Myśli samobójcze

Jak postępować w przypadku myśli samobójczych?

Boorka - specjalista Tipy.pl
Jeśli miewasz myśli samobójcze, tak naprawdę nie masz się czego wstydzić. Często w jednym momencie życia występuje wiele problemów, z którymi ciężko sobie poradzić. Dlatego nie myśl nawet przez chwilę, że to szaleństwo lub słabość, po prostu brakuje Ci skutecznego mechanizmu radzenia sobie ze stresującymi sytuacjami, które często występują. Jeśli Ty lub jakiś Twój znajomy miewacie myśli samobójcze, poniżej znajduje się kilka porad, które pomogą wam uporać się z problemami.
1
Poproś o pomoc.

Kiedy miewasz myśli samobójcze, natychmiast zadzwoń i poproś kogoś o pomoc. Poszukaj w Internecie numeru telefonu na linie dla osób z podobnymi problemami, lub zadzwoń do przyjaciela, tudzież innej zaufanej osoby.


Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży w Polsce: 116111
Poradnia Telefoniczna dla osób w kryzysie emocjonalnym: 116 123 (dyżurują specjaliści Instytutu Psychologii Zdrowia PTP)

2
Nie rób niczego.

Myśl o zakończeniu własnego życia bywa często bardzo kusząca. Ale staraj się powstrzymać od jakiegokolwiek działania w tym momencie. Nie musisz wpływać na swoje uczucia. Możesz poczuć brak kontroli nad sprawami, które maja właśnie miejsce w Twoim życiu, ale zapamiętaj, że właśnie w tym momencie możesz dokonać wyboru. Odczekaj chwilę, aż sprawy się ułożą. Przyrzeknij sobie, że przez 1 dzień, 1 tydzień, 1 miesiąc nie zrobisz sobie krzywdy.

3
Unikaj substancji odurzających.

W żadnym wypadku nie pij alkoholu, ani nie zażywaj narkotyków w celu zniwelowania bólu, który przeżywasz. W rzeczywistości substancje odurzające mogą sprawić, że poczujesz się gorzej i nie będziesz w stanie jasno myśleć, co może jedynie wzmocnić negatywne myśli i emocje.

4
Spraw, aby dom był bezpieczniejszy.

Ważne jest, aby w czasie kryzysu sprawić, aby dom stał się miejscem bezpiecznym. Usuń wszelkie narzędzia, za pomocą których możesz sobie zrobić krzywdę, oraz leki. Jeśli zażywasz lekarstwa, poproś drugą osoby, aby pomogła Ci je dozować.

5
Wyjdź z domu.

Jeśli nie czujesz się bezpiecznie w domu, wyjdź z niego i poszukaj miejsca, w którym będziesz czuć komfort. Jeśli nie ufasz sobie, kiedy spędzasz czas w samotności, zadzwoń do osoby, której ufasz i wiesz, że będzie w stanie dotrzymać Ci towarzystwa.

6
Wyrażaj swoje myśli i uczucia.

Trzymanie emocji w środku to największy powód złego samopoczucia. Nie bój się, ani nie wstydź wyrażać swoich uczuć, ponieważ to naprawdę może zredukować rosnącą presję. Porozmawiaj z terapeutą, przyjacielem, bliskim nauczycielem, doradcą zawodowym, lekarzem rodzinnym, lub kimkolwiek, komu ufasz. Mogą być w stanie wymyślić plan rozwiązania Twoich problemów.

7
Sporządź plan kryzysowy.

Plan kryzysowy to lista kroków, które należy wykonać będąc w kryzysie psychicznym. Zawsze można je zapamiętać, jednak lepiej sobie zapisać, zrobić kopię i umieścić w widocznym miejscu. Plan powinien zawierać także numery telefonu do doktora, terapeuty, przyjaciela, lub innej osoby, która może być pomocna w sytuacji kryzysowej.

8
Rutyna.

Rutyną jest codzienny rozkład zajęć i wykonywanych czynności. Jest to po prostu lista rzeczy, które robione są regularnie. Staraj się wykonywać owe czynności, nawet jeśli nie czujesz się na siłach. Rutyna pomoże utrzymać dzień w atmosferze normalnej, pomimo wszelkich kłopotów.

9
Nie odrzucaj swojego szczęścia.

Dobrym sposobem na minimalizację negatywnych uczuć jest wykonywanie czynności, które sprawiają Ci radość. Może być trudno przestawić się na aktywność jednak zawsze warto jest spróbować. Możesz zacząć od rzeczy najprostszych, takich jak przeglądanie zabawnych zdjęć, słuchanie wesołych piosenek, lub zabawa w śmieszne gry internetowe. Spróbuj również wykonać coś, do czego będzie potrzeba drugiej osoby, dzięki temu nie spędzisz czasu samotnie.

10
Unikaj rzeczy, które sprawiają, że czujesz się źle.

Unikaj wszelkich czynników, które rodzą Twój smutek i tylko potęgują myśli samobójcze. Przykładem mogą być smutne fotografie, filmy, piosenki, osoby z negatywnym wpływem, czy nawet niektóre miejsca.

11
Skorzystaj z pomocy natury.

Jeśli miewasz myśli samobójcze, poczujesz się znacznie lepiej kiedy nie będziesz zamykać się w pokoju i samotnie spędzać czasu. Wyjdź na zewnątrz i skorzystaj z promieni słonecznych, ponieważ dzięki nim Twój humor może się znacznie poprawić. Spróbuj się zrelaksować i zacznij czerpać przyjemność z tego, co daje nam natura.

12
Wysiłek fizyczny.

To może okazać się bardzo trudne, jednak postaraj się znaleźć trochę czasu i siły na ćwiczenia i ruchy ciała. Endorfiny uwalniane podczas aktywności fizycznej, mogą sprawić, że poczujesz się lepiej, nawet przez chwilę.

13
Pomyśl o tym, co trzyma Cię na tym świecie.

Pomyśl o rzeczach, które tak naprawdę utrzymują Cię przy życiu. Pomyśl o swoich celach, planach i przede wszystkim bliskich Ci osobach.

14
Nie rozpaczaj.

Depresja i myśli samobójcze nie są niemożliwe do opanowania lub nieuleczalne. Zawsze możesz otrzymać pomoc w takich wypadkach. Pamiętaj, że możesz sobie z nimi poradzić, i, że masz bliskie Ci osoby, które będą w stanie Ci w tym pomóc. Więc pociesz się faktem, że wszystko co złe, minie.

?

Wskazówki
* Możesz uważać, że nikt nie rozumie Twojego bólu i cierpienia przez które właśnie przechodzisz i może okazać się to prawdą. Jednak nie oznacza to od razu, że ludzie nie są gotowi Ci pomóc. Musisz uwierzyć, że samotność nie jest dobrym rozwiązaniem. Pamiętaj się przełamać i otworzyć, a inni na pewno będą skorzy do pomocy.

Strona 1 z 4

Powiązane porady

sposoby na zmęczenie
medytacja
Wolna, szczęśliwa kobieta

Komentarze (18)

* Pola wymagane

Twój e-mail nie będzie widoczny na stronie

MoE
05.04.2017
Weź gnata i się rozwal. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/-aś, to nie chcesz się zabić tylko świrujesz - oczywista rzecz. Podejdź sam/-a do siebie poważnie i nie świruj, bo to nie lunapark.

Ja wiem, z czym masz problem. Nie umiesz zdobyć kasy, bo znasz niewłaściwych ludzi: wiesz przecież, że są tacy, co puszczeni w samych gaciach, za chwilę gdzieś mieszkają, mają już pracę i spadli na 4 łapy. Znasz takiego kogoś? Stawiam bourbona przeciwko skisłej oranżadzie, że nie! No to do diabła poznaj. Może Cię czegoś nauczy, o czym sam/-a nie masz pojęcia.

Dowiesz się jak się to robi, to coś już masz w garści. Świrowanie zaś da Ci zero.
Mateo
09.03.2017
Wszyscy mają mnie dość. Mama, Brat, znajomi już dawno się odsuneli odemnie. Wciaz miewam mysli samobojcze nawet strecz ktory odwijalem z paczki po kirczakach nieswiadomie zwijalem w rulon na ktorym mógłbym sie powiecic. Nie wiem czy z tym wygram to jest coraz czestsze. Nie potrafie z tym porozmawiać z nikim nawet z moim bratem z którym mieszkam. Mam problem ze znalezieniem pracy bo od dawna straciłem pewnośc siebie. Wchodze do restauracji a po sekundzie ogarnia mnie panika i opuszczam lokal. Kiedys bylem inny radzilem sobie ze wszystkim i nic nie stanowilo problemu. Wszystko zmienilo sie sam nie wiem kiedy. Nie widze innego wyjscia a bardzo chce ulzyc moim bliskim zeby wiecej przezemnie nie cierpieli. Mama wciaz mi pisze ze chce jeszcze spokojnie pozyc.
apropo
24.08.2016
tak sobie czytam te porady i zauważyłem, iż często w nich występują słowa: "zadzwoń, tudzież porozmawiaj z zaufaną tobie osobą"... a co jeśli nie ma się z kim porozmawiać? i to nie tylko z zaufaną osobą, ale z kimkolwiek
Szymek
25.04.2016
Po co tyle sie meczyc? Od 3lat zastanawiam sie jak skonczyc ten pieprzony swoj zywot... Jakos nie mam po co zyc. No mam madzie ktora szanuje ale przez ciagle moje nastroje zamiast coraz lepiej jest coraz gorzej morze ona lepiej zeby znalazła sobie normalnego faceta takiego bez nałogow.. Wybacz mi madziu wiem ze mocno sie kochamy ale ja dłurzej nie zniose tego natłoku mysli tych złych uczuc ktore mi ciagle towarzysza. Ja nie mam siły juz... Wiem jestem tchorzem i egoista mozesz tak na mnie mowic z reszta ciagle mysle o sobie wiec jestem egoista a tchorzem jestem bo 3lata bałem sie zabic. Kilka razy probowałem na rozne sposoby leki to lipa tylko zygalem jak kot nie umiem tego zrobic wieszałem sie to nie zauwarzyłem ze wybrałem sucha gałaz teraz postanowilem podciac sobie żyły probowałem juz nawet mocno nie boli... Zrobie to na trzezwo i nie nacpany zeby mi nikt nie pierdolil ze sie nacpalem i nawet mi go nie szkoda.. Jestem juz rok trzeźwy i powiem ci ze to jeden huj nic lepiej nic gorzej mam 30 lat i znudzilo mnie juz zycie nie bierzcie tego do siebie. Nara wszystkim.
stokrotka8
10.03.2016
Sluchajcie, przeczytalam cu ludzie pisza, to jest okropne, jak mozna tak powiedziec aby nie ratowac tych co maja takie mysli, te mysli to nie sa nasze, malo ludzi wie o tym ze diabel ma mozliwosc podkladania nam swoich mysli, caly jego sukces polega na tym ze ludzie nie wierza ze istnieje, czytajcie Biblie, Pan Jezus jedna trzecia pracy poswiecal na wyganianie demonow, one sa wokol nas, nienawidza czlowieka, ich cel to doprowadzic do samobojstwa, dwa lata bylam dreczona przez te mysli i glosy, chetnie sie podziele jak mozna sie od tego uwolnic stokrotka_8@hotmail.com
JestNadzieja
08.02.2016
Naprawdę wam współczuję. Tyle cierpienia...i po co to wszystko...Otóż jest w tym pewien sens, chociaż może to wydawać się absurdalne. Spróbujcie pomodlić się do Ducha Świętego, własnymi słowami, szczerze, nawet jeśli nie wierzycie w Boga, wiecie, że to nic nie da itd To naprawdę działa! A już w ogóle gorąco polecam zapisać się na Seminarium Odnowy Wiary - wiele ludzi miało na tych spotkaniach doświadczenie realnej obecności Boga (czyli uczucie ciepła, radości, siły). Gwarantuję, że po tym doświadczeniu wasze życie nabierze blasku.
Przytaczam jeszcze słowa s. Faustyny "Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone - nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni" (Dz 1448).
MałyPrzyjaciel
23.12.2015
Z kazdej sytuacji jest jakies wyjscie..
ydcydyrrdcydyrxyrc
12.07.2015
Ja nie chcę pomocy. Ja chciałabym pomagać innym - ale nie mam siły (przynajmniej na razie). A gdy ktoś mi pomaga - dobija mnie to, bo nie potrafię się odwdzięczyć. Krótko mówiąc: czuję się niepotrzebna.
Sabinka9222
16.03.2015
Ja rowniez nie widze sensu dalej zyc, mam 23 lata. Mam roczna coreczke, dla ktorej wacham sie odejsc. Mialam 6 lat, matka zabila ojca, byoam z rodzenstwem u babci przez 4 lat! Babcia nas bila i ciagle karala..Po wyjsciu matk sie zmienila, wyzywala bila i tak az do 19 roku zycia, tzn tylko mnie bila najwiecej, a uczylam sie najlepiej, nie pyskowalam, sprzatalam, dziecinstwa nie mialam bo spadlo na mnie wychowywanie mlodszego rodzenstwa, wyrzucila mhie z domu jak mialam 19 lat, ale dalej nie potrafie znalezc szczescia, zawsxe jak krzyczala ja sie cielam, by sama sie karac.... mam faceta ale kocham kogos innego, on rowniez mnie kocha, ale nie chce by obce dziecko musial utrzymywac. Aktualnie mam kochaneho faceta duzo pomaga w domu, przy malej, pracuje itd, ale nie czuje sie z nim szczesliwa, wiem poprostu ze on zasluguje na kogos lepszego, jest on typem ktory lubi tylko siedziec w domu, a ja kocham imprezy.chociax rzadko wychodze, bo dziecio wazniejsze, kiedys uwielbialam sie smiac, od 4 lat bedac z moim chlopaki3, nie smieje sie wogole... zaminelam sie w sobie, nie mam przyjaciol, rodzina moja to patologia, omijamy sie nawzajem, nie chfe mi sie zyc, chociax mam dla corki, lecz zastanawiam sie czy i jej nie bedzie lepiej beze mnie tak jak innym jest dobrze gdy mnie nie ma...
desperat30
12.02.2015
tez uwazam, ze nie warto ratowac samobojcow. jesli wybrali smierc to trzeba uszanowac ich decyzje, a nie jeszcze przeszkadzac. mnie rowniez nic juz nie trzyma. nie mam pracy, dziewczyny, grona przyjaciol. jedynej wiernej przyjaciolki ojciec nie szanuje. ba nienawidzi jej wrecz. tylko nie wiem za co. zycie nie szczedzi jej przykrosci. ludzie i prawo traktuja ją jak jakąś rzecz. mimo to jest silniejsza psychicznie ode mnie. to typ ktory zostanie gdy inni odejda. jestesmy sobie cholernie lojalni i wierni. kocham w zyciu dwie kobiety - matke i wlasnie przyjaciolke. i to one ucierpia z powodu mojej smierci. nikt inny. chce umrzec tylko wacham sie w jaki sposob...