nauka

Jak szybko nauczyć się historii?

Trudno dać prosty przepis na to, jak szybko nauczyć się historii. Każdy z nas jest inny, a co za tym idzie, będzie preferował różne sposoby przyswajania wiedzy. Sporo zależy od tego czy jesteśmy wzrokowcami czy też nie. Postarałam się zebrać tu różne rady i podpowiedzi. Może akurat znajdziesz wśród nich coś dla siebie. Dodam jeszcze, że najlepiej nie uczyć na ostatnią chwilę. I choć artykuł ten miał traktować głównie o szybkim nauczeniu się, postanowiłam udzielić tu też bardziej ogólnych wskazówek, które warto wprowadzić w życie wcześniej.
1
Słuchaj

Może ci się wydawać, że słuchając opowieści nauczyciela czy wykładowcy nic nie zapamiętasz. Jeśli jednak postarasz się skupić choć trochę na tym, co mówi, podczas nauki przypomnisz sobie niektóre rzeczy. Usłyszane wcześniej nazwisko, data czy nazwa miejscowości nie będą już dla ciebie całkiem nowe.
2
Rób notatki

Najlepiej oczywiście robić podczas wykładu notatki. Niech nie będą zbyt szczegółowe (no chyba że masz podzielność uwagi), bo skupiając się na pisaniu jednego, jednocześnie przestaniesz słuchać na bieżąco. Osoby z podzielnością uwagi mają tu o wiele lepiej -piszą jedno, słyszą kolejne informacje, które zaraz potem też zanotują. Własnoręczne notatki mogą okazać się niezastąpione podczas nauki.
3
Nie ucz się na raz zbyt dużej partii materiału

Łatwo się pisze, trudniej wykonać, ale naprawdę, nie da się opanować szeregu zagadnień w kilka godzin. Co najwyżej można to zrobić bardzo pobieżnie.
4
Od ogółu do szczegółu

Jeśli masz spore braki w historii, masz za sobą długą nieobecność w szkole czy na wykładach, nie zabieraj się od razu za obszerne materiały. Zagadnienia, z których będzie sprawdzian czy kolokwium, poznaj najpierw z publikacji, w których nie ma tak wielu szczegółów. Jeśli studiujesz, możesz pożyczyć książkę do historii od swojego młodszego rodzeństwa uczęszczającego do gimnazjum. Dopiero kiedy np. dowiesz się już, że wojna peloponeska dzieliła się na kilka etapów i jesteś w stanie je wymienić (lub w wersji “hard” dowiesz się, że w ogóle istniało coś takiego jak wojna peloponeska), możesz zacząć uczyć się po kolei o każdym z nich.
5
Używaj zakreślacza

Jeśli jesteś wzrokowcem, warto skorzystać z zakreślaczy. Zaznacz za ich pomocą najważniejsze rzeczy w tekście tak, by podczas następnego czytania czy powtarzania danej partii skupiać się jedynie na tym, co zostało zakreślone na kolorowo. I tutaj jedna uwaga: nie przesadź z ilością barw, bo dostaniesz oczopląsu.
6
Skojarzenia
Czasem jakaś data może ci się skojarzyć z czyimiś urodzinami, jakimś świętem, nazwisko czy nazwa miasta ze znaną ci rzeczą. Ot choćby takie wydarzenie jak przemianowanie ZWZ na AK 14 lutego 1942 - Walentynki’42. Michał Korybut Wiśniowiecki - wiśnie, wiśniówka. Może to wyglądać śmiesznie, ale w wielu wypadkach naprawdę działa!
7
I na odwrót, czyli od szczegółu do ogółu (“niby-ściągi”)

Kiedy opanowałeś już jakiś zakres materiału i chcesz go utrwalić, zrób sobie niby-ściągi, czyli notatki z najważniejszymi informacjami. Przepisując je, dodatkowo wszystko utrwalasz. Potem, widząc np. jakieś ogólne hasło, przypominasz sobie poznane wcześniej szczegóły i rozbudowujesz je.
8
Czytaj i powtarzaj na głos

Wielu osobom pomaga wspólna nauka i rozmowa na zadane tematy. Ty opowiesz koledze jedno, on coś innego i w efekcie oboje dowiadujecie się czegoś nowego. Już samo czytanie czy mówienie na głos na wybrany temat może pomóc ci w przyswojeniu i utrwaleniu materiału. A jeśli czeka cię egzamin ustny, łatwiej ci będzie formułować podczas niego swoje wypowiedzi.
9
Na dzień przed sprawdzianem już tylko utrwalaj materiał

Nikt nie jest w stanie nauczyć się wszystkiego, nie staraj się więc na siłę wpoić sobie nowych faktów czy dat na dzień przed egzaminem. Czas ten poświęć na powtarzanie wcześniej przyswojonych zagadnień.
?

Wskazówki
* O tym, jak się uczyć, już w XVI w. pisał Fulwood. Oto jego rady:



Dla tego, kto skorzystać umie,

Poniższe rady warto spisać.

Pierwsza: niech dobrze rzecz zrozumie,

Którą pamięcią chciałby schwytać.

Druga: niech to sobie ułoży,

W dobrym układzie i porządku.

Trzecia: gdy się o wynik trwoży,

Niech rzecz powtarza od początku.

Strona 1 z 2

Powiązane porady

nauka
Uczący się studenci
matura

Podobne porady

Komentarze (12)

* Pola wymagane

Twój e-mail nie będzie widoczny na stronie

xy1963
20.12.2016
Do historyczki,
jeśli odnosiłaś się do moich porad, to powiem Ci w czym mnie to pomaga, a Tobie pozostawię ocenę, czy wartość tego równa się "nic". Szukając punktów odniesienia, które dobrze trzymają się mojej pamięci, tworzę pewien układ współrzędnych, czy układ odniesienia, w którym mogę osadzać dodatkowe informacje, zapamiętywane w sposób mniej szczegółowy, bardziej pośredni. Na przykład mogę nie pamiętać w którym roku założono Akademię Krakowską, ale jeśli wiem, że uczynił to król Kazimierz Wielki i znam parę kardynalnych dat z jego życia, to mogę oszacować kiedy to dodatkowe zdarzenie mogło mieć miejsce. Podobnie w nauce geografii, nie znasz z pewnością położenia każdej pipidówki na mapie, a jednak warto znać położenie wybranych, najbardziej znanych miejscowości. Pozostałe dadzą się wtedy odszukać przez odniesienie do tych bardziej znanych. Na przykład sporo Polaków nie wie gdzie znajduje się Żyrardów, ale bez trudu wyobrażą sobie podróż do tego miasteczka, gdy dowiedzą się, że położone jest w pobliżu Warszawy. Jeśli naprawdę jesteś historyczką, to powinnaś wiedzieć o prastarych (wymyślonych przez starożytnych Greków) mnemotechnikach. Stosowane są czasem do dziś na przykład przez studentów próbujących opanować jakiś trudny do zapamiętania ciąg danych (np. witaminy rozpuszczalne w tłuszczach to ADEK), albo przez aktorów pracujących nad swoją rolą.
Nie wiem więc skąd ten skwaszony ton Twojego komentarza. W dodatku nie proponujesz nic w zamian.
historyczka 22
19.12.2016
To w niczym nie pomaga
xy1963
16.09.2016
Mnie się wydaje, że nie warto być dla swojego mózgu zbyt okrutnym i zasypywać go nadmiarem dat; zapamiętać wszystko co ważne w historii, to zadanie równie nierealne jak wypić ocean. Warto jednak tworzyć swój pogląd na bieg historii wykorzystując jakieś dogodne punkty zaczepienia, na przykład daty z mniej lub bardziej powtórzonymi cyframi, czy daty powszechnie znane, resztę ograniczać raczej do opisów jakościowych. Na przykład w historii naszego narodu jako dość wygodne punkty zaczepienia mogą służyć 966 r - chrzest Polski, 1333 r - śmierć Władysława Łokietka i początek rządów Kazimierza Wielkiego (któremu winniśmy być wdzięczni m.in. za to, że utrzymał się u władzy i przy życiu aż do 1370 r). (15 VII) 1410 bitwa pod Grunwaldem. 1444 bitwa pod Warną (w której zginął syn Władysława Jagiełły Warneńczyk. I można tak dalej, czyli na początek bardzo rzadko rozrzucone w czasie daty - kamienie milowe. Gdy już ich podstawowy zbiór dobrze zadomowi się w naszej pamięci, możemy spróbować odrobinę zagęszczać te punkty orientacyjne. Na przykład jeśli wiem, że w 1410 r odnieśliśmy wielkie zwycięstwo nad Krzyżakami, nietrudno będzie mi zapamiętać, że roku później, w 1411 podpisaliśmy z nimi układ pokojowy zwany I pokojem toruńskim (drugi podpisany został w 1466 r. - również dość regularna data). Czyli sprawa kluczowa, "nie łykać" na raz zbyt wiele, zaczynać od nielicznych i być może dość dowolnie dobranych punktów zaczepienia, a dopiero gdy mamy je dobrze "ułożone" wypełniać obraz dodatkowymi detalami. Namieniam, że nie jestem historykiem i sam się często borykam z problemem dat umykających z pamięci. Moja porada jest więc sprawdzona w praktyce, choć nie jest absolutnie cudownie skuteczna.
Lorin
07.03.2016
Dziekuje za rade
KunieKradnom
03.03.2016
Heh, ja się uczę zawsze dzień przed testem i jakoś dostaję 6.:P
Weronika
01.01.2016
Ja na prestiżowy konkurs uczyłam się tydzień przed i dostałam się do finału :D Preferuję właśnie naukę na krótko przed jeśli chodzi o historię, ewentualnie codzienne wałkowanie od początku, żeby nie zapomnieć.
Nikt Ważny
22.10.2015
A ja i tak korzystam z telefonu na sprawdzianach xD i mi się narazie udaje. Zobaczymy póżniej
Cukierek
16.09.2015
Ja używam takich metod i na mnie ledwo działają. Ze sprawdzianu max dostaje 3. Wiec ja nie wiem co mogłabym jeszcze robić. Może po prostu historia rozszerzona mi nie leży.
lolman
01.04.2012
lol to działa :P
niahaah
10.12.2011
raczej: odpowiedz spiewajaco!