przeciwieństwie do nart nie ma się kijków, które podpierają ciało i pomagają w staniu.


- Snowboard dużo mniej obciąża kolana w porównaniu do nart. Uszkodzenia kolan (oprócz siniaków) podczas jazdy na desce są dużo rzadsze niż podczas jazdy na nartach. W przypadku snowboardu jest jednak większe ryzyko uszkodzenia nadgarstków - zatem jeśli jeździsz na desce nie zapominaj nigdy o ochraniaczach.


- Nauka jazdy na snowboardzie wiąże się z wieloma upadkami na pośladki i kolana. O ile na kolana możesz założyć ochraniacze to tyłka już nie ochronisz. Będzie cię bolał przez dłuższy czas. Ucząc się na nartach również będziesz się wywracać, ale dużo rzadziej i nigdy nie wywrócisz się na pupę.


- Jeśli zaczniesz jeździć na snowboardzie znienawidzisz płaskich odcinków trasy. Nie masz kijków, aby się od nich odepchnąć. Aby pokonać płaski odcinek będziesz musiał się wcześniej bardzo rozpędzić. Jeśli będzie on długi pozostanie ci ściągnięcie deski, spacerek i ubranie jej na kolejnym pochyłym odcinku trasy.


- Na snowboardzie pokochasz jednak głęboki i puszysty śnieg. Puch jest lepszy do jazdy na snowboardzie zaś lód do jazdy na nartach (w Polsce jest zwykle więcej lodu niż puchu).


- Wstawanie po upadku na snowboardzie jest sztuką samą w sobie, jednak jeśli ją opanujesz to będziesz się zbierać dużo szybciej niż ten, kto wywrócił się na nartach nawet po raz setny.

2
Adrenalina

Jeśli lubisz szybką jazdę, jeszcze szybszą i nic cię nie obchodzi oprócz prędkości to możesz być zaskoczony, że dając snowboardziście i narciarzowi równe szanse narty wygrywają w każdym przypadku. Ciężko powiedzieć dlaczego tak jest. W każdym bądź razie porównując rekordy prędkości dla nart i dla deski narciarze są zawsze szybsi.

3
Od nart do snowboardu

Jeździsz już na nartach kilka lat i stwierdziłeś, że nadszedł czas na zmiany. Twoi znajomi narciarze już przerzucili się na deski snowboardowe i namawiają ciebie do tego samego. Czy zatem powinieneś? Czy będzie trudno? Czy te lata na nartach ułatwią naukę jazdy na snowboardzie? Odpowiedź na te pytania brzmi - prawdopodobnie tak, do pewnego stopnia. Będziesz już znać środowisko górskie, będziesz oswojony ze stokiem i prędkością. Poza tym będziesz zaznajomiony z takimi pojęciami jak krawędziowanie i carving.


Tak jak inni początkujący powinieneś zainwestować w lekcje snowboardu i trochę poczytać o podstawowych manewrach. W pierwszej fazie nauki spodziewaj się jednak bólu tyłka oraz ust pełnych śniegu. Wielu narciarzy jednak robi dużo większe postępy na desce w ciągu kilku pierwszych dni w porównaniu do osób, które nigdy na niczym nie jeździły. Nie spodziewaj się jednak, że będziesz jeździć po tygodniu jak profesjonalista.

Strona 1 z 2

Powiązane porady

wyciąg narciarski
lawina
David Benedek

Podobne porady

Komentarze (2)

* Pola wymagane

Twój e-mail nie będzie widoczny na stronie

qwe
08.02.2016
"Puch jest lepszy do jazdy na snowboardzie zaś lód do jazdy na nartach" Czy pisał to ktoś z ujemnym IQ?
kapitol
23.10.2015
Istnieją ochraniacze na tyłek i jeśli ktoś takich nie posiada to po pierwszym obiciu kości ogonowej (a na snowboardzie o to bardzo łatwo) szybko takie zakupi. Ja swoje kupiłem w intersporcie za niecałe 200zł (ale trafiają się dużo tańsze, po prostu kupowałem to parę lat temu)- najlepiej wydane 200zł jeśli chodzi o sporty zimowe! W samochodzie jedzie się w nich tragicznie bo mają taki plastik na kości ogonowej (siedząc masz uczucie jakbyś postawił klocka w majty - dlatego ubieram to dopiero na stoku) oraz cienką piankę na pośladkach i zewnętrznej stronie ud ale na stoku szybko się do tego przyzwyczaja i w niczym to nie przeszkadza, a ratuje "rzycie" :D z resztą nie tylko na stoku bo i przy wypadzie na łyżwy się przydaje. Poza tym zawsze stanowi to jakąś izolacje termiczną czyli siedzenie na śniegu, a w snowboardzie takich posiedzeń jest sporo, nie jest już takie straszne. Nie używam ochraniaczy na kolana ani na nadgarstki ale taki na tyłek to obowiązkowo - bałbym się bez niego jeździć.