Dziecko smarka nos

Jak nauczyć dziecko smarkać nos?

MamamiaMamamia - specjalista Tipy.pl

Większość dzieci jest już na tyle rozwinięta fizycznie, że mogłaby się nauczyć smarkać nos w wieku 2 lat. Jednak zazwyczaj dzieci nie są tym zupełnie zainteresowane i wolą trzymać wydzieliny w nosku. Zanim dziecko nie nauczy się samo wydmuchiwać nosa, to musisz mu w tym pomóc (najlepiej aspiratorem np. Katarek).

 

Jeśli dziecko jeszcze nie potrafi samo smarkać, poniżej przedstawiam kilka metod, które pomogą mu się tego nauczyć. Jak już dziecko będzie chciało samo to robić, wówczas pierwszą rzeczą jaką powinnaś je nauczyć, jest to, aby nie smarkało zbyt mocno - zbyt mocne smarkanie może spowodować dostanie się wydzielin do zatok oraz ucha środkowego i być przyczyną infekcji.

1
Udawaj - pokaż dziecku jak się dmucha nos. Dzieci bardzo chcą być jak mama i tata, więc zazwyczaj to już wystarczy.
2
Nagrody - zaproponuj dziecku za wydmuchanie noska naklejkę lub jakąś inną drobną nagrodę.
3
Wyobraźnia - poproś dziecko, aby udawało, że zdmuchuje noskiem świeczki na urodzinowym torcie. Możesz nawet zaśpiewać dziecku "Sto lat". Możesz również powiedzieć, aby dziecko udawało, że ma zamiast noska róg (trąbkę) i na nim grało lub wyobraziło sobie, że musi nadmuchać noskiem balon.
4
Zabawa – Wyposaż dziecko w chusteczki higieniczne z postaciami z kreskówek. Zrób również zawody w smarkaniu np. kto będzie smarkać najciszej, najszybciej, najdłużej, najśmieszniej czy kto wydmucha najwięcej wydzielin z noska.
5
Regularnie używaj roztworu soli fizjologicznej oraz aspiratora - jeśli będziesz ich używać, dziecko będzie wiedzieć, że jeśli samo nie wydmucha noska, to ty mu w tym pomożesz. Sposób ten sprawdzi się w przypadku gruszki do nosa, której dzieci nie lubią. Używanie Katarku może nie być tak skuteczne, ponieważ większość dzieci się o niego wręcz dopomina.
6
Wspomnij lekarzowi o tym, że dziecko nie umie samo smarkać. Jeśli powiesz lekarzowi, że dziecko nie umie smarkać i zrobisz to w obecności dziecka, wówczas może ono się nieco zawstydzić. Poza tym, czasami polecenie wydane dziecku bezpośrednio przez lekarza może odnieść większy skutek, niż jeśli to ty mu coś karzesz.
7
Ćwicz z dzieckiem smarkanie wówczas gdy jest zdrowe. Ćwicz smarkanie również wówczas, gdy dziecko nie ma kataru np. poprzez zdmuchiwanie nosem dmuchawców, robienie nosem baniek podczas kąpieli, zdmuchiwanie nosem małych kawałków papieru ze stołu.
8
Czynnik zachęcający - dużo dzieci zaczyna smarkać po tym, jak dasz im lusterko, aby zobaczyły jak wyglądają ze smarkami na twarzy.
Strona 1 z 2

Powiązane porady

chora dziewczynka
ból gardła
czkawka

Podobne porady

Komentarze (6)

* Pola wymagane

Twój e-mail nie będzie widoczny na stronie

kremka
24.11.2015
Mój 4-letni synek nauczył się dopiero tydzień temu, za pomocą takiego sprzętu laryngologicznego do odtykania uszu - końcówka mała, wkładana do nosa, a na tym balonik (nie pamiętam nazwy, coś na "oto"). Dziecko musi noskiem nadmuchać balonik. Skrajnie proste urządzenie, pewnie nie kosztuje dużo (mieliśmy pożyczone). Uczyłam synka przez 2 lata wszelkimi metodami, a przez balonik nauczył się dmuchać nos w 20 minut :)
Nadija
19.10.2015
Moja 11 miesięczna córka pięknie wydmuchuje nos :) Fridy nie pozwalała użyć. Zaczęło sie od dmuchania ustami w taki jakby flet z przyciskami, który wydawał dźwięki. A potem to już mamę nasladowala i dmuchala najpierw ustami a potem tylko noskiem. Oczywiście nie jest to mocne dmuchanie ale wystarcza. Naprawdę można nauczyć już takiego maluszka :)
aga
05.02.2015
Jupi. Nauczylam.moja 1,5roczna corke smarkac!:)))
tata
13.10.2014
Niestety - także próbuję i nic nie wychodzi - synek ma już prawie 3 latka i nic nie idzie.
Gro
29.04.2013
Dokładnie tak! Próbowałem wszystkiego-nie spróbuje i koniec. Te porady to standardy na które każdy wypadnie, liczyłem na więcej...
alez ależ
07.12.2012
E tam, moje dziecko nie chce mnie naśladować w dmuchaniu nosa tylko ewentualnie w jedzeniu słodyczy, nie chce też się zawstydzić przy lekarzu, w ogóle mało sobie z niego robi. Nawet lubi. Frida to wielki straszak, ale powoli i do niej zaczyna się przyzwyczajać, baniek nosem nie puści bo w kapieli za nic nie zanurzy głowy poniżej lini wody. Już na godzinę przed kąpielą krzyczy "główka nie!", kiedy zbliżam się z lusterkiem- ucieka, świeczki gasi rzęsami, a wydzielinę z nosa rozmazuje reką po całym ciele bo gdy się bawi to jej image nie obchodzi jej wcale. Kiedy obiecuję jej nagrodę to o wykonaniu zadania już nie ma mowy bo jest histeria, że nagrodę "chcę już a tu już wszystko dobrze" i pokazuje na czerwony, spuchnięty i zatkany nos. To tyle w kwestii dmuchania nosa przez dwulatka. Przynajmniej moją dwulatkę.