asertywny człowiek

Jak nie dać się wykorzystywać innym?

szyszunia - specjalista Tipy.pl
asertywny człowiek
1 z 4
Od dziecka wpajano ci dobre maniery i szacunek dla innych ludzi. Niestety, często bywa tak, że dajemy komuś palec, a ten weźmie całą rękę i to już na dzień dobry. Dzieje się m.in. dlatego, że wiele osób uważa twoją grzeczność za dowód słabości i próbuje ci wejść na głowę. Jak położyć temu kres raz na zawsze? Czy jedynym sposobem jest całkowite zaprzestanie pomagania znajomym i rodzinie?
1
Jasno komunikuj swoje potrzeby

Jeśli dokucza ci brak wzajemności ze strony osób, którym pomagasz i o które się troszczysz, to być może przedkładasz ich sprawy nad własne. A ponieważ nikt lepiej od ciebie nie zadba o twoje potrzeby, warto nauczyć się jasno je komunikować. Uważność nie powinna być skierowana tylko w jedną stronę.

Masz prawo zadzwonić do przyjaciółki i oczekiwać, że cię wysłucha i udzieli wsparcia. Nie wahaj się prosić koleżanki z pracy, by wzięła za ciebie sobotni dyżur. Zwłaszcza gdy ty nieraz szłaś jej na rękę. Gdy po raz kolejny sąsiadka chce, byś odebrała jej płaszcz z pralni, śmiało powiedz, że tego nie zrobisz, ponieważ jesteś zmęczona. Nie bój się, że kogoś w ten sposób zranisz.

Jeśli nie nauczysz się mówić „nie”, możesz jedynie skrzywdzić samą siebie. Często obawiamy się, że asertywną postawą zrazimy innych. Ale tak się nie stanie. Wyrażanie złości i ochrona własnych interesów wcale nie kłócą się z dobrym wychowaniem. To obrona konieczna przed sytuacjami i ludźmi, którzy w jakiś sposób nam szkodzą. Relacje są zdrowe, jeśli cechuje je szczerość. Przekonasz się, że zamiast zniechęcić otoczenie, zyskasz jego uznanie.
2
Uprzejmość to nie uległość

Grzeczność nie jest uległością i przyzwoleniem na wchodzenie sobie na głowę. Dobre wychowanie to uśmiech, empatia, otwartość i przekonanie, że ja jestem OK i inni też są OK. Zasady savoir-vivre’u, takie jak ustępowanie miejsca w autobusie, nieprzerywanie cudzej wypowiedzi, sprawiają, że wszystkim żyje się lepiej.

I nie mają nic wspólnego ze słabością przejawiającą się w podporządkowaniu oraz braku własnego zdania. Przeciwnie, dzięki kindersztubie jesteśmy bardziej skuteczni, składając reklamację, prosząc o podwyżkę czy odmawiając czyjejś prośbie. Dlatego możemy powiedzieć, że nie istnieją żadne formy okazywania szacunku, które prowokują otoczenie do wykorzystywania drugiego człowieka. Do tego może natomiast doprowadzić brak manier.

W sytuacji, gdy ktoś postępuje nie fair i usiłuje nas zakrzyczeć, dobrze głośno i konsekwentnie wyrazić swoje wątpliwości co do jego zachowania. Grzeczność w niczym nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, utwierdza drugą stronę w przekonaniu, że nie ma do czynienia z egoistą czy gburem, lecz przyzwoitym człowiekiem. I skłania do okazania rozmówcy szacunku.
3
Asertywność to nie agresja

Zapewniam, że da się być uprzejmym i zdecydowanym zarazem. Dobre wychowanie wcale nie wyklucza oporu i postawienia na swoim. Ale wymaga zrozumienia sytuacji drugiej strony, a także zastosowania odpowiednich form.

Grzeczność nie jest słabością. Bywa niekiedy mądrym sposobem odparcia ataku lub zaczepki bez agresji oraz obraźliwych zachowań naruszających godność przeciwnika. Badania pokazują, niestety, że obniżyła się nasza tolerancja na brutalny egoizm, stąd jest go coraz więcej. Częściowo wynika to ze zmiany języka. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wyrazy dziś używane powszechnie, były zakazane. Wulgaryzmami posługują się nawet media. Obniżenie naszej wrażliwości wynika również częściowo z powierzchownego rozumienia psychologii.

Wiele osób asertywność utożsamia z agresją. Ja natomiast doradzam zastosowanie w konfliktowych sytuacjach wręcz wyrafinowanej uprzejmości. Na własnym przykładzie sprawdziłem, że to skutkuje! Ważne, by połączyć ją ze świadomością, na czym nam zależy i co pragniemy osiągnąć.
Strona 1 z 4

Powiązane porady

Podobne porady

Komentarze (0)

* Pola wymagane

Twój e-mail nie będzie widoczny na stronie