alkoholik

Jak przekonać alkoholika do leczenia?

DorotaDorota - specjalista Tipy.pl
Czy jest sens zmuszać do leczenia kogoś, kto nie jest do tego chętny, lub po prostu tego nie chce? Jest to trudna sytuacja. Tylko pod pewnymi warunkami można zmusić alkoholika do podjęcia leczenia. Na przykład wtedy, gdy zachowuje się skandalicznie, bądź stanowi zagrożenie dla siebie samego lub dla innych i trzeba wezwać pogotowie lub policję. Nie oznacza to jednak, że powinno się czekać na takie sytuacje. Bazując na doświadczeniu, wielu specjalistów zaleca dostosowanie się do następujących wskazówek:
1
Zaniechaj wszystkich „akcji ratunkowych”.
Członkowie rodzin bardzo często próbują uchronić swych najbliższych przed konsekwencjami ich działań wymyślając przeróżne wymówki. Ważnym jest, aby zaniechać tego typu zachowań. Każdy powinien ponosić konsekwencje swoich czynów. Jeśli będziemy chronić te osoby przed ponoszeniem konsekwencji, czy damy im szansę na zdefiniowanie tego problemu? Nie. Pamiętajmy o tym. Jeśli będziemy ciągle wyciągać ich z tarapatów, a nawet – co gorsze – usprawiedliwiać, bardziej im zaszkodzimy niż pomożemy.
2
Planuj w czasie swoje interwencje.
Postaw na rozmowę z uzależnionym, w niedługim czasie po zauważeniu problemu. Nie zwlekaj. Rozmawiaj po każdym incydencie spowodowanym alkoholem, na przykład po kłótni, której głównym tematem był alkohol. Wykorzystuj okazje, w których chory jest trzeźwy, kiedy oboje jesteście spokojni lub gdy macie chwilę prywatności.
3
Bądź konkretny.
Poinformuj członków swojej rodziny, że niepokoisz się stanem jednego ze swoich najbliższych. Powiedz, że oczekujesz wsparcia z ich strony w walce z alkoholizmem drogiej Wam osoby. Poprzyj swoje niepokoje przykładami sytuacji, w których alkohol wywołał problemy.
4
Określ konsekwencje.
Uświadom swojej rodzinie, że dopóki uzależniony nie otrzyma pomocy, to Ty będziesz ponosić konsekwencje jego picia. Zrób to nie po to by ukarać tą osobę, lecz po to, aby zadbać o swoje własne bezpieczeństwo. Jeśli zajdzie taka potrzeba, wyprowadź się z domu na jakiś czas.
5
Bądź gotowy do pomocy.
Zbierz informacje o lokalnych punktach pomocy osobom uzależnionym od alkoholu. Jeśli chory wyraża chęć podjęcia leczenia, nie zwlekaj i od razu umów go na wizytę u specjalisty. Zaoferuj, że pójdziesz z nim/nią na pierwszą wizytę lub spotkanie grupy AA.
6
Zadzwoń do przyjaciela.
Jeśli uzależniony wciąż odmawia przyjęcia pomocy, poproś przyjaciela, by z nim/nią porozmawiał. Czasami troszczący się, nie oceniający pochopnie przyjaciel może wiele zdziałać. Czasami potrzebna jest interwencja więcej niż jednej osoby naraz, aby przekonać bliską osobę do podjęcia leczenia.
7
Im Was więcej tym lepiej.
Z pomocą profesjonalnych terapeutów, niektóre rodziny mogą organizować specjalne spotkania terapeutyczne razem ze swoimi bliskimi. Można również poprosić przyjaciół o udział w takim spotkaniu. Spotkania te nie powinny się jednak odbywać bez udziału specjalistów, którzy mają doświadczenie w tego typu interwencjach.
8
Szukaj wsparcia.
Niezależnie od tego czy alkoholik szuka pomocy czy nie, możesz czerpać siłę od ludzi, którzy borykają się z podobnymi problemami. Istnieją różne grupy wsparcia dla rodzin alkoholików, jak np. Al-Anon, udzielający profesjonalnej pomocy i wsparcia małżonkom i innym dorosłym bliskim osób uzależnionych lub Alateen, grupa wspierająca i pomagająca dzieciom alkoholików. Tego typu grupy pomagają rodzinom zrozumieć, że nie ponoszą one odpowiedzialności za chorobę ich najbliższych, że powinni zadbać również o siebie.
Strona 1 z 2

Powiązane porady

alkoholik
Uzależnienie od gier komputerowych?
Ćwiczenia fizyczne

Podobne porady

Komentarze (14)

* Pola wymagane

Twój e-mail nie będzie widoczny na stronie

kowal42
03.08.2016
Nie da się zmusić do leczenia, ale jeśli już ktoś do tego dojrzeje, to trzeba przyjrzeć się różnym formom terapii i wybrać najlepszą dla siebie. Mój przyjaciel odbył leczenie w ośrodku stosującym tzw. terapię europejską. Jak dotąd świetnie sobie radzi
KrystianCzoch
09.07.2016
Ja również Izo przez to przechodziłem. Jakieś pół roku temu odwiedziłem Wiosenną na terapie. Pomogli znakomicie. Jak do tej pory nie wypiłem nic a nic, choć miałem okazję. Ja miałem ten plus, że moja dziewczyna, która ze mną mieszka (teraz już narzeczona) mnie namawiała na leczenie. W końcu jej się udało i tak o to trafiłem do tego ośrodka. Psychoterapeuta bardzo konkretny dzięki czemu było mi bardzo łatwo podjąć walkę. Robiłem to dla siebie i mojej przyszłej żony. Udało się. www.osrodekwiosenna.pl jak dla mnie bardzo dobry ośrodek.
IzaRodyc
03.07.2016
Wiem przez co przechodzi alkoholik, bo sama nią byłam. Ale niestety żyje sama i mi nie miał kto pomóc. Może gdyby znalazła się taka osoba szybciej bym poszła na jakąś terapię, nie czułabym się samotnie. Więc piszę to osób, które mają kontakt z osobami uzależnionymi, pomóżcie im, postarajcie się ich namówić na terapię. Ja byłam w ośrodku Wiosenna w Ściejowicach i dla mnie to był bardzo skuteczny pobyt. Od siebie mogę polecić. www.osrodekwiosenna.pl starajcie się aby czuli że mają dla kogo się zmienić, dla kogo przestać pić. Poczucie że jest się samemu z problemami jest cierpkie....
M
02.11.2015
Witam
Piszę procę magisterską i potrzebuję Państwa pomocy. Potrzebne są mi osoby będące w związku małżeńskim z osobą uzależnioną od alkoholu, która uczęszcza na terapię. Badanie polegałoby na wypełnieniu anonimowej ankierty. Bardzo proszę chętne osoby o odpowiedź.
Pozdrawiam
M.
Freda61
10.08.2015
Ja żyje z alkoholikiem 23lata i doszłam do wniosku że jestem idiotką !!!!!!!
za ten czas mogła bym napisać książkę o całym piekle na ziemi jakie przeszłam i chyba zacznę pisać żeby ostrzec inne kobiety . Też jestem w trudnej sytuacji bo przyjęłam psychopatę do swojego domu .Polecam paniom zastosować zioła szwedzkie Marii Treben ,działają na alkoholików jest to co prawda trinktura ,ale skutek niesamowity.Mój bandyta nie pije już dwa lata , ale jest jeszcze trudniej znęca się nademną psychicznie . pozdrawiam
#19323
01.05.2013
Porada Pani jest równie dobra jak moja.Co prawda nie mam osobistych tego typu doświadczeń, ale wspieram Panią w jej przekonaniu, co do słuszności udzielonej porady.Pozdrawiam serdecznie.
grazyna2
01.05.2013
Hmm Terapia przymusowa- brzmi rozsądnie, ale tak nie można, bo po kilku dniach chory wypisuje się na własne życzenie- wiem o tym z doświadczenia. Dodam może- alkoholik musi sam zrozumieć , iż musi się leczyć i chce. W przeciwnym razie zawsze znajdzie sposób ,aby się upić.
#19318
01.05.2013
To prawda, że życie z taką osobą potrafi skutecznie zamienić się w piekło.Polecam najpierw szczerą rozmowę, a jeśli to nie skutkuje poradzić się lekarza i poprosić aby ten porozmawiał z mężem.Jesli to nie da żadnego efektu polecam zaprowadzić męża do Psychologa i jeśli to również nic nie da zapisać go na terapię przymusową.To dla jego dobra i kiedy się otrząśnie napewno zobaczy świat innymi zdrowymi oczami i podziękuje.
grazyna2
27.04.2013
Alkoholik musi sięgnąć dna, nie należy go wielokrotnie straszyć, bo to nic nie da. Też aby zechciał się wyleczyć, trzeba konsekwencji i należy mu uświadomić co traci( nawet zagrozić odejściem) . Taka osoba musi sama zdecydować, iż chce się leczyć, bo na przykład żona odejdzie czy straci pracę , dom. Musi się o tym dowiedzieć nie podczas ciągu pijackiego, ale wtedy gdy myśli- gdy jest trzeźwy.musi to do niego dotrzeć.Druga połowa nawet dla jego dobra powinna odejść, jeśli nie umie z nim żyć. Terapia powinna objąć cała rodzinę.
linka
24.09.2012
Witam,ja jak inni tez mam problem z mezem,pije..jestesmy ze soba od9lat 6 lat w malzenstwie,problem kiedys byl ale niewidzialam go tak jak teraz,sa dni dobre i zle kiedy jak zaciagnie to pije kilka dni do pracy chodzi ale z pracy juz wraca pod wplywem,brat meza w czerwcu zmarl na marskosc watroby i od tego czasu wszystko wrocilo z piciem,maz juz kilka razy nial niewiem czy to zapasc alkocholowa czy padaczka niekontrolowal swojego zachwania mial nadmir sily ale ni i dziecku nigdy krzywdy niezrobil,niejest za dobrze prosby grozby tlumczenia i kosekwencja nic niedaly.Najwiekszy problem tkwi w tym ze od kilku m-cy jestesmy rodzicami adopcyjnymi 3 letniego dziecka i to mnie boli ze jestesmy po kursach po terapi w osr.adop, to sie mialo zmienic bylo dobrze a wszystko wrocilo,,, co robic jakie kroki podjac,,, mieszkanie mamy wspolne...a dziecko to widzi,,,