alkoholowa marskość wątroby

Jak rozpoznać alkoholową marskość wątroby?

ZdrowieZdrowie - specjalista Tipy.pl
Alkoholowa marskość wątroby jest skutkiem stałego, kilkuletniego nadużywania alkoholu. Im dłużej ktoś nadużywa alkoholu tym większe ryzyko rozwoju alkoholowej marskości wątroby. Choroba ta jest skutkiem blokowania przez alkohol metabolizmu związków pokarmowych.
1
Kto jest narażony na marskość wątroby?

Nie każda osoba, która spożywa alkohol regularnie i w większych ilościach cierpi na alkoholowe zapalenie wątroby. Pijące alkohol kobiety są bardziej narażone na tą chorobę niż mężczyźni. Niemniej jednak, mężczyźni powinni być również ostrożni z piciem alkoholu, ponieważ zbyt częste spożywanie alkoholu tworzy ogromne ryzyko choroby.

2
Rozwój alkoholowego zapalenia wątroby

Uszkodzenie wątroby powoduje jej zapalenie, które rozwija się do stanu, który tworzy stłuszczenie wątroby. Ostatnim etapem jest marskość wątroby, która ma poważne komplikacje takie jak encefalopatia wątrobowa, która jest uszkodzeniem mózgu czy nadciśnienie wrotne.

3
Symptomy uszkodzenia wątroby

Około osób cierpiących na choroby wątroby nie wykazuje żadnych oznak choroby. Najczęstszym symptomem jest sporadyczne swędzenie, skrajne wyczerpanie, zmęczenie i osłabienie. Objawy te mogą być jednak spowodowane innymi czynnikami. Symptomami choroby wątroby, które są ich wskaźnikiem obejmują również utratę apetytu, nudności, spadek masy ciała i bóle brzucha. Innymi objawami są powiększenie gruczołu piersiowego u mężczyzn, defekty układu rozrodczego, wodobrzusze, powiększenie śledziony oraz Asterixis. Konsekwencjami dysfunkcji wątroby może być również żółtaczka (żółknięcie skóry i oczu), ciemny mocz, krwawienia i swędzenie skóry.

4
Jaka ilość alkoholu jest bezpieczna dla wątroby?

Najważniejsze jest zrozumienie, że alkohol jest trucizną dla naszego organizmu i wszelkie jego ilości mogą wywołać uszkodzenia wątroby. Mężczyźni lepiej metabolizują alkohol niż kobiety w wyniku większej masy ciała, enzymów i tkanki tłuszczowej. Wielu naukowców twierdzi, że bezpieczne spożycie alkoholu dla kobiet to 1-2 drinki dziennie zaś dla mężczyzn 3-4. Ilość ta jest jednak indywidualna dla każdego człowieka. Należy również sobie uświadomić, że dla wątroby oraz inne organy nie potrafią rozróżnić napojów alkoholowych. Dlatego wino czy piwo nie będzie bezpieczniejsze niż wódka lub whisky. W przypadku wystąpienia dysfunkcji wątroby bezpieczna ilość alkoholu wynosi 0.

5
regularne picie alkoholu
Czy można zregenerować wątrobę?

Wątroba jest jedynym organem w organizmie człowieka, który może się w pełni zregenerować pod warunkiem, że nie jest ona jeszcze uszkodzona. Początek choroby wątroby może być odwrócony a wątrobę można całkowicie wyleczyć. Uszkodzenie wątroby spowodowane marskością jest nieuleczalne, prawidłowe leczenie może jednak zapobiec albo spowolnić postęp choroby, oraz przeciwdziałać powikłaniom.

?

Wskazówki
* Regeneracji wątroby sprzyjają w szczególności naturalne suplementy diety. Wśród nich najbardziej popularny jest znany ze swojej skuteczności ostropest plamisty i egzotyczna roślina o nazwie hercampuri (do kupienia tutaj).

Strona 1 z 2

Powiązane porady

Zastosowanie rodzynek w oczyszczaniu wątroby
Gdzie jest wątroba? Jak o nią dbać?
Oczyszczanie wątroby sposoby

Podobne porady

Komentarze (20)

* Pola wymagane

Twój e-mail nie będzie widoczny na stronie

dora
24.08.2015
gocha, daj sobie spokoj z rozstrzasaniem czy wiedzial, czy specjalnie wyjechal !! chcial to pil, byl alkoholikiem !! jestes WSPOLUZALEZNIONA widac po twojej wypowiedzi. musisz isc na terapie. Pil bo chcial , nie szanowal Twojego zdania , wazniejszy byl nalog I dlatego umarl. Na swoje zyczenie. a ty powinnas isc na terapie , zaczac nowe normalne zycie ! ale nie pakuj sie w nowy zwiazek szybko bo bedziesz miala to samo.
mark
24.08.2015
Ja mam stluszczenie watroby a bardzo rzadko wczesniej pilem alkohol i co wy na to?!ponoc 5% na 100% ma ta chorobe tj. nie alkoholowe zapalenie watroby[ lekarz mowil ze to od tlustego jedzenia itp] ...
mart
24.08.2015
zenobiuszu topie potrzebna jest terapia.......
Michal
24.08.2015
Moj ojciec zmarl na skutek picia (zamiast trzustki jeden wielki wrzod). Niestety w dzisiejszych czasach nie trzeba pic, wystarczy spozywac to co nazywa sie pozywieniem.
marta
24.08.2015
ale na niego nie ma bola pił pije i bedzie pił.....
aka
24.08.2015
Bardzo ładna reklama produktu.
kotka
24.08.2015
ja nie umiem topie pomóc
Polak
24.08.2015
IDIOTYZM
zenek
02.08.2013
[quote=Jagoda]Witaj!
Czytając Twój "list" znalazłam odbcie lustrzane swojej sytuacji.Z moj narzeczony zmarł w styczniu br.
Teraz juz wiem, że choroba nie pojawia się w mgnieniu oka. Chorzy wiedzą wcześniej, jednak nie informują najbliższych z obawie przed potępieniem...
U Nas to jeszcze szpital bardziej sie przyczynił do rozwoju choroby...
Powiedz mi jak sobie poradziłaś po śmierci?
Ja dalej nie umiem sie pozbierać...Najgorsze jest to, że w listopadzie/grudniu namawiał mnie na dziecko a ja uparcie mowilam ze jeszcze mamy czas, a teraz czasu nie cofną...;(Pozdrawiam[quote=gocha]ten artykuł dużo mi dał,mój mąż co kilka miesięcy chorował na zapalenie wątroby,poznawałam jego chorobe dość szybko objawy jakie miał to (żółte oczy,wymioty,brak apetytu,osłabienie,senność)za kazdym razem kiedy trafiał do szpitala była jedna diagnoza -alkoholwe zapalenie wątroby-po kilku dniach wychodził ze szpitala i dalej robił to samo(pił)moje proszenie nie pomagało zeby przestał,ostatni raz trafił do szpitala w zeszłym roku we wrześniu.W pażdzierniku wyjechał za granice,i równe pół roku czyli w kwietniu zmarł.Nie miał nawet 40 lat.Na sekcj wyszło ze główną przyczyną śmierci było (marskość wątroby i8 encefalopatia).Do dnia dzisiejszego nie moge sie z tym pogodzić.Zastanawia mnie jedno,czy on będoc w szpitalu w Polsce mógł wiedziec że jest tak poważnie chory i specjalnie wyjechał do Londynu zeby tam szybciej się skonczyć,czy może miał oprócz tego raka wątroby,i zataił to przedemną?czy marskość wątroby rozwija sie tak szybko i w ciągu 6-ściu miesięcy powodóje śmierć,czy nie było ratunku?bardzo prosze o komentarze na mój adres e-mail[/quote]
[/quote]
Jagoda
01.08.2013
Witaj!
Czytając Twój "list" znalazłam odbcie lustrzane swojej sytuacji.Z moj narzeczony zmarł w styczniu br.
Teraz juz wiem, że choroba nie pojawia się w mgnieniu oka. Chorzy wiedzą wcześniej, jednak nie informują najbliższych z obawie przed potępieniem...
U Nas to jeszcze szpital bardziej sie przyczynił do rozwoju choroby...
Powiedz mi jak sobie poradziłaś po śmierci?
Ja dalej nie umiem sie pozbierać...Najgorsze jest to, że w listopadzie/grudniu namawiał mnie na dziecko a ja uparcie mowilam ze jeszcze mamy czas, a teraz czasu nie cofną...;(Pozdrawiam[quote=gocha]ten artykuł dużo mi dał,mój mąż co kilka miesięcy chorował na zapalenie wątroby,poznawałam jego chorobe dość szybko objawy jakie miał to (żółte oczy,wymioty,brak apetytu,osłabienie,senność)za kazdym razem kiedy trafiał do szpitala była jedna diagnoza -alkoholwe zapalenie wątroby-po kilku dniach wychodził ze szpitala i dalej robił to samo(pił)moje proszenie nie pomagało zeby przestał,ostatni raz trafił do szpitala w zeszłym roku we wrześniu.W pażdzierniku wyjechał za granice,i równe pół roku czyli w kwietniu zmarł.Nie miał nawet 40 lat.Na sekcj wyszło ze główną przyczyną śmierci było (marskość wątroby i8 encefalopatia).Do dnia dzisiejszego nie moge sie z tym pogodzić.Zastanawia mnie jedno,czy on będoc w szpitalu w Polsce mógł wiedziec że jest tak poważnie chory i specjalnie wyjechał do Londynu zeby tam szybciej się skonczyć,czy może miał oprócz tego raka wątroby,i zataił to przedemną?czy marskość wątroby rozwija sie tak szybko i w ciągu 6-ściu miesięcy powodóje śmierć,czy nie było ratunku?bardzo prosze o komentarze na mój adres e-mail[/quote]