Ziemniaki

Co można zrobić z ziemniaków?

To popularne warzywo lubią właściwie wszyscy i pozostaje nieodzownym dodatkiem do polskiego obiadu. Jednak czasem możemy mieć już ich dość w postacie gotowanych bulw. Poniżej kilka pomysłów na to co można z ziemniaków przygotować.
1
Puree ziemniaczane
Puree ziemniaczane

Puree, to chyba najbardziej popularne urozmaicenie podania ziemniaków, jednak gdyby ktoś miał problem z określeniem proporcji, mogą one przedstawiać się następująco:


1 kg ziemniaków
Łyżka masła
Łyżka śmietany kremówki
Sól do smaku


Obrane i ugotowane ziemniaki należy utrzeć z dodatkami na puszystą masę. Piure podajemy tak jak normalnie ugotowane ziemniaki właściwie do wszystkiego. Świetnie smakuje z sosem pieczeniowym, jednak trzeba uważać aby nie „zalać” go zbytnio.

2
Babka ziemniaczana

Potrawa wymaga trochę więcej pracy, ale jej smak wart jest poświęconego czasu


1 kg ziemniaków
2 łyżki masła
4 łyżki startego żółtego sera
2 żółtka
3 łyżki śmietany
Dwie garście pokrojonej w kostkę szynki
Sól i pieprz


Obrane i ugotowane ziemniaki należy przecisnąć przez prasę, następnie utrzeć je ze dodatkiem śmietany, żółtek, masła i startego sera. Do masy dokładamy szynkę i doprawiamy solą i pieprzem, całość starannie mieszamy. Wlewamy całość do lekko natłuszczonego naczynia żaroodpornego i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 45-50 minut.

3
Kotlety ziemniaczane:

1 kg ziemniaków
1 jajko
2 łyżki maki
3 łyżki tartej bułki
4 łyżki oleju
sól i pieprz


Obrane ziemniaki gotujemy i przeciskamy przez prasę, następnie mieszamy je z mąką i jajkiem, przyprawiając do smaku solą i pieprzem. Formujemy z masy niewielkie kotleciki, panierujemy je w tartej bułce i smażymy na rozgrzanym oleju, aż przybiorą złoty kolor. Świetnie smakują podane do mięsa, lub polane grzybowym sosem.

4
Knedle

2 szklanki przeciśniętych przez prasę, ugotowanych ziemniaków
1,5 szklanki mąki
2 jajka
Szczypta soli


Z ziemniaków, mąki, jajek i soli zagniatamy plastyczne ciasto. Formujemy z niego gruby wałek o średnicy ok. 4 cm i kroimy go na grube plastry. Następnie w dłoniach formujemy kulkę z każdego plastra i wrzucamy je na osoloną, gotującą wodę. Po ponownym zawrzeniu wody, gotujemy knedle jeszcze przez 4 minuty, po czym je delikatnie odsączamy. Knedle podajemy polane roztopionym, świeżym masłem. Knedle możemy nadziewać według uznania. Nadzienie może być „na słono” np. farszem z mielonego mięsa, lub „na słodko” np. suszoną śliwką. Jeśli wybieramy wersję na słodko, możemy polać knedle śmietanką i posypać cukrem.

Strona 1 z 2

Powiązane porady

spaghetti z awokado
spaghetti carbonara light
calzone

Podobne porady

Komentarze (5)

* Pola wymagane

Twój e-mail nie będzie widoczny na stronie

Micek
16.02.2017
A o pieczonych lub jak kto woli prażonych ziemniakach w kamionce na ogniu lub w garnku z marchewka boczkiem i cebula nikt nie wspomniał :-)
topielica
05.10.2013
Chyba najlepsze są placki ziemniaczane ,ja dodaję do takiej masy odrobinke drożdży co sprawia że są puszyste do następnego dnia,poza tym ulubione danie z ziemniaków-frytki ,czy ziemniaczki zasmażane -jest tego naprawdę sporo.
kasiulek_1994
27.05.2013
A gdzie kopytka i placki ziemniaczane?!?! ;D
grazyna2
01.05.2013
należy dodać też do tego frytki oraz kluseczki śląskie
goska87s
20.11.2012
U mnie w domu z pozostałych po obiedzie ugotowanych ziemniakach robiło sie kotlety, wg przepisu zbliżonego do podanego wyżej. Z tą jednak różnicą, że dodawało się do tego podsmażoną cebulkę, czasami z pieczarkami, i skwarki.To wszystko na patelni wymieszane z łyżką śmietany i przyprawami, następnie trafiało do masy ziemniaczanej. W tej wersji świetnie się sprawdzają jako przygryzka na grilla czy do piwa podczas meczu. Są smaczne i sycące :) Dodam jeszcze, że świetny efekt i nieco bardziej interesujący smak można uzyskać dodając do masy nieco mielonej papryki lub zioła prowansalskie, czy czosnek. Można przyprawy, zamiast do masy, dodać do bułki, w której panierujemy, i tym samym uzyskać za jednym razem różne kotleciki w odmiennych panierkach. Przy dodawaniu pieczarek można, zamiast pokroić je na kawaleczki, utrzeć je na tarce o grubych oczkach. O wiele lepiej wpasują się do ciasta.