owoce śliwy

Robaczywe śliwki - jak tego uniknąć podczas uprawy?
cedrus - specjalista Tipy.pl

Uginające się od ciężaru owoców gałęzie śliw cieszą oko, jednak naszą radość może szybko zepsuć widok śliwek robaczywych. Przy dużym nasileniu występowania szkodnika za to odpowiedzialnego – owocówki śliwkóweczki, nawet większa część owoców może nie nadawać się do użytku. Owad ten potrafi także żerować w owocach brzoskwini, moreli, tarniny, a nawet wiśni i czereśni. Jeśli chcemy mieć zdrowe, dorodne owoce, wystarczy zastosować kilka rad zamieszczonych w poniższym tekście.
1
Biologia szkodnika

Owocówka śliwkóweczka to niewielki, szarobrązowy motyl o rozpiętości skrzydeł do 14 mm. Przechodzi w ciągu roku dwa cykle rozwojowe. Gąsienice zimują w spękaniach i szczelinach kory oraz pod opadłymi liśćmi na powierzchni gleby. Wiosną z gąsienic wylęgają się motyle, które w okresie od maja do połowy lipca składają jaja na zawiązkach śliwek. Gąsienica po wylęgu wgryza się w owoc i w nim żeruje. Porażone śliwki przestają rosnąć, przedwcześnie się wybarwiają i opadają. Po trzech tygodniach gąsienice opuszczają owoc i przepoczwarzają się, po czym powstają z nich motyle, które składają jaja aż do końca sierpnia. W roku, w którym śliwa nie owocuje, szkodnik może przejść cały cykl rozwojowy żerując tylko na liściach śliw.
2
Zapobieganie i zwalczanie niechemiczne

Gdy natrafimy na robaczywe śliwki, jest już niestety za późno, aby walczyć z tym szkodnikiem. Możemy jednak podjąć zabiegi, aby w przyszłym roku mieć zdrowe owoce. Jeśli nie chcemy na naszych drzewach stosować chemii, pozostaje nam mechaniczna oraz biologiczna walka ze szkodnikiem.

Na początku zimy oskrobujemy starą, spękaną korę z pni drzew, w której zimują gąsienice. W jesieni grabimy i palimy wszystkie opadłe liście i owoce, bowiem w nich również mogą one zimować. W połowie maja oraz w sierpniu, zakładamy na pnie śliw opaski z tektury falistej, które po 2-3 tygodniach palimy. W okresie dojrzewania owoców, zbieramy i niszczymy wszystkie porażone owoce.

Jeśli mamy kilka śliw w ogrodzie, możemy też zastosować pułapki feromonowe, w ilości jednej sztuki na jedno drzewo. Wieszamy je dwukrotnie, w okresie intensywnego lotu motyli przed składaniem jaj.

Bardzo skuteczną metodą jest biologiczna walka ze szkodnikiem. W tym celu, kupujemy specjalne preparaty zawierające jaja owada – kruszynka, który jest naszym naturalnym sprzymierzeńcem w walce z owocówką śliwkóweczką (jak i z wieloma innymi szkodnikami).
W walce o zdrowe owoce pomagają nam też ptaki, szczególnie sikorki, które zjadają duże ilości larw, szczególnie tych zimujących na korze. Dlatego ważne jest stwarzanie im odpowiednich warunków, wieszając dla nich budki lęgowe.

W okresie rozwoju jaj można także stosować preparaty bakteryjne, zawierające Bacillus thuringiensis, dwukrotnie w odstępie 10-12 dni. Są one dostępne w dobrze zaopatrzonych centrach ogrodniczych.
3
Chemiczne zwalczanie szkodnika

Środki chemiczne w sadach przydomowych powinny być stosowane w ostateczności, kiedy szkodnik występuje w naprawdę dużych ilościach i niszczy większą część zbiorów.

Do ustalenia najlepszego terminu zastosowania chemicznych środków zwalczania roślin najlepiej zastosować pułapki feromonowe, które wskażą nam czas najintensywniejszego lotu motyli i składania jaj (jeśli ich nie mamy, pozostaje wnikliwa obserwacja drzew). Zabiegi stosujemy dwukrotnie w sezonie. Pierwszy raz w pierwszej lub drugiej dekadzie czerwca a drugi w drugiej połowie lipca lub w pierwszej dekadzie sierpnia.

Do stosowania w małych przydomowych sadach, najlepsze będą preparaty: Calypso 480 SC, Mospilan 20 SP oraz Steward 30 WG. Środki te oprócz tego, że są bezpieczne dla pszczół i innych pożytecznych owadów, są również dostępne w małych opakowaniach. Należy przy tym przestrzegać dokładnie instrukcji zawartych dla każdego z tych środków, szczególnie okresów karencji.
Strona 1 z 2

Powiązane porady

Komentarze (0)

* Pola wymagane

Twój e-mail nie będzie widoczny na stronie