marihuana

Jak rozpoznać, że dziecko pali marihuanę?

Marihuana należy do grupy narkotyków „miękkich”, jest ona dość łatwo dostępna i stosunkowo niedroga, a w środowisku młodzieżowym uważana jest raczej za ciekawą używkę, niż narkotyk. Prawdopodobnie więc większość młodzieży prędzej czy później sięgnie po „skręta”, choćby z czystej ciekawości lub chęci zaimponowania w towarzystwie. Raczej trudno ochronić dziecko przed tą próbą, jednak warto znać objawy zażywania marihuany, aby zawsze mieć sprawę pod kontrolą, a nastolatka pod obserwacją.
1
Najbardziej charakterystyczny dla marihuany jest zapach: lekko słodkawy i nieco mdły, ale można go uznać za dość przyjemną ziołową woń. Jeśli rzeczy naszego dziecka są przesiąknięte właśnie takim zapachem, możemy przypuszczać, że nawet jeśli on sam nie palił, to przynajmniej znajdował się w towarzystwie osób palących, a to daje już podstawy do pierwszej poważnej rozmowy. Zwróć również uwagę na to, czy dziecko często wietrzy pokój. Jeśli tak to możliwe, że chce pozbyć się tych zdradliwych zapachów.
2
Podejrzliwi możemy stać się również wtedy, gdy w ubraniu dziecka znajdujemy „sprzęt” do palenia, czyli bibułki, fifki itp. mogą one być noszone dla czystego szpanu, ale mogą być też w praktycznym użytku. Znalezienie podejrzanego woreczka z zielonym tytoniem są już właściwie dobitnym dowodem na to, że nasza pociecha nie żyje zgodnie z prawem.
3
Warto zapoznać się ze zdjęciami świeżej rośliny konopi i porównać je z roślinkami, które nagle pojawiły się w pokoju naszego dziecka. W nagłe zainteresowanie botaniką i tłumaczenia, że roślinka jest młodym kasztanowcem raczej nie wierzymy.
4
Osobę pod wpływem narkotyku najłatwiej poznać po oczach. Powieki staja się opuchnięte, a białka przekrwione lub żółte, do tego dochodzi rozszerzenie źrenic i już możemy być pewni, że nasze dziecko nie ma czystego sumienia.
5
Osoby pod wpływem narkotyku, są bardzo radosne, można nawet powiedzieć, ze znajdują się w euforii. Nadmierna gadatliwość i napady niekontrolowanego chichotu powinny wzbudzić nasze podejrzenia. Może być również na odwrót - osoby odurzone będą siedzieć spokojnie w miejscu i uważnie obserwować całe otoczenie. Spożycie marihuany objawia się także wilczym apetytem, zwłaszcza na słodycze oraz problemami z pamięcią krótkotrwałą.
6
Zbyt duża dawka zioła, może doprowadzić do zatrucia organizmu, powiązanego z otępieniem, bólem głowy i wymiotami. Na szczęście środek ten jest właściwie niemożliwy w przedawkowaniu i jeden „trudny” wieczór nie zrobi dziecku krzywdy, a przy okazji najprawdopodobniej skutecznie zniechęci je do palenia.
7
Jeśli już nieszczęśliwie okaże się, że złapiemy dziecko na paleniu marihuany, nie popadajmy w panikę. Skonfiskujmy narkotyki, a następnie wytłumaczmy nieletniemu, że jego postępowanie jest niezgodne z prawem i karalne oraz jak poważne są skutki długotrwałego palenia. Rozsądnie przeprowadzona rozmowa z pewnością przekona nasze dziecko i zmusi je do przemyśleń.
Strona 1 z 2

Powiązane porady

Kobieta mówi do dziecka
Zły chłopiec
niska samoocena

Podobne porady

Komentarze (27)

* Pola wymagane

Twój e-mail nie będzie widoczny na stronie

Juhashujas
24.03.2017
A szkoda że alkoholem się nikt tak nie martwi. Z tego, co wiem, to właśnie alkohol bardzo łatwo zabija. I co rok zbiera swoje żniwa. Nie wiem jak ograniczonym i prymitywnym trzeba być, żeby robić z marihuany potencjalny wstęp do heroiny, albo jeszcze lepiej- wrzucać oba środki do jednego wora. To świadczy o braku elementarnej wiedzy. Jak dla mnie- nie bez powodu Polska to jeden z najbardziej zacofanych krajów. Żałosne- od wieków pije się tu alkohol i gdzie doszliśmy? Praktycznie nigdzie, a jedyne z czego "polaczki" mogą być "dumni" to historia (na którą notabene nie mieli żadnego wpływu, ha ha ha). Spójrzcie też na Rosję- groteska na cały świat. A jak wiecie za kołnierz tam nie wylewają.

A najbardziej śmieszą mnie przejęci rodzice, którzy nie potrafili upilnować swojej pociechy i się skończyło tak, jak się skończyło, a winą za wszystko obarczają nic innego jak... marihuanę. A może by doszukać się głębszych przyczyn?

Powiem tak- upij jednego człowieka, a drugiego upal, a potem zobacz, który robi się agresywny, który chce wsiadać za kółko i który traci świadomość tudzież kontrolę nad swoim zachowaniem.

Pić trzeba potrafić. Niestety 90% ludzi nie potrafi i mamy potrąconych pieszych, zarzygane podłogi i bójki. Z marihuaną jest dużo łatwiej- jedynie schizofrenicy nie radzą sobie z tą używką. A dla reszty- miód i ambrozja. Praktycznie nie szkodzi (O ile używamy sporadycznie).

Myślcie ludzie. Bo jak na razie większość tego kraju śmierdzącego bezrobociem i piwem potrafi jedynie drapać się po otłuszczonym brzuchu i słuchać medialnej propagandy. Smutne. Smutne jak jasna cholera.
Normalny_człowiek
25.07.2016
@bea
No ja przepraszam najmocniej, ale do cholery to jest marihuana. Tutaj nie występuje coś takiego jak uzależnienie do stopnia wynoszenia rzeczy z domu, szanujmy się do ciężkiej. Tekst ,,od skręta się zaczyna" to gówno prawda. Zaczyna się od alkoholu i to on jest największym złem, mówię to na przykładzie siebie (świadectwa z paskiem w liceum) i na przykładzie moich znajomych (również dobrych uczniów, z dobrych domów)
Tekst z serii ,,śmierć dilerom" proszę odstawić na bok, marihuana akurat nikogo nie zabiła nigdy (jedyny przypadek, to jak tona towaru kogoś przygniotła) i jest stosowana raczej do innych celów, głównie leczniczych. W tym państwie kiedyś stały sklepy z DOPALACZAMI, dopami do cholery, to jest śmierć. Zwrócę się teraz do iście zmartwionych rodziców- jeżeli drodzy państwo czytacie takie artykuły, znaczy to że wasza inteligencja nie jest na tyle duża, żeby samemu sobie poradzić z problemem, więc po prostu z nim nie walczcie. Jeżeli wasze dziecko to normalny, dobrze uczący się człowiek który nie wraca co sobotę pijany, to po prostu dajcie spokój. Jedynym minusem marihuany jest fakt, że w tym pięknym państwie jest to nielegalne, więc martwić możecie się jak wasza pociecha chodzi z palącym problemem w kieszeni, więc po prostu dajcie im palić w domu. ;)
Serdecznie dziękuje i pozdrawiam.
bea
02.06.2016
Widzę że niektórzy z was mają ubaw.Rodzice się martwią a was to bawi ,zobacz jeden z drugim jak się kończą zabawy z tzw.używkami .Naług jaki kolwiek nie da się kontrolować ,inponowanie kolesiom to bzdura im się udaje a ty wylądujesz na ojomie .Wiem co to igranie z nałogami napatrzyłam się dosyć .Najpierw fajna zabawa bo młodość musi się wyszumieć ,a potem uzależnienie ,masz dzieci ,patrzą na rodziców jak wynoszą wszystko co jeszcze jest aby mieć na towar ,działkę ,śmieszne pośmiej się jak potrafisz .Z mojej perspektywy to koszmar z którym walczę do tej pory nigdy tego gówna nie brałam i nie będę brać .A was ostrzegam kiedyś będziecie sami rodzicami i będziecie myśleć o jak najlepszej przyszłości dla tych których kochacie.....wtedy zrozumiesz......
Prawozondny
12.02.2016
TAK TO PRAWDA ZABRONIC DZIECKOM I ZBIC JE MOCNO! MARICHLA POMAGA ALE NIE NA MUZG
Magda
24.07.2015
Aż żal to czytać -_- xD
ADreaMO
04.05.2015
Z jednej strony beka z was ale chociaż 7 punkt jest w miarę ogarnięty bo miałem ziomeczków których matki waliły od razu na psiarnie..
karl
27.11.2014
" jak poważne są skutki długotrwałego palenia" Jakie bo chcę wiedzieć
piotrek23
14.06.2014
Powinno bardzo poważnie porozmawiać z dzieckiem
palacz
26.05.2014
beka XDDDD
Heniek
05.05.2014
Jaka rozmowa. Od razu należy zgłosić na policję że dziecko posiada narkotyki, dostanie zawiasy to więcej nie sięgnie po marihuane, a dalej niech dochodzą kto mu sprzedał.